Boże, pomóż!

Tomasz Lis, gospodarz programu "Tomasz Lis na żywo" w TVP2
Wiele razy przez wieki Polacy zastanawiali się, czy Bóg jest po naszej stronie. A może nas opuścił? Co wtedy? Ale spokojnie, wszystko się wyjaśniło. Bóg jest po naszej stronie. Po stronie Polski.

To znaczy jest po stronie PiS-u. Czyli jest po stronie Polski, bo przecież to na jedno wychodzi.

Ja wcale nie żartuję. Ja tylko wyciągam wnioski z tego, co powiedział Jarosław Kaczyński. Otóż wyjaśnił on, że Bóg trochę pokarał PiS za grzechy, ale przywraca teraz porządek. Boski porządek ma polegać na tym, że PiS idzie w górę w sondażach.

Przy okazji były premier powiedział, że Bóg pokarał trochę PiS za grzechy. I tu zdobył się na deklarację wstrząsającą. "Bo my jesteśmy grzeszni" - powiedział prezes. Jest to pewien przełom w wizerunku niedawno rządzącej partii, bo nikomu normalnemu nie przyszłoby do głowy, że PiS grzeszy, a tu się okazuje, że jednak.

W wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego są dwa elementy, na które trzeba zwrócić uwagę, ponieważ zmieniają one wyobrażenie o wszechświecie i o Bogu. Dowiedzieliśmy się mianowicie, że Bóg, który - jak się możemy domyślać - ma na głowie wiele spraw, zajmuje się sondażami politycznymi w Polsce.

Dowiedzieliśmy się też, że Bóg jest po stronie PiS-u (akurat podejrzewaliśmy, że może tak być, ale teraz mamy pewność). Ale przede wszystkim dowiedzieliśmy się, że prezes PiS ma z Bogiem jakiś kontakt, i że w związku z tym potrafi interpretować intencje Boga, a także działania Boga.

Jest to przełom tym większy, że dotychczas prezes Kaczyński zdawał się być wybitnym ekspertem w kwestii działań szatana, którego inspirację dostrzegł w zeszłorocznym proteście pielęgniarek przed kancelarią premiera.

A więc prezes ma kontakty nie tylko z szatanem, a w każdym razie ma precyzyjną wiedzę o szatańskich zamysłach i działaniach, on ma kontakt także z niebiosami. Jest ci on więc najlepiej poinformowanym człowiekiem w galaktyce.

Niektórzy małowierni albo niewierni, czyli liberałowie, śmieli mówić kilka miesięcy temu, że to w skutek interwencji Boga PiS stracił władzę i Polska została ocalona. Teraz zostają wyprowadzeni z błędu. Okazuje się, że naturalny porządek boski to rządy PiS-u, a jeśli PiS traci władzę, oczywiście tylko na chwilę, to oznacza co najwyżej, że Bóg naturalnym władcom pogroził palcem. Nic więcej to nie oznacza, skądże znowu.

Nie wiadomo, jak rewelacje prezesa wpłyną na frekwencję w najbliższych wyborach. Bo skoro Bóg chce, by rządził PiS, to po diabła mamy iść i głosować. Właśnie, po diabła? Bóg chce rządów PiS-u, niech więc głosują tylko zwolennicy PiS-u.

Ten i ów może oczywiście uważać, że to wszystko wolne żarty, ale z prezesem nie ma żartów. Prezes może mieć rację, Bóg jest po jego stronie. Przed większością Polaków stawia to dramatyczne pytanie - do kogo w tej sytuacji modlić się o ocalenie?

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
waga

Wredni, beton (tu oczywiście nie ma jadu ? Ależ skadże ...to moje.) jak się nie zgadzacie i krytykujecie, a jak popieracie to mądrzy i normalni, co ?
To szkoła Adasia Michnika vel Aarona Szechtera wypisz, wymaluj - jak Wałęsa z nami to wielki działacz opozycyjny, na pewno nie Bolek, jak Wałęsa nie znami to awanturnik, oszołom, na pewno agent- tak samo jest z ich autorytetami i innymi sprawami - czyli szkoła Kalego na całego.
Dalej, Lis ma tak dużo zaciekłych oponentów, ponieważ w swojej krytyce posługuje się insynuacją, zarzuca przeciwnikom rzeczy, które nie miały miejsca, manipulacją, co naturalnie doprowadza adwersarzy do uzasadnionego wzburzenia.
Trzeba umieć odróżnić złość i wzburzenie wywołane niesłusznymi oskażeniami i pomówieniami, od złości, nienawiści, która jest spowodowana słuszną merytoryczną krytyką - kto tego nie rozumie nie powinien być dziennikarzem, czyli czwartą władzą.

k
kami

Ależ wy wredni jesteście? Ile jadu...? Może się wam nie podobać to, co ten facet wyrabia ze swoją żoną w reżimowej tvp (za nasze pieniądze z abonamentu zresztą) ale jego powyższy tekst jest jak najbardziej na miejscu. Napisany z poczuciem humoru (!), a przede wszystkim - sorry, propisowski betonie - prawdziwy! :P

B
Bajkopisarz z morałem

I tak zarozumiały Lis czmychnął z podwiniętym ogonem ze wstydu do internetowej ciemnej dziury

T
To ya

Czy do tej pory p. Lis napisał/powiedział/ coś mądrego poza propagandą anty PiSowską?Jak prześledzi się wypowiedzi tego pana to już samo to nie wymaga komentarza,zawsze był wredny i na usługach 'układu' no ale za takie pieniądze jakie otrzymuje to trzeba mieć charakter żeby się nie ześwinić a tego akurat p. Lisowi brak.Tak nb.konkurentką w 'obiektywiźmie' i 'bezstronności' jest jeszcze p.M.Olejnik i p.Kolenda-Zaleska

L
LISICA

Czyżby obrzucanie stekiem wyzwisk i obelg stało się nową metodą polemizowania z oponentami ?
Jak fakty są przeciwko nam, to tym gorzej dla faktów, co ?
Owszem, przyznaję byłem trochę w gorszej formie (oglądaliśmy mecz i trochę drinknąłem) i post był trochę niedopracowany, lecz to nie zmienia faktu,że zarzuty jakie postawiłem są nieważne (pomimo, że być może jestem niedokształcony - jestem jeszcze studentem).
Postawię następne pytanie do Państwa wielce oświeconego, czy fakt, że ktoś, kto uważa się według własnej mniemanologii stosowanej za osobę wielce oświeconą powoduje dezawuację wszelkiej krytyki ?
Konkludując: ja protestuję, by za moje pieniądze z abonamentu taki ktoś wciskał mi taką ściemę.

a
angor50

TW.LIS lepiej niech już zejdzie ze sceny dzienikarskiej razem z koleż. TW.M.Olejnik i zgłoszą się do MIchnika a tam on dla takich ma zawsze zatrudnienie. Nie rozumię jak TVpubliczna mogła takiego oszołoma zatrudnić, chyba jeszcze jest dużo TW w TV publicznej.

k
kanadyjczyk

Komentarz nasycony jadem zle swiadczy o autorze. Bywal pan w lepszej formie. Wstyd!

w
werk

Śmieszny,żałosny,niedouczony człowieczku podpisujący się Lisica! Stek bzdur,pomieszanie z poplątaniem,jakieś pseudo-wywody oceniające program Tomasza Lisa,no i komu ty chcesz coś udowadniać? Czytaj "Rzepe" i daj nam wszystkim spokój,od tych waszych popłuczyn i martyrologii prawicowej.

L
LISICA

Czytając artykuliki oraz oglądając jego programy odnoszę wrażenie, zreszto podobnie jak zdecydowana wiekszość moich znajomch, że dziennikarstwo Lisa sprowadza sie w większym lub mniejszym stopniu do odstawienia przedstawienia, zmierzające w stronę poziomu tablioidów z góry założoną tezą dające ludziom igrzyska (show) niż chleb (faktyczną wiedzę o procesach zachodzących w świecie politycznym).jest jakby sentencją głównego nurtu dziennikarstwa III RP.
I tak w programach Lisa "Co z tą Polską", czy ."Tomasz Lis na żywo" (stygmatyzowany elementami megalomanii T. Lisa) elementem manipulatorsko- showmeńskim jest publiczność oczywiście dobierana stronniczo wg. określonego klucza w zależności od potrzeb prowadzącego, który jednak stara się kłamliwie insynuować, że jest jakoby było statystyczną emanacją społeczeństwa i jej reakcje (często stronnicze brawa, okrzyki,gwizdy, itd.) są reakcjami społeczeństwa oczywiście, ha, ha.
Drugim elementem głos tegoż społeczeństwa, czyli ulubiony element urabiania opinii społeczej w Polsce - sondaże (najczęściej oczywiście sfałszowane - porawnościowo - błąd badawczy lub wina badanego)
Tak więc jak Lis T. ma juz "społeczeństwo" następnym elementeme manipulatorskiej układanki są przedstawiciele społeczeństwa - oczywiście "ustawiani" przez Lisa.
Czwartym elementem jest stronniczy opis rzeczywistości wprowadzany przez zmontowane krótkie filmiki wg. Lisa oraz pytania i pełne zaangażowanie oraz odpowiednia reżyseria przedstawienia, które nawiasem mówiąc poziomem przypomina teatrzyk dla dzieci i młodzieży.
Rozpoczyna się dyskusją najczęściej na błache pytania i wtręty prowadzącego.która
przybiera formę na tzw. "przeplucie".
Oczywiście podczas oblądania widz ma ubaw, lecz od strony zagadnień - merytoryczne jak był głupi, tak i jest po programie, nawet gorzej bowiem Lis wprowadził mu dodatkową porcję "wody do mózgu" i to się wpisuje w poprawnością wg. III RP wersję dziennikarstwa.
W ten oto sposób hoduje się kolejne pokolenia ubezwłasnowonionych i nieświadomych Polaków.
No bo faktyczna wiedza i "śmietanka" należy się salonowym "elytom", a " motłochowi" wystarczą igrzyska i ochłapy.
Nie daj Boże, by się wznieśli na wyższy poziom świadomości, bo ta wiedza jeszcze mogłaby ich "zabić" no i nie daliby się prowadzić "wielkim, wszechwiedzących i nieomylnych autorytetom", a to byłaby wielka i niepowetowana strata, ha, ha. ha.

Na zakończenie podam tu przykład zupełnie innego dziennikarstwa (chodzi o merytoryczną warstwę nie o poglądy, "wielki" Lis może mu "buty czyścić" w tej dziedzinie) jest np. ostatnio jaki czytałem artykuł w Bronisława Wildsteina w Rzeczpospolitej "Zapomnieć o Rywinie" naprawdę dużo wyjaśnia z rzeczywistości naszego kraju- polecam.

Parafrazując Lisa powiem podsumowując go:
BOŻE CHROŃ NAS PRZED BEŁKOTEM LISA

B
Bolek

Widzę że polityczny lisek chytrusek zachorował na kaczą grypę i go nie odpuszcza.Na szczęście mamy przełamany monopol na informację i to ciągłe wylewanie pomyj i nabijanie się z kaczora nic liskowi nie da oprócz samouwielbienia.Pisiory i tak mają swój elektorat i to w dodatku bardzo świadomy.Co pan lisek zrobił dobrego dla Polski oprócz robienia młodym ludziom kaszy z mózgów posługując się półprawdami.Proszę chociaż o jeden przykład.W tym artykule nabija się z Boga i Kaczorka.Sprytne tylko tyle że to poziom akurat dla ćwierćinteligentów.Przypominam panu liskowi-chytruskowi że od 8 miesiecy rządzą platfusy z Donkiem na czele i to oni odpowiadają za nasz kraj.Miało być wszystkim lepiej ale jak na razie to jest lepiej tylko platfusom,bo dorwali się do koryta.Jak rozkradną te ostatnie 700 przedsiębiorstw to pan na końcu też o to oskarży kaczora.Dalej żyjemy w ubekistanie gdzie panuje mafiokracja.Niech lisek przestanie drwić z układów,bo nie wie co mówi.Układy i róznego rodzaju lokane sitwy są w całej Polsce od morza do Tatr nawet ślepy to widzi.Widzę że część medialnych najemników zachorowała na medialny syfi-lis i chce zarazić tym syfem jak najwięcej ludzi.Tylko obiektywna prawda wyzwala człowieka.Konserwatysta.

M
Matka Furka

Akurat "dziennik" jest wiarygodny! Mają osobiste porachunki z T.Lisem,np Wała Tomaszowi Lisowi-to ich odpowiedż na prawopodobieństwo pracy T.L. w Dzienniku. A ten artykuł jest tak chamski i prymitywny,że inne gazety nawet się do niego nie odnoszą. Akcję przejął Pudelek. A Tomsz Lis jest SUPER! Pani Hanna płaci cenę za przejscie do TVPiS,ale da sobie radę. A ci "anonimowi koledzy" z Polsatu,to jest zawiść,podłość i chamstwo.

P
Prawdziwe Oblicze

Oto co napisał Dziennik o Lisach: (z atykułu pt. "Cała prawda o Hannie Lis")
Dostał od Zygmunta Solorza coś, na co nikt nie mógł liczyć - wysoką pozycję, spory budżet i całkowicie wolną rękę. I tę wolność wykorzystał w stu procentach.
W efekcie pobyt państwa Lisów w Polsacie dziennikarze i wydawcy opisują słowami:
- Koszary.
- Dyktatura.
- Rządy absolutnego monarchy i jego faworyty.
- Regularna rzeź.
- Apartheid. (...)
Gdy okazało się, że odchodzą z Polsatu, piliśmy niemal przez tydzień. Nie ze szczęścia. Bardziej w złudnej nadziei, że to pomoże zresetować mózg, wymazać wszystko i zapomnieć. (...)
Dziennikarzy szybko podzielono na złych i dobrych
Zawsze jedni są gorsi, inni są lepsi. Tu jednak kryteria - mówią odrzuceni - nie były przejrzyste. Nikt nie siedział i nie analizował materiału. Materiał był zły i już. Podział biegł raczej bardziej krętymi ścieżkami - czy dziennikarz był lubiany przez szefa i jego przyjaciółkę i czy należał do dworu, czy też nie. (...)
Ci spoza dworu - jak mówią - "nie nosili za Państwem papierosów", nie mówili Hannie Lis, że pięknie wygląda, naprawdę schudła, włożyła wyjątkowo ładną bluzkę. "Ledwo kończyło się kolegium, a dziewczyny pędziły, by otoczyć Hankę i zasypać komplementami. Głowa bolała od tego szczebiotu" - wspomina jeden z wydawców. (...)
Ci spoza dworu nie chadzali do pobliskiego centrum handlowego po kawę "dla Państwa". Nie wyprowadzali psa prezenterki.
Nie otwierali torby, gdy Lis pytał: - Z czym masz dziś kanapkę? Nie podchodzili do tacy z resztkami sushi czy arabskich potraw, jakie Hanna Lis wynosiła czasem do newsroomu ze słowami: "My już nie możemy. Jak chcecie, to bierzcie". (...)
- Zresztą - dodają źli - jak tu szanować szefa (chodzi o T. Lisa p.), człowieka niby poważnego, o wyjątkowo wysokiej pozycji, któremu zdarzało się zaczynać poranne kolegia od przejrzenia internetu, by odszukać wszystkie wpisy na swój temat i temat swej przyjaciółki, i który czasem na tzw. zwyżce, czyli specjalnym podium w newsroomie, potrafił bez zażenowania pod rozmaitymi nickami na gazetowych forach komentować w sieci nie tylko bieżące wydarzenia polityczne. A kiedy plątały mu się już nicki, Hanka pomagała mu założyć nowe konta. (...)
Jeden z najzdolniejszych dziennikarzy telewizyjnych na naszym rynku: "Najpierw zaczęto mi zabierać tematy, w których się specjalizowałem, potem kolejne bliskie mi sprawy i kolejne. Gdy Tomek krytykował mój materiał, nie kiwałem z pokorą głową, tylko mówiłem: Ok, więc sam to zrób, pokaż, czy zrobiłbyś lepiej. W końcu robiłem już tylko drobiazgi o pogodzie. A wieczorem, nieustannie upokarzany, wracałem do domu i płakałem jak dziecko. Żona prosiła mnie, bym się z tej pracy zwolnił". (...)
Dlatego jedna z wpływowych w Polsacie postaci wspomina tamte czasy jako wyjątkową groteskę: - Państwo Lis sprywatyzowali pasmo publicystyczno-informacyjne w stacji, która przecież cała była komercyjna. (...)

P.S.
Próbkę "możliwości" Lisa T. można znależć na witrynie YOU TUBE pt.
"Tomasz LIS - wypowiedź pełna przekleństw".

k
kuna

Piękny wykład mniemanologii stosowanej. Nie wiem o co mu chodzi, ale jest piękny do tego stopnia, że postanowiłem go wykuć na pamięć.

k
kobe

Do o. Rydzyka i nie czytaj Lisa bo będziesz musiała sie spowiadać. A jak by głupota miała skrzydła to ... itd.

k
kobe

Prawda niestety jest prozaiczna ten cały prezes PiS to zwyczajny nawiedzony jakich wielu. Opowiada głupoty i tym się różni od przecietnego durnia typu Kononowicz, że mu częściej pod nos inni głupcy podtykają mikrofon. A jeszcze inni usłuznie go cytują. Na przykład w tej chwili jest jego konferencja prasowa transmitowana przez TVN24 i po co co madrego moze ten dureń powiedzieć, nic rzuci kilka oskarżeń pod adresem obecnego rzadu, że nie zrobił tego co powinien zrobić rzad PiS kierowany przez niego. Więc po co go słuchać, szkoda czasu.

Dodaj ogłoszenie