reklama

Brian Laudrup: Francja faworytem mundialu pełnego niespodzianek

RedakcjaZaktualizowano 
AP/EAST NEWS
- Myślałem, że Polska w Rosji wypadnie lepiej - mówi Brian Laudrup to 82-krotny reprezentant Danii, mistrz Europy z 1992 roku, a także uczestnik Euro 1996 i mistrzostw świata 1998. Na tegorocznym mundialu jest ekspertem duńskiej telewizji.

Jak podobają się Panu te mistrzostwa? Jak ocenia Pan ich poziom?
Cóż, dla mnie to mundial niespodzianek. Wczesne odpadnięcie Niemców, Argentyny, Hiszpanii i Portugalii tylko to potwierdza. Spójrzmy na półfinały. O ile Belgowie i Francuzi zaliczali się do grona faworytów, o tyle niewielu ekspertów typowało, że tak daleko zajdą Chorwaci i Anglicy. Ja w zasadzie nie znam żadnego, a trochę grałem w Anglii i wciąż mam tam kontakty.

Wiele osób, w tym przede wszystkim kibice, z którymi często rozmawiamy, narzeka na brak finezji i polotu w meczach. Zgadza się Pan z tymi opiniami?
Tak, fani mają rację. Dobrze to widać na przykładzie Anglików. Do półfinału udało im się zdobyć 11 bramek, gdzie - tu strzelam, bo nie jestem pewien w 100 proc. - osiem z nich padło po rzutach rożnych i wolnych. Rzeczywiście wiele drużyn postawiło przede wszystkim na defensywę i dopracowanie stałych fragmentów, na czym w pewnym sensie cierpi widowisko, ale to też jest futbol i jego urok. Może i nie oglądamy najprzyjemniejszego dla oka mundialu, ale jeśli chodzi o niespodzianki, to te mistrzostwa są absolutnie wyjątkowe i fantastyczne.

Co zaważyło na wczesnym pożegnaniu wielu faworytów? Jakie Pana zdaniem popełniali błędy?
Niemcy wyglądali bardzo źle jako cała drużyna. Trener Joachim Loew rozpoczął wymianę pokoleniową, ale pozostawił w składzie kilu mistrzów świata sprzed czterech lat, by zachować równowagę. Okazało się, że ta sztuka mu się nie udała i „Die Mannschaft” sensacyjnie nie wyszedł z grupy. Argentyna? Zbyt mocno uzależniona od Leo Messiego, który nie był w najlepszej formie. Hiszpanie sami sobie strzelili w kolano, zwalniając trenera Julena Lopeteguiego tuż przed mistrzostwami. Dużo obiecałem sobie też po Belgach. Myślałem że zagrają w finale, bo do tej pory grali bardzo sprytnie i wykorzystywali potencjał swoich gwiazd, ale na Francuzów to nie wystarczyło. Francja jest teraz moim faworytem do końcowego triumfu.

Jest Pan zadowolony z występu Danii?
Nie. Fajnie, że wyszliśmy z grupy, ale zagraliśmy jeden dobry mecz - w 1/8 finału z Chorwacją, przegrany po karnych. W fazie grupowej Dania grała nudny futbol, zupełnie nie taki jak oczekiwałem. Pewnie, wynik też jest ważny i rozumiem, że drużyna skupiła się na tym by przede wszystkim awansować do fazy pucharowej, ale trochę zawiedli nasi liderzy. Uważam, że Christian Eriksen nie był dobrze przygotowany do turnieju.

A co sądzi Pan o występie Polaków? Pewnie pamięta Pan naszą kadrę z eliminacji.
Myślałem, że Polska wypadnie lepiej. Macie gwiazdę wielkiego formatu w osobie Roberta Lewandowskiego i wielu dobrych piłkarzy, grających w silnych klubach. Wydaje mi się, że oczekiwania w waszym kraju przerosły tę drużynę. Lewandowskiemu grało się trudno, bo nie otrzymywał takiego wsparcia, jakie ma w klubie.

Większość naszej rozmowy to zastanawianie się, dlaczego wielcy zawodzą. Może to kwestia zbyt napiętego kalendarza piłkarskiego?
Z pewnością. W Europie każda topowa drużyna gra praktycznie co trzy dni. To musi odbijać się na formie piłkarzy, chociaż z drugiej strony, jeśli popatrzymy na ostatni półfinał, to Anglia, dysponująca młodszą drużyną, przegrała w dogrywce z o wiele starszą Chorwacją, dla której była to trzecia z rzędu dogrywka.

Jest Pan w stanie wskazać najlepszego piłkarza tych mistrzostw?
Dla mnie zdecydowanie numerem jeden jest Luka Modrić.

A największe odkrycie?
Stawiam na Kyliana Mbappe. Może nie jest to jakieś zaskoczenie, bo błyszczał już w Ligue 1 i Lidze Mistrzów, ale mistrzostwa świata to zupełnie co innego. Chłopak ma 19 lat i jest jednym z liderów faworyta do wygrania mistrzostw.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie