Była prezes Wisły Kraków Marzena S. poskarżyła się w sprawie gróźb internautów

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Andrzej Banaś
Przebywająca w areszcie tymczasowym Marzena S. zawiadomiła policję o licznych groźbach, które pojawiły się w internecie pod jej adresem. Chodzi głównie o komentarze internautów, którzy nie kryli oburzenia zarzutami jakie przedstawiono byłej prezes Wisły Kraków. Po przeanalizowaniu zawiadomienia policja, za zgodą prokuratury umorzyła dochodzenie.

FLESZ - Cała Polska w strefie czerwonej

Na decyzję policji zażalenie do sądu złożył pełnomocnik pokrzywdzonej. Na początku października sąd poinformowa, że zgadza się z decyzją śledczych i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.

Była prezes Wisły Kraków jest podejrzana o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyrządzenie szkody na mieniu klubu (przekraczające 7,3 mln zł). Miała też narazić piłkarską spółkę na spowodowanie szkody w wysokości 2,5 mln zł. Za kratkami Marzena S. przebywa od października ub. roku.

W sprawie dotyczącej Wisły Kraków zarzut przedstawiono również m.in. Robertowi S., byłemu wiceprezesowi zarządu Wisła Kraków SA. i byłemu członkowi Rady Nadzorczej. Również chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Zarzuty ciążą też na Tadeuszu C. (były członek rady nadzorczej) oraz Annie M.-Z. - żonie wysoko postawionego w gangsterskiej hierarchii bojówki Sharks Grzegorza Z. ps. „Zielak”.

Zarzuty postawiono też Damianowi D., innemu z byłych wiceprezesów klubu. - W postępowaniu nadzorowanym przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu tymczasowy areszt wobec Damiana D. nadal jest stosowany - tak odpowiedziała nam Anna Marszałek, gdy ostatnim razem pytaliśmy o losy mężczyzny.

Śledztwo jest w toku.

Czytaj także

Z informacji portalu tvn24.pl wynika, że działania władz Wisły polegały na podpisywaniu fikcyjnych umów przez zarząd klubu, w tym prezes Marzenę S., z firmą Anny M.-Z. Z konta klubowego miało zniknąć co najmniej 824 tys. zł. W tytułach przelewów dla żony kibola wpisywano m.in. „doradztwo marketingowe”, „pośrednictwo w pozyskaniu sponsora”. Firma Anny M.-Z. według Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej zajmowała się „praktyką pielęgniarek i położnych”.

Tymczasem na jaw wyszły zeznania Pawła M., ps „Misiek”. Do materiałów, które wyciekły z przesłuchań, dotarła katowicka "Gazeta Wyborcza". "Misiek" wspomina m.in. o Marzenie S. - Pieniądze z prowizji od pozyskanych sponsorów były przelewane na konto firmy żony „Zielaka”, a potem dzielone na naszą czwórkę tj. mnie, "Zielaka", Marzenę S. i Damiana D. Podziałem tych pieniędzy zajmował się Damian D. wraz z „Zielakiem” - opowiadał skruszony lider Sharksów.

"Misiek" zeznał również, że wiceprezes Wisły Kraków Damian D. oraz prezes tego klubu Marzena S. (oboje w ubiegłym roku zostali zatrzymani przez CBŚP) co miesiąc oddawali mu ze swoich pensji 15 tys. zł. Ponadto, jak opisał szef Sharksów, pieniądze z prowizji od pozyskanych sponsorów były przelewane na konto firmy żony „Zielaka”, innego z przywódców gangu. W ten sposób "dorabiali" nie tylko gangsterzy, ale także Marzena S. i Damian D.

Paweł M. ujawnił również, że wraz z Damianem D., który był wcześniej menedżerem jego siłowni, znajdującej się w hali TS Wisła, handlowali narkotykami i papierosami.

Co więcej - jak pisze "GW" - według „Miśka”, w czasach, gdy Towarzystwo Sportowe Wisła przejęło Wisłę SA, zgłosiła się do niego kobieta, która zaoferowała 2 miliony złotych łapówki w zamian za umożliwienie prawa pierwokupu terenów należących do TS Wisła. Gdyby to nastąpiło, wielosekcyjny klub straciłby swój najcenniejszy majątek. Do transakcji z nieznanych przyczyn jednak nie doszło.

Czytaj także

Czytaj także

Wisła Kraków. Transparenty mówią, skąd są kibice "Białej Gwi...

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Była prezes Wisły Kraków Marzena S. poskarżyła się w sprawie gróźb internautów - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:D

Sarapata w tarapatach?

B
Blumontis

Przecież ona już nie nazywa się S. tylko Czekaj.