Były ksiądz Natanek namawia swoich wiernych, do tego, by nie przyznawali się, że mają koronawirusa?

Bogumił Storch
Bogumił Storch
Piotr Natanek nadal urzęduje w Grzechyni w pow. suskim. Jego "kazania" wciąż są w internecie zrzut ekranu/YT
Piotr Natanek, były ksiądz, który po suspendowaniu (nie może odprawiać mszy świętej, nauczać, prawić kazań ani pobierać dochodów) utworzył własną sektę, teraz, jak ustaliła Gazeta Wyborcza, namawia swoich wiernych, by ukrywali, że mają koronawirusa. Szokująca relacja rodziny seniorki, która była u Natanka w Grzechyni. Samozwańczy duchowny rozsiewa też teorie spiskowe o Covid-19.

W swoim imperium Piotr Natanek organizuje coś na wzór mszy świętych i zloty swoich wyznawców. Na terenie pustelni na stałe mieszka kilka osób, które pomagają mu w utrzymaniu gospodarstwa.

Czytaj także

Były ksiądz nagrywa swoje kazania i publikuje je w internecie. Krakowska kuria oświadczyła, że to fałszywy prorok, ale wielu nadal mu wierzy na słowo. I może się to dla nich źle skończyć.

Czytaj także

Natanek znów szokuje! Chodzi o zarażonych Covid-19 wiernych

Według ustaleń Gazety Wyborczej, suspendowany ksiądz, Piotr Natanek, nic nie robi sobie z faktu, że został wyrzucony ze stanu kapłańskiego. Mężczyzna organizuje spotkania ze swoimi wyznawcami, na których przekonuje ich, że epidemia koronawirusa to wymysł, który staje na drodze religii katolickiej. Rodziny osób, które nadal bezgranicznie ufają byłemu duchownemu, twierdzą, że manipuluje on ludźmi do tego stopnia, że ukrywają oni objawy zakażenia koronawirusem.

Czytaj także

Jak informuje Gazeta Wyborcza, Natanek nie wierzy w koronawirusa i do tego samego przekonuje swoich wyznawców, przez co m.in. ukrywają oni objawy zakażenia. Świadkiem takiej sytuacji była wnuczka jednej z kobiet, która pod koniec września br. wzięła udział w spotkaniu w Grzechyni z suspendowanym wiele lat temu księdzem Natankiem. Seniorka, która wróciła stamtąd z objawami COVID-19, postanowiła je ukryć, wskutek czego zaraziła swojego męża i pozostałych członków rodziny, w dodatku naraziła na zakażenie kolejne kilkadziesiąt osób.

Ludzie są tak zmanipulowani i wyszkoleni, mają tak wyprane mózgi, że ukrywają choroby i nie zgłaszają objawów związanych z COVID-19 (...)

opowiadała "GW" wnuczka zakażonej koronawirusem.

Czytaj także

Natanek i jego teoria spiskowa o koronawirusie

Były ksiądz już na początku pandemii zasłynął jako osoba podważająca istnienie koronawirusa, a także zwolennik teorii spiskowej, w myśl której rządy na całym świecie zaplanowały pandemię, która ma stanowić jeden z objawów nadchodzącej apokalipsy. W jednym ze swoich kazań z 10 maja tego roku stwierdził na przykład, że środowiska dziennikarskie, pracownicy przedsiębiorstw energetycznych i policja nie chorują, ponieważ pośrednio odpowiadają za utrzymywanie spisku.

Nagranie pojawiło się najpierw na youtubowym kanale, które publikuje jego kazania, a potem także na wielu innych stronach w internecie.

Czytaj także

O Piotrze Natanku z Grzechyni, gdzie ma swoją posiadłość boją się mówić mieszkańcy tej miejscowości, ale także i urzędnicy z okolicznych gmin.

- Tylko niech mnie pani nie cytuje - zastrzega jeden z nich, z którym rozmawialiśmy.

Potem będzie o mnie znów mówił na kazaniu i straszył klątwami. A wśród ważnych ludzi z naszego terenu są i tacy, co jeżdżą do niego co niedzielę

wyjaśnia.

Czytaj także

FLESZ - Czym jest długi COVID-19?

Wideo

Materiał oryginalny: Były ksiądz Natanek namawia swoich wiernych, do tego, by nie przyznawali się, że mają koronawirusa? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

No to na co czeka milicja? Przecież na to co ten gostek robi jest paragraf. Policja ma obowiązek chronić społeczeństwo przed oszołomami a nie robi tego. To tak jak z pouczaniem ludzi o noszeniu maseczek zamiast wlepiać kary. Znam takiego co śmiał się z policji że już go pouczali 20 razy. Ciekawe ile ludzi zaraził przez ten czas dzięki policji.