Bronisław Komorowski: PiS urządziło w Sejmie teatr

Rozmawia Katarzyna Borowska
Jarosław Kaczyński po wyjściu z sali obrad alarmował, że łamane są zasady demokracji
Zanim posłowie PiS opuścili obrady powiadomili dziennikarzy, że to zrobią - mówi "Polsce" marszałek Bronisław Komorowski.

Czuje się Pan tyranem ograniczającym demokrację? Prezes PiS porównał Pana działania do tego, co dzieje się na Białorusi.
Przesada w języku politycznym jest zjawiskiem częstym. Mam nadzieję, że wiele ludzi w Polsce ma wyrobione zdanie na temat tego, jaki mam charakter, jakie poglądy i jaki stosunek do demokracji.

Ale przyzna Pan, że marszałek w Sejmie dużo może.
Może rzeczywiście sporo. Ale jest ograniczony przede wszystkim przez regulamin. Musi też oczekiwać, że i parlamentarzyści, szczególnie doświadczeni, a jeszcze bardziej - szefowie klubów parlamentarnych - będą go przestrzegali.

Kiedy jednak marszałkiem był Ludwik Dorn, PO, także Pan, skarżyliście się na jego rządy i zbyt dużą władzę.
Przeszkadzało nam to, że PiS łamał parytet w komisjach. A do marszałka Dorna były zupełnie inne zarzuty - mianowicie takie, że nie poddawał pod głosowanie wniosku o swoje odwołanie. Zgodnie z regulaminem mógł to zrobić, i to było nieładne.

Pan nie będzie tak robił?
Już zaproponowałem zmianę w regulaminie w tej sprawie. Odwołanie marszałka będzie się odbywało na zasadzie konstruktywnego wotum nieufności, ci, którzy będą chcieli go odwołać, będą musieli wskazać kandydata na jego następcę. Takiego wniosku marszałek nie będzie mógł wstrzymywać.

To może rzeczywiście trzeba ograniczyć władzę marszałka?
Nie. Mając ten sam regulamin, można być dużo bardziej rygorystycznym dla opozycji, powołując się na literę prawa, a można lekko odpuszczać. Problem w tym, że opozycja to "odpuszczanie" często wykorzystuje. Np. marszałek może nie pozwolić na zadawanie pytań przy trzecim czytaniu ustawy. Ale może również to zrobić. Kłopot polega na tym, żeby opozycja nie składała stu takich samych. Bo to już jest obstrukcja.

Dziś nie był Pan zbyt surowy?
Nie. Wniosek PiS został zgłoszony za późno na piśmie, być może przez bałagan w klubie, być może był to zamysł celowy. W związku z tym podjąłem decyzję o skierowaniu sprawy do komisji. Natomiast wniosek formalny, zgłoszony przez marszałka Putrę o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów, musiałem poddać pod głosowanie. Był głosowany i przepadł. PiS sam wpadł we własne sidła.

Czemu więc posłowie PiS zareagowali tak radykalnie i opuścili obrady?
To był teatr. Już o 8 rano posłowie PiS powiadomili dziennikarzy, że będzie tego rodzaju protest - czyli zanim zgłosili pismo do Konwentu Seniorów, i zanim w ogóle był głosowany wniosek formalny o zwołanie Konwentu.

Może lepiej byłoby im umożliwić wprowadzenie debaty na temat prokuratury do porządku obrad.
Opozycja chce korzystać od razu z górnego C. Przecież równie dobrze mogła tę sprawę poruszyć podczas rozpatrywania spraw bieżących. Ale ona od razu chce debaty. Nie mogę pozwolić na obstrukcję prac parlamentu.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czeter

Teatr w sejmie robią oszołomy z PO.Wychodzi im to jak tragikomedia.Mam nadzieje, ze nie wyjdzie im to na zdrowie.

m
margrabia

Zamiat kogoś pouczać nauczycielu historii, uderz się we własne piersi - jaki dajesz przykład młodzieży obłudniku ?

b
bissi

PIS zachowuje sie w Sejmie tak jak kiedys Samoobrona ,awantury wrzaski i destrukcja.

S
Spoko

Nieszczesciem tego kraju sa nauczyciele tymczasowo zajmujacy wysokie stanowiska panstwowe.

Dodaj ogłoszenie