Branża fitness nie zgadza się na zamknięcie siłowni, klubów i basenów, będzie protest w Warszawie. „Rząd zawiódł na całej linii”

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Branża fitness zapowiada protest. „Nie dla zamknięcia obiektów”
Branża fitness zapowiada protest. „Nie dla zamknięcia obiektów” Andrzej Banas / Polska Press
Polska Federacja Fitness nie zgadza się z decyzją rządu o ponownym zamknięciu siłowni, klubów fitness i basenów. Przedstawiciele branży zamierzają w sobotę wyrazić swój sprzeciw.

„Branża Fitness nie zawiodła podczas pandemii. Natomiast nasz rzad zawiódł na całej linii” – stwierdzają przedstawiciele Polskiej Federacji Fitness.

Jak dodają, nie ma żadnych podstaw do tego, aby ponownie zamknąć siłownie i kluby fitness.

Dziś o godz. 10.00 przedstawiciele rożnych organizacji reprezentujących branżę fitness, na wspólnej telekonferencji ustalą dalsze działania w sprawie reakcji na nowe obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.



„Będziemy podejmować próby i kroki legislacyjne również w kwestii ew. specjalnych tarczy antykryzysowych dla branży, bez których nie przeżyjemy. Ale docelowo walczymy o brak lockdownu” - czytamy.

Z kolei w sobotę o godz. 10.00 przedstawiciele branży zamierzają wyrazić swoje niezadowalanie podczas protestu na warszawskim placu Zamkowym.



„Nasze zgromadzenie będzie miało charakter spontaniczny, ponieważ wystąpiły ku temu wszelkie przesłanki, a oficjalnego protestu nie zdążymy zgłosić” – informują organizatorzy protestu.

„Czas pokazać ilu nas jest oraz że nie jesteśmy marginalną branżą. 100 000 miejsc pracy jest na szali. Miliardy złotych również. Nie przeżyjemy kolejnego lockdownu. Wszystko - albo nic. Decyzja należy do Nas wszystkich!” - pisze Polska Federacja Fitness.

Na cmentarz 1 listopada? Jest dyspensa papieża

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kościoły knajpy i inne otwarte tylko mniej ludzi to siłownię powinny być też otwarte te durnoty nic nie myślą robią co chcą w tym Sejmie siedzą grubasy zapasione ledwo chodzą kaczki pisiorkowe😂😂😂😂😂😂😂

c
covidek

Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Baseny, siłownie i wszelkie inne branże ponoszą straty i pytanie - kto ma ponosić koszty ich zamknięcia? Budżet, czyli całe społeczeństwo? Najwyraźniej tak, skoro zamknięcia dokonują się na żądanie władz. Natomiast pytanie odwrotne - jeśli rząd nie pozamyka tych branż, kto poniesie koszty leczenia zarażonych, których z pewnością będzie przybywać? Wypadałoby, żeby te branże, w których doszło do zakażeń, a które walczyły o nie zamykanie ich. O ile oczywiście da się stwierdzić, kto, gdzie i kiedy się zaraził.

n
normalny

Wiosną rząd zabronił wchodzić do lasu i jeździć rowerem, teraz zamykają fitness kluby i baseny. Widać jak obecny rząd działa na oślep, bez pomysłu i konsekwencji. Zamykają akurat te obszary, które służą wzrostowi odporności organizmu. Ale PIS to stan umysłu...

Dodaj ogłoszenie