Były krakowski przeor może wylądować za kratkami

IAR
Byłemu przeorowi klasztoru kamedułów na Bielanach w Krakowie grozi 10 lat więzienia. Prokuratura krakowska przesłała do sądu akt oskarżenia w jego sprawie.

Zakonnik odpowie za przywłaszczenie mienia klasztornego, pieniędzy i cennej figurki. Wraz z nim na ławie oskarżonych zasiądzie kobieta, której były przeor podarował klasztorną własność. Jak wylicza prokurator Bogusława Marcinkowska były to krzesła, stół, fotel biurowy oraz cenna figura Jezusa Frasobliwego. Przeor przywłaszczał sobie również klasztorne pieniądze. Raz była to kwota 50 tys. zł, innym razem 40 tys. zł i 20 tys. zł. Meble i figurka są teraz dowodami w sprawie, a pieniądze zniknęły.

Prokurator dodaje, że zakonnik nie miał żadnego prawa do podejmowania podobnych decyzji. Wszelkie mienie, które znajduje się w klasztorze jest mieniem całego zakonu kamedułów, a nie przeora. Ten ma się jedynie mieniem opiekować, nie ma prawa go rozdawać. Kobieta, która pojawiała się w klasztorze to lekarka Małgorzata L. Przeor poznał ją w 2004 roku i zaproponował opiekę medyczną nad starszymi zakonnikami klasztoru kamedułów. Małgorzata L. rzeczywiście opiekowała się tymi osobami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie