Budżet traci na skażonym spirytusie. Ile? Dziesiątki milionów rocznie

Joanna Pieńczykowska
Polskapresse Dziennik Zachodni/arch.
Dziesiątki milionów złotych rocznie traci Skarb Państwa na procederze sprzedaży skażonego spirytusu bez akcyzy jako alkoholu spożywczego - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Zdaniem NIK poprawy wymaga również sposób ściągania zaległej akcyzy od wyrobów alkoholowych. Izby celne odzyskują bowiem mniej niż 1 proc. tego podatku.

Akcyza od alkoholu zapewnia rocznie budżetowi państwa 10 mld zł. Alkohol etylowy objęty jest bowiem podatkiem akcyzowym wynoszącym 49,6 zł/litr czystego spirytusu (100 proc. alkohol). Te wpływy mogłyby być jeszcze wyższe, gdyby nie działalność grup przestępczych, które sprowadzają na rynek spirytus jako skażony, by sprzedawać go potem, po oczyszczeniu, jako spożywczy.

Zdaniem NIK ostatnie regulacje wprowadzone przez resort finansów sprawiły, że polski rynek jest obecnie lepiej chroniony przed obrotem skażonym alkoholem. Minister finansów wykreślił niedawno pięć substancji skażających z wykazu środków uprawniających do stosowania zwolnień z podatku akcyzowego. Poza tym, jak wynika z raportu, na wniosek polskiego resortu finansów Komisja Europejska usunęła z przepisów unijnych jedną z substancji skażających (mieszaninę alkoholu izopropylowego i bitrexu). To jej właśnie najczęściej używały grupy przestępcze do nielegalnego wprowadzania alkoholu na rynek.

NIK sprawdził, że budżet traci też na nieefektywnym ściąganiu należności od dłużników zalegających z zapłatą podatku akcyzowego. Izby celne i urzędy skarbowe odzyskiwały bowiem mniej niż 1 proc. należności. A zaległości pod koniec 2010 sięgały 1,2 mld zł. Niewiele wskórać mogły też urzędy kontroli skarbowej. Kiedy dyrektorzy wydawali decyzje wymiarowe wobec podatników, którzy w poprzednich latach nie wywiązywali się rzetelnie z płatności, oni w tym czasie pozbywali się majątku, a nierzadko likwidowali działalność gospodarczą.

W raporcie stwierdzono też, że celnicy nie wykorzystują w pełni uprawnień, które dostali na początku 2010 r., czyli prawa do działań obserwacyjnych, a także nagrywania potencjalnych przestępstw. W trakcie kontroli okazało się, że dopiero trwają przygotowania do zakupu potrzebnego sprzętu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie