Branża gastronomiczna w tragicznej sytuacji. "Zniknie co piąty lokal"

OPRAC.:
Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Czwartkowa "Rzeczpospolita" informuje o tragicznej sytuacji branży gastronomicznej. Prowadzona obecnie, z powodu obostrzeń, sprzedaż na wynos czy w dowozie prowadzi zaledwie co piąta firma, co z danych "Rz" przekłada się na wypracowanie góra 10 proc. wcześniejszych obrotów. Gazeta alarmuje, że pracę może stracić nawet 250 tys osób, a co piaty lokal zostanie zamknięty.

"Rz" jako pierwsza opisuje analizy Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGGP), z których wynika, że z sektor gastronomiczny mógł stracić w 2020 r. nawet 30 mld zł. – Zamówienia na wynos to zaledwie 5–10 proc. dziennego, standardowego obrotu. Wyjątkiem są restauracje sieciowe, szybkiej obsługi, sushi i pizzerie, które najlepiej radzą sobie z serwisem dań na wynos – mówi Jacek Czauderna, prezes IGGP, cytowany przez gazetę.

Ponadto z szacunków Izby wynika, że luzowanie obostrzeń dla restauracji na wiosnę będzie skutkowało likwidacji co piątego lokalu, czyli ok. 15 tys., a pracę może stracić nawet 250 tys. osób. Jak pisze dziennik, z danych IGGP wynika, że zaledwie "20 proc. lokali próbuje redukować straty poprzez organizowanie dostaw i opcji na wynos".

- Efekty nałożonych obostrzeń są jednak bezwzględne – około 90 proc. rynku gastronomicznego utraciło płynność finansową lub jest na jej granicy – dodaje Czauderna, cytowany przez "Rz".

Dziennik wskazuje, że branża krytycznie ocenia pomoc państwa, twierdząc, że jest "zerowa".

Polacy nie potrafią zrozumieć, dlaczego rząd nie chce otworzyć restauracji

Blisko 70 proc. Polaków źle ocenia ponowne przedłużenie obostrzeń w gastronomii. Do tego niecałe 76 proc. stwierdza, że nie należy bezwzględnie karać właścicieli lokali, które są otwierane mimo zakazu.

Jak wynika z ogólnopolskiego badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, 68,5 proc. Polaków uważa, że rząd podjął złą decyzję, przedłużając lockdown w gastronomii. Natomiast 23,4 proc. jest przeciwnego zdania, a 8,1 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii.

- Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor jeszcze przed lockdownem przeterminowane zadłużenie gastronomii sięgało prawie 620 mln zł, i choć w ciągu roku odsetek podmiotów z problemami zwiększył się nieznacznie ( z 7,32 proc. w grudniu 2019 do 7,34 proc. w grudniu 2020), to kwota zobowiązań wzrosła aż o blisko 89 mln zł- informuje nas biuro prasowe BIG InfoMonitor.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie