reklama

Brzęczek: Mamy świadomość swojej klasy i siły

Filip Bares
Filip Bares
Zaktualizowano 
Szymon Starnawski
ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY 2020. - Zwycięstwo w Skopje było przez nas wywalczone i bardzo ważne. Od tego czasu Macedonia poszła tylko do przodu, ale jesteśmy świadomi swojej klasy i siły - powiedział na sobotniej konferencji prasowej selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek. W niedzielę na PGE Narodowym Biało-Czerwoni zagrają z Macedonią Północną i mogą wywalczyć już awans do Euro 2020.

- Nie widzę w swoim zespole żadnego zdenerwowania. Jutrzejsze spotkanie może dać nam awans, bo sobie na to wcześniej zapracowaliśmy - powiedział trener Brzęczek.

Do zapewnienia sobie wyjazdu na Euro 2020 Polacy nie potrzebują pomocy innych zespołów. Do świętowania potrzebne jest tylko zwycięstwo nad Macedonią Północną.

- Jesteśmy przygotowani na taki scenariusz, ale zaczęliśmy o tym myśleć dopiero po zwycięstwie w Rydze - powiedział rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Wygrana z Łotwą była łatwa i przyjemna, ale nie każdy był zadowolony. Po spotkaniu upust swojemu zdenerwowaniu dał Kamil Glik, który twierdził, że jego koledzy grali "pod siebie".

- Ten temat jest już zamknięty. Tak czasami jest, że starsi zawodnicy zwrócą uwagę młodszym. Nie mam z tym problemu i to tylko świadczy o dojrzałości. Końcówka pierwszej połowy nie wyglądała najlepiej. Kamil pomyślał, że trzeba kolegom zwrócić uwagę. Druga połowa to inna historia. Teraz liczy się tylko jutrzejszy mecz z Macedonią Północną - skomentował to selekcjoner.

W tych eliminacjach Macedonia już nie jeden raz zaskoczyła swoich rywali. W czwartek dość niespodziewanie pokonała Słowenię 2:1 po świetnej grze całego zespołu i przed niedzielnym meczem zajmuje trzecie miejsce z 11 punktami na koncie.

- Ta drużyna rozwija się w czasie tych eliminacji. Mają żywiołowość i są trudni do przewidzenia. Najważniejsze dla mnie jest jednak to jak my będziemy się prezentować - powiedział Brzęczek.

W pierwszym meczu między tymi zespołami Polska skromnie wygrała 1:0 po golu Krzysztofa Piątka.

- Poziom jest wyrównany. Jak spojrzymy na inne grupy to faworyci tak łatwo nie mają. Zwycięstwo w Skopje było wywalczone i bardzo ważne dla nas. Od tego czasu Macedonia jest lepsza, ale mamy świadomość swojej klasy i siły - ocenił selekcjoner.

- Macedonia ma dobrych piłkarzy, kilku znam z boisk Serie A. Goran Pandev i Elif Elmas stanowią o ich sile w ofensywie, ale to przecież drużyna. Grają razem i to pokazali w meczu ze Słowenią. Wiadomo mają swoje słabsze strony i mieliśmy już to na odprawach. Będziemy chcieli to wykorzystać. W Skopje byli bardzo pewni siebie i zdeterminowani. Mają jeszcze szanse na awans i z pewnością będą o to jutro walczyli. Myślę, że to dobre dla nas, dla spotkania i dla widowiska - ocenił obecny na konferencji prasowej Bartos Bereszyński.

W starciu z Łotwą piłkarz Sampdorii nie zagrał - zastąpił go na lewej stronie obrony Maciej Rybus, a gdy ten zszedł z kontuzją na boisku pojawił się Arkadiusz Reca. Brzęczek zapytany o to czy obecność Bereszyńskiego jest jakąś sugestią odpowiedział "być może".

- Nasza sytuacja kadrowa się nie zmieniła i tylko Krystian Bielik nie jest do naszej dyspozycji. Jeśli do jutra nic się nie zmieni to nie przewiduje wielkich zmian w składzie - dodał selekcjoner.

EL. ME 2020: Polska gra na wyjeździe z Izraelem

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie