Bromski: Platforma woli futbol od kultury. A telewizja to narzędzie polityczne

Anna Ziobro
Jacek Bromski
Jacek Bromski Bartłomiej Międzybrodzki/Polskapresse
Udostępnij:
Nasza krytyka forsuje dziwaczną i przewrotną jak na nasze czasy tezę, że dzieło sztuki musi być smutne, ma pokazywać bezrobocie na Śląsku, nędzę i rozpacz - mówi reżyser, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Jacek Bromski w rozmowie z Anną Ziobro.

Wrócił Pan właśnie z Cannes, gdzie w niedzielę kończy się jeden z najbardziej znanych festiwali filmowych na świecie. Podobno jest to już impreza tylko dla producentów. Sztuka filmowa liczy się tam mniej. Większy nacisk jest położony na zdobywanie nowych kontaktów i robienie dobrych biznesów.
Nie można tak powiedzieć. Festiwal w Cannes ciągle ma renomę najważniejszego festiwalu na świecie i po Wenecji jest najstarszym festiwalem. Ale to prawda, że z roku na rok coraz bardziej się komercjalizuje. A targi filmowe są od dawna bardziej widoczne niż filmy konkursowe. To zresztą obok Los Angeles najważniejsze targi filmowe.

(...)

Jakie są szanse na to, że w Polsce doczekamy się kiedyś festiwalu na podobnym poziomie? Czego nam brakuje: reżyserów, aktorów, producentów, menedżerów kultury?
Ale przecież my już mamy festiwal, o którym głośno na całym świecie. Przecież Camerimage to jedyny nowy festiwal, który w ostatnich latach odniósł międzynarodowy sukces. Jego twórcom udało się wypracować bardzo oryginalną formułę, stawiając na operatorów filmowych, którzy wszędzie indziej czują się niedoceniani i poza Polską rzadko uważa się ich za artystów. Wszystko wyszło z tradycji naszej słynnej łódzkiej szkoły filmowej, gdzie operatorzy studiowali razem z reżyserami i od początku wspólnie z nimi pracowali nad filmem. Dzięki poparciu światowej sławy operatorów udało się rozsławić Camerimage w całym świecie. Oprócz tego, że zaczęli do nas przyjeżdżać, sprowadzili mnóstwo gwiazd, reżyserów i aktorów. Niewiele festiwali na świecie, poza trzema głównymi, ściąga tylu znanych reżyserów i operatorów co Camerimage. Odnieśliśmy gigantyczny sukces dzięki temu wspaniałemu pomysłowi Marka Żydowicza.

Idąc dalej, jak dziś promować dobrą i wartościową rozrywkę kulturalną? To w ogóle możliwe?
Przede wszystkim: promować, a nie dołować. Nasza krytyka forsuje dziwaczną i przewrotną jak na nasze czasy tezę, że dzieło sztuki musi być smutne, ma pokazywać bezrobocie na Śląsku, nędzę i rozpacz etc. A wystarczy sięgnąć do historii: René Clair dzięki komediom został klasykiem kina oraz członkiem Akademii Francuskiej, tak samo Billy Wilder i wielu, wielu innych. Już Molier wiedział, że to dzięki komediom dotrze do szerszej publiczności. Wierzę, że jemu chyba nasi krytycy nie odważą się odmówić artyzmu? Spójrzmy na filmy Woody'ego Allena, jak pierwsze z brzegu: "Manhattan" czy "Annie Hall". Oprócz tego, że są wybitne, dostały też Oscary. Sporo klasyki amerykańskiej to przecież świetne komedie. W dodatku nikt nie odmawia im prawa do tytułu dzieła filmowego.

Gorzej, gdy wziąć pod lupę komedie z kategorii: głupie. Niedawno cała Polska dyskutowała o tym, jak nisko kino może upaść przy okazji premiery filmu "Kac Wawa".
To już zupełnie inna sprawa. Ale pamiętajmy, że filmy tzw. poważne też często bywają bezdennie głupie.

Kiedyś rozmawiałam z rzeźbiarką Magdaleną Abakanowicz o sztuce i propagowaniu kultury w Polsce. Powiedziała, że aby móc rozmawiać na temat współczesnych kierunków, musi wyjeżdżać z kraju. Podobno wiedza na te tematy w Polsce bardzo ostatnio podupadła i właściwie jest już znikoma.
Rzeczywiście, bardzo podupadła i nadal podupada. To również pokłosie tego, że nie mamy dobrej telewizji publicznej, która, najogólniej mówiąc, jest dzisiaj pozbawiona finansowania i dlatego musi naśladować wzorce telewizji komercyjnej. Nie mamy więc teatru, dobrego dokumentu, najlepszych filmów. Nasza partia rządząca woli futbol od kultury. A telewizję ktoś traktuje jako narzędzie polityczne.

Jacek Bromski, reżyser m.in. "U Pana Boga za piecem", "Dzieci i ryby". Scenarzysta i producent filmowy, prezenter radiowy. Członek Komitetu Kinematografii

Cały wywiad przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kon Donek
Najlepszym filmem J.Bromskiego był "Alice" (jaki to był w kinach tytuł polski??), i do tego w tamtych latach niósł jakis taki powiew Zachodu, wolności ze świata. No i oczywiście "Zabij mnie, glino!", z hamburgerami ;-)
t
todd
Panie Jacku...dlaczego nikt z mądrych ludzi jacy niewątpliwie są w "polskiej kulturze" nie dostrzegł chwili, gdy POspolity dresiarz i jego debilno infantylni "fachowcy" założyli garnitury i wespół z antypolskimi dysPOzycyjnymi "zaprzyjaźnionymi"... mediami zdemolowali Polskę ??? Bo to, iż "durnia mamy za plemiela" dostrzega już nawet dziecko... "uciekanie" przed tym tematem przez " squrwione środowisko" nic nie daje, a tylko odwleka nieuchronny proces pokazanie prawdziwego ryja POmpowanego reforMATOŁKA "uśpionego" od czasów.... "nocnej zmiany". POmroczność gdańska.... to klucz do tej "organizacji" a słowa wytrychy to "druga Japonia" i "druga Irlandia" - tak się "dziwnie" składa , iż ZAWSZE dla środowiska .... PO UBeckiego ...
S
Sybirak
Bromski to drugi głupek po Jarkaczu.
p
polo
Np.;
"Naukowcy, doktoranci polskich wyższych uczelni technicznych 
po zapoznaniu się z badaniami prof. Wiesława Biniendy z Uniwersytetu w Akron Ohio USA dotyczącymi technicznych aspektów katastrofy smoleńskiej Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. stwierdzają, że przesądzają one w sposób ostateczny, iż gdyby skrzydło samolotu uderzyło w brzozę, to z pewnością przecięłoby ją nie naruszając zdolności nawigacyjnych samolotu.
Stanowisko to potwierdzają obecni na spotkaniu:
Prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki – Dyrektor Instytutu Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej
Prof. dr hab. inż. Andrzej Michał Oleś – z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego
Prof. dr hab. inż. Jacek Rońda – z Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo-Hutniczej
Prof. dr hab. Edward Malec – Dyrektor Instytutu Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego
Prof. dr hab. inż. Piotr Witakowski – z Wydziału Geomechaniki, Budownictwa i Geotechniki Akademii Górniczo-Hutniczej
Więcej;
w polityce.pl
A
Arnold
Ktoś z głową będzie musiał przecież PO-sprzątać PO Platformie Opoźnionych.
k
kolon
Zaakceptowanie przez Donalda Tuska fizycznej agresji Stefana Niesiołowskiego wobec Ewy Stankiewicz bardzo niepokoi. Gdy patrzymy na sprawę zupełnie chłodno stwierdzamy, że nie ma śladu dowodu na tezę o "prowokowaniu" polityka, co zresztą też byłoby kuriozalnym argumentem. Niesiołowski był na terenie Sejmu, w trakcie wydarzeń publicznych, grzecznie został poproszony o wypowiedź. Odpowiedział wulgarną agresją - słowną i fizyczna. Ewa Stankiewicz nie chodziła za nim przez dwadzieścia minut z kamerę, jej film pokazuje prawdę.

Premier najpierw milczał, potem Niesiołowskiego skarcił publicznie, a następnie pochwalił. Partia rządząca zaś w zdecydowanej większości od początku zachowanie Niesiołowskiego usprawiedliwiała.

Niestety, ale musimy mieć świadomość, że ta postawa będzie miała swoje konkretne konsekwencje:

1. Zwiększa agresję w życiu publicznym, wprowadza do niej przemoc

2. Osłabia pozycję mediów

3. Podkreśla i tak już jaskrawą nierównowagę medialną. Dziennikarz kojarzony z opozycją kolejny raz okazał się być traktowany jak osoba gorszej kategorii. Można go bezkarnie lżyć i popychać, można potem dywagować czy prowokował. Dokładnie tak jakby rozważać czy mąż-alkoholik słusznie pobił żonę bo "zupa była za słona". Tu pytanie brzmi: "czy Ewa Stankiewicz miała złe spojrzenie".

Konsekwencją tego będzie niestety jakaś kolejna tragedia. Skoro sam Donald Tusk dał zgodę na agresję wobec dziennikarki opozycyjnej, skoro zdjął immunitet z kamery, to inni pójdą dalej. Ktoś wkrótce dziennikarza kojarzonego z krytycznym podejściem do władzy pobije, ktoś przyłoży, kolejny dojdzie do wniosku, że może zabić.

Tak, to mocne słowa, ale jest naszym obowiązkiem mówienie prawdy. Tak jak prawdą jest, że nakręcanie przez władzę i media nienawiści do PiS, zgoda na agresję i wyzwiska, na pogardę odbierającą cechy ludzkie doprowadziło do morderstwa działacza PiS w Łodzi (na zdjęciu).

Mam nadzieję, że Tusk i jego koledzy mają świadomość, że akceptując rękoczyn Niesiołowskiego jednocześnie zezwalają na kolejne napaści na dziennikarzy kojarzonego z opozycją. Mam nadzieję, że wiedzą iż sprawują władzę, ich słowa mają realną siłę, media i ludzie traktują je poważnie.I odbierają jednoznacznie: są w Polsce ludzie gorszej kategorii, pozbawieni elementarnej ochrony.

Jedyne pytanie więc brzmi: kto następny po Ewie Stankiewicz?
b
belfer
Przeciez bylo juz tyle rzadow i co bylo wam tak dobrze z nimi, teraz wam cos obcieli?
S
Sawicki
Wmówili nam że to PiS chce zrobić państwo policyjne. Straszyli nas Kaczorami, Ziobrą i ABW -- wszystko po to, żeby dorwać się do władzy i samemu zrobić to czym was straszyli.

PO to okradanie państwa i Polaków ! Tusk i PO, to nieustanne dążenie do całościowego ograniczenia wolności obywateli, inwigilacja, kłamstwo oraz nakładanie na Polaków coraz to nowych podatków, innych danin i ich podwyższanie.

Teraz chcą kontrolować media i internet. Chcą pełnej cenzury, aby nikt im nie mieszał w ich prywacie i korycie, które sami sobie przyznali.

Panuje w Polsce całkowity brak odpowiedzialności decydentów za rządzenie krajem i całkowita bezkarność za ich poczynania w parlamencie, za złodziejstwo, korupcje, przewały w armii, autostradach, budownictwie, sprzedaży majątku narodowego i gruntów, w instytucjach pomocy społecznej i innych złodziejskich praktykach.

Przecież Tusk i ludzie z PO, mieli być najlepsi, mieli się na wszystkim znać, okazuje się jednak, że ministrowie w rządzie Tuska są niekompetentni z partyjnego nadania, bez dostatecznej i podstawowej wiedzy na temat resortu którym kierują.

Pamiętacie ofensywy ustawowe zapowiadane przez Tuska w ciągu ostatnich ponad czterech lat ? Co rok zapowiadał ofensywy: wiosenną, letnią,jesienną, zimową, nawet hucznie i w blasku fleszy przenosił swoją kancelarię do sejmu, by osobiście niby nadzorować owe ofensywy -- niestety zawsze kończyło się na zapowiedziach.

Tusk, to notoryczny kłamca , jego zapowiedzi i obietnice nie są warte funta kłaków !

Tusk i PO od pięciu lat opowiada Polakom bajki. Zamiast obiecywanych pakietów ustaw usprawniających gospodarkę i reformujących finanse państwa, od kilku lat mamy medialną szopkę ( np. Inwestor z Kataru który pojawił się przed wyborami i znikł po wyborach ) , propagandę i zapowiedzi zapowiadające kolejne zapowiedzi oraz ofensywy legislacyjne, których nie ma.

Ustawy uchwalone przez PO, są to w większości buble krytykowane przez wybitnych ekonomistów , konstytucjonalistów i ekspertów.

Kaczyński już rządził i to dobrze -- nie przeszkadzał przedsiębiorcom , nie uchwalał bubli ustawowych, tylko "zaprzyjaźnione media" i POwska propaganda zrobiły z niego nieomal zbrodniarza.
D
Donald
To, że nam się nie udało z Zieloną Wyspą jest wyłącznie winą partii Jarosława Kaczyńskiego!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

To samo dotyczy afery hazardowej, stoczniowej, smoleńskiej, szpitalnej, autostradowej, stadionowej, receptowej, szkolnej, emeryturowej, TV cyfrowej, informatyzacyjnej oraz afery inwigilacji internetowej (ACTA).

Zawsze nasi dziennikarze dzielnie stoją na straży prawdy oraz na straży ustroju.

Winę za całe zło w naszej ukochanej ojczyźnie ponosi PiS, który -- chcąc założyć IV Rzeczpospolitą -- dąży do zburzenia dotychczasowego porządku ustanowionego przez gen. Kiszczaka oraz innych ludzi honoru.

PS. To nieprawda, że w Polsce są loże masońskie, mafie lub inne tajne stowarzyszenia!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.
b
billyjoe
głupoty waść wypisuje-a jakie pan ma osiagnięcia -komedyjka i to ciągnięta za uszy przez 3 odcinki????te wystawy sztuki nowoczesnej co nie podobne do psiej budy??-KULTURA to skończyła sie razem z komuną.Nawet takie tuzy jaj Wajda czy Hofnann kręcą same GNIOTY!!!!proszę -możecie się tak dalej bawić -ale za WŁASNE PIENIĄDZE!!!
p
polo
Ostatnio pojawiło się ze strony świń wiele "komentarzy" na temat niebezpieczeństwa jakie grożą rosyjskim piłkarzom wynajmującym pokoje w hotelu "Bristol".
Oto kolejny świński i prowokujący "komentarz" niejakiego tow. Protasiewicza KCPO.
Rozmowa miała miejsce w RMF FM. Na pytanie dziennikarki o nieudolność Muchy, Protasiewicz odpowiada tak:
- Przecież wiemy dobrze, że tam na Krakowskie Przedmieście przychodzą różni ludzie. I ci, powiedziałbym, patrioci, ale też ci, którzy o przeciwnikach - zwłaszcza kibicach czy zawodnikach drużyn konkurencyjnych - myślą w kategoriach wrogów, których trzeba zniszczyć. Różne incydenty na polskich stadionach się zdarzają, a kibole są w drugim, jeśli nie w trzecim szeregu popierających Jarosława Kaczyńskiego czy uczestniczących w tych marszach z pochodniami. To naprawdę duże ryzyko.

Dziennikarka nie daje za wygraną i pyta dalej;
- Ale ja pytam o ruch ministry Joanny Muchy, nadgorliwość?
Odp;
- Moim zdaniem miała prawo, a nawet obowiązek, żeby przestrzec Rosjan, że może dojść do jakichś incydentów. Rosjanie to przemyśleli - twierdził poseł PO.
Więcej pod tytułem;
Protasiewicz: Kibole popierają Kaczyńskiego, pod Bristolem może być nieprzyjemnie

Takie nachalne wmawianie Polakom nieistniejącego zagrożenia ma swój cel. Reżimy często używają wyprzedzającej dezinformacji gdy zamierzają dokonać prowokacji i oskarżyć przeciwników politycznych o wywołanie zamieszek.
Obawiam się, że świnie coś knują.
P
PO
że daliśmy się brac
P
Proń..
Aktualne?
Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarośc, po szarośc
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starośc, na starośc
Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie, zwątpienie

Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc.
Przez noc
Przez noc.
Kiedy to bylo śpiewane?
p
polo
przestałem oglądać polskie filmy. Miałem dosyć głupawego lewackiego dowcipu, wszechobecnego chamstwa, fałszu i bluzgów wylewających się z ekranu.
Paszli won, lewacka hołoto !
K
Kultura Myszkiewicza
Wmówili wam że to PiS chce zrobić państwo policyjne. Straszyli was Kaczorami, Zbiorą i ABW - wszystko po to, żeby dorwać się do władzy i samemu zrobić to czym was straszyli. PO, to okradanie państwa i Polaków ! Tusk i PO, to nieustanne dążenie do ... rozwiń całośćograniczenia wolności obywateli, inwigilacja, kłamstwo oraz nakładanie na Polaków coraz to nowych podatków, innych danin i ich podwyższanie. Teraz chcą kontrolować Polaków ,media i internet, chcą pełnej cenzury aby nikt im nie mieszał w ich prywacie i korycie, które sami sobie przyznali. Panuje w Polsce całkowity brak odpowiedzialności decydentów za rządzenie krajem, i całkowita bezkarność za ich poczynania w parlamencie, za złodziejstwo, korupcje, przewały w armii, autostradach, budownictwie, sprzedaży majątku narodowego i gruntów, w instytucjach pomocy społecznej i innych złodziejskich praktykach. Przecież Tusk i ludzie z PO, mieli być najlepsi, mieli się na wszystkim znać, okazuje się jednak, że ministrowie w rządzie Tuska są niekompetentni z partyjnego nadania, bez dostatecznej i podstawowej wiedzy na temat resortu którym kierują.
Pamiętacie ofensywy ustawowe zapowiadane przez Tuska w ciągu ostatnich ponad czterech lat ? Co rok zapowiadał ofensywy: wiosenną, letnią,jesienną, zimową, nawet hucznie i w blasku fleszy przenosił swoją kancelarię do sejmu, by osobiście niby nadzorować owe ofensywy - niestety zawsze kończyło się na zapowiedziach.
Tusk, to notoryczny kłamca , jego zapowiedzi i obietnice nie są warte funta kłaków !
Tusk i PO, od pięciu lat opowiada Polakom bajki. Zamiast obiecywanych pakietów ustaw usprawniających gospodarkę i reformujących finanse państwa, od kilku lat mamy medialną szopkę ( np. Inwestor z Kataru który pojawił się przed wyborami i znikł po wyborach ) , propagandę i zapowiedzi zapowiadające kolejne zapowiedzi oraz ofensywy legislacyjne, których nie ma.
Ustawy uchwalone przez PO, są to w większości buble krytykowane przez wybitnych ekonomistów , konstytucjonalistów i ekspertów. Tusk jest żałosny, dziwię się tylko dlaczego PO-lacy jeszcze mu ufają ?
Nie dajcie się nadal ogłupiać.
PO straszy PISem, ale wystarczy przemyśleć te 2 lata rządów PIS - czy było coś nie tak ? Na pewno nie, tylko przestępcy i skorumpowani POlitycy więcej się bali, a nie zwykły obywatel. Niestety PO rozszerzyła propagandowo ten strach na wszystkich Polaków i nadal , to robi i to dość skutecznie.Jednak ten, kto potrafi myśleć wie,że nie było i nie ma się czego bać.
PiS nawet Kaczyńskim będzie lepszy od PO z Tuskiem. Kaczyński już rządził i to dobrze,nie przeszkadzał przedsiębiorcom , nie uchwalał bubli ustawowych, tylko media i POwska propaganda zrobili z niego nieomal zbrodniarza. Kaczyński ma swoje miusy, ale jego działania nie są kierowane przeciw zwykłym obywatelom, tylko jest to walka polityczna i chęć rozliczenia tego co szkodzi, szkodziło i nadal pozostaje bezkarne.
Jedną z metod utrzymania przez Tuska i PO władzy jest podsycanie w Polakach strachu przed powrotem do władzy PISu.
Tusk i PO, wciskają Polakom bzdury, że niby państwo PiSu, to było państwo policyjne. Prawda jest taka, że oprócz pijaru i propagandy Tusk i PO, nic nie potrafią, wręcz szkodzą !
Ciężko nas los doświadczył chwilowo rozum nam odbierając. I nie chodzi tu o głupotę rodaków głosujących na PO i p. Tuska, ale o akceptację jego kłamstw.
Dodaj ogłoszenie