Brytyjczycy kontra niewolnictwo

    Brytyjczycy kontra niewolnictwo

    Jacek Stawiski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Brytyjskie gazety pełne są analiz, co stanie się z gospodarką europejską, także brytyjską, po bardzo prawdopodobnym załamaniu rozmów o finansowym ratowaniu Grecji i wyjściu tego kraju ze strefy euro.
    Jacek Stawiski

    Jacek Stawiski

    "Daily Telegraph" ostrzega, że każdy Brytyjczyk, który posiada akcje giełdowe, musi liczyć się ze stratą nawet dziesięciu procent ich wartości z powodu spodziewanych turbulencji na giełdach. Z kolei "Guardian" zwraca uwagę, że w samej Grecji sytuacja staje się bardzo poważna, mieszkańcy wyciągają z kont pieniądze, nawet po kilkaset euro dziennie, i transferują pieniądze do innych krajów UE. Co ciekawe, zaznacza dziennik, wśród Greków panuje przekonanie, że ich kraj korzysta na obecności w strefie euro.

    Brytyjczycy wiele uwagi poświęcają także innemu kryzysowi na południu Europy - tym razem chodzi o imigrantów. Wielka Brytania i sąsiednia Irlandia nie są członkami układu o ruchu bezpaszportowym Schengen, ale i tak borykają się z problemem tysięcy ludzi, pragnących nielegalnie przedostać się na Wyspy.
    We francuskim porcie Calais setki imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu koczują, licząc na przedostanie się na drugą stronę kanału, gdzie bardzo często mają rodziny lub znajomych. W prasie brytyjskiej sporo jest informacji o przemycie ludzi z Afryki do Wielkiej Brytanii. Szczególnie chodzi tutaj o przemyt ludzi do pracy niewolniczej czy do pracy w domach publicznych kobiet z Nigerii. Specjalna komisja rządowa wydała raport, w którym alarmuje, że w ubiegłym roku do policji zgłosiło się aż dwa tysiące osób, potencjalnych ofiar przemytu ludzi z Afryki. Skala współczesnego niewolnictwa jest tak duża, że Izba Gmin przyjęła w tym roku specustawę, dającą policji i prokuraturze nowe uprawnienia w walce z tą plagą.

    Skoro mowa o plagach społecznych, to jeszcze garść informacji z rządowego raportu o przemocy seksualnej wobec dzieci na Wyspach Brytyjskich. Tylko w ubiegłym roku zanotowano ponad 30 tys. przypadków przemocy seksualnej wobec nieletnich. To liczba rzeczywiście zastraszająca. Policja ocenia, że aż jedna trzecia ofiar miała mniej niż 11 lat. Większość nieletnich, którzy padli ofiarą przemocy o podłożu seksualnym, miała od 12 do 16 lat. Właśnie od 16 lat na Wyspach Brytyjskich legalne są kontakty seksualne zarówno hetero, jak i homoseksualne.
    Tylko w ubiegłym roku zanotowano ponad 30 tys. przypadków przemocy seksualnej wobec nieletnich. To liczba zastraszająca
    Marynarka wojenna Wielkiej Brytanii rozwiązała umowę o pracę z Williamem McNeillym, który kilka miesięcy temu ujawnił raport, demaskujący rzekome zagrożenie, jaki dla bezpieczeństwa ludności stanowi flota łodzi podwodnych z rakietami jądrowymi, stacjonująca w Szkocji. McNeilly twierdził, że dowództwo floty notorycznie zaniedbuje procedury bezpieczeństwa i wycisza wszelkie incydenty, które mogą zagrozić reputacji marynarki wojennej. Po ujawnieniu raportu marynarz uciekł za granicę, ale potem wrócił i oddał się w ręce żandarmerii wojskowej. Przeprowadzone dochodzenie nie wykazało jednak, zdaniem resortu obrony, żadnych poważnych uchybień w procedurach zabezpieczenia atomowej floty. Z kolei rządząca Szkocją Partia Narodowa określiła wyjaśnienia rządowe dotyczące bezpieczeństwa mianem "obrazy ludzkiej inteligencji". Szkoccy narodowcy chcą wycofania brytyjskich ładunków jądrowych ze swojego kraju.

    Wielka Brytania wspomina, bo trudno powiedzieć, że świętuje, dwusetną rocznicę zwycięstwa wojsk koalicji antyfrancuskiej nad armią Napoleona pod Waterloo w 1815 r. Dowódcą wojsk sprzymierzonych był brytyjski książę Wellington. Dla Wielkiej Brytanii definitywne pokonanie Francji napoleońskiej stanowiło szczytowy moment potęgi. Przez najbliższe sto lat, aż do I wojny światowej, można mówić o dominacji Imperium Brytyjskiego w polityce światowej. Dlatego każdy zwiedzający Londyn dzisiaj łatwo trafi na pomniki i miejsca upamiętniające triumfy nad armią napoleońską, poczynając od słynnej kolumny Nelsona na placu Trafalgar, dworca kolejowego Waterloo czy łuku triumfalnego ku czci Wellingtona w centrum stolicy. Oficjalnej delegacji przewodniczy następca tronu książę Karol, który odsłoni pamiątkową tablicę.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo