BOR po Smoleńsku. Dopóki nie ma zarzutów, wszystko w porządku?

Witold Głowacki
Witold Głowacki
Witold Głowacki Fot. Polskapresse
W poniedziałek prokuratorzy przedstawili długą listę uchybień, których dopatrzyli się w działaniach Biura Ochrony Rządu biegli powołani na potrzeby śledztwa smoleńskiego.

W środę minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki ogłosił, że opinia biegłych nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosków o odpowiedzialności BOR za przebieg wydarzeń 1o kwietnia 2010 r.

Ma to być, jak się zdaje, specyficzna odpowiedź na sformułowane od razu po poniedziałkowej informacji prokuratury przez PiS żądanie natychmiastowej dymisji gen. Mariana Janickiego, szefa BOR.

CZYTAJ TEŻ: Gen. Janicki o zarzutach ws. Smoleńska: Krzywdzące. Specjaliści z NIK ocenili BOR znacznie lepiej

To, że minister spraw wewnętrznych nie zamierza spełniać żądań opozycji, jest oczywiście zrozumiałe - przynajmniej ze stricte politycznego punktu widzenia. Gorzej jednak, że argumenty, które przedstawił Cichocki na obronę BOR, trudno uznać za odnoszące się do meritum opinii biegłych. I tym samym za przekonujące.

Milczenie rządu sprawia, że Smoleńsk znów zmienia się w materiał dla łowców spisków

Prokuratorzy podali konkretne uchybienia BOR wykryte przez biegłych. Brak funkcjonariusza na płycie lotniska w Smoleńsku podczas lądowania polskich samolotów z VIP-ami 7 i 10 kwietnia. Brak nadzoru ze strony kierownictwa BOR nad planowaniem, organizowaniem i realizowaniem zabezpieczeń wizyt. Niezbadanie stanu lotniska. To tylko trzy (ale o największym chyba ciężarze) pozycje z listy, które - przynajmniej dla laika - brzmią naprawdę poważnie. I uprawniają do stawiania dość prostych pytań o możliwy alternatywny przebieg wydarzeń 10 kwietnia, gdyby do tych uchybień nie doszło.

Jeżeli więc minister jest pewny swych podwładnych i BOR twardo bronić zamierza, chciałoby się od niego usłyszeć albo, że biegli zmyślili swoją ekspertyzę, albo że wytknięte w niej uchybienia BOR nie mogły wpłynąć na przebieg katastrofy, były zaś niewielkim błędem w sztuce. Tu jednak potrzebne byłyby rzeczowe argumenty.

Zamiast nich słyszymy od ministra jedynie, że trzeba poczekać, że ewentualne rozstrzygnięcia mogą mieć miejsce, jeśli prokuratura zdecyduje się komuś postawić zarzuty, że ekspertyza jest tylko jednym z wielu dowodów w wielowątkowym śledztwie. Na koniec zaś minister ogłasza nawet, że oskarżenia pod adresem BOR uważa za poniżej granicy przyzwoitości, bo dotyczą funkcjonariuszy... którzy zginęli w Smoleńsku.

Tymczasem trzy najważniejsze zarzuty biegłych bynajmniej nie dotyczą tragicznie zmarłych BOR-owców, lecz ich żywych przełożonych. Minister zaś zdaje się zapominać o swym zawodowym doświadczeniu koordynatora służb specjalnych i jakoś tego nie dostrzegać. W efekcie znów w eter idzie bardzo dużego kalibru kontrowersyjny komunikat dotyczący śledztwa smoleńskiego, na który nie słyszymy żadnej oficjalnej odpowiedzi.

Żadnej, bo nic nie usłyszeliśmy dotąd na temat tego, co właściwie wnoszą do śledztwa - i co świadczą o jego dotychczasowym przebiegu - nowe ekspertyzy nagrań z czarnych skrzynek tupolewa. Nie usłyszeliśmy też żadnej odpowiedzi na hipotezy ekspertów zespołu Macierewicza przedstawione niedawno przed kamerami, choć nie bez wpadek z połączeniem, na zorganizowanej przez PiS konferencji.

W ten właśnie sposób Smoleńsk ze sprawy, która mogła wydawać się niemal zamknięta, zmienia się w idealny materiał dla łowców spisków.

Witold Głowacki

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gazda z Diabelnej
Jak widać po wpisach nie wszyscy ulegli paranoi Kaczyńskiego i Macierewicza. Panie redaktorze piesze Pan a mnie się wydaje że ma Pan pretensje do garbatego że proste dzieci ma. Proszę mi logicznie wytłumaczyć jaki wpływ miałby pracownik BOR będący na płycie lotniska w sprawie katastrofy skoro:
1. Samolot na to lotnisko nie doleciał co prawda to prawda on rozbił się na progu tego lotniska ale nie na płycie a z czarnych skrzynek wiadomo jest że to była tylko próba wylądowania.
2. BOR miałoby problem gdyby ten samolot wylądował bo piloci rosyjscy wiozący pojazdy dla ekipy śp Prezydenta okazali się chyba mądrzejsi albo lepiej wyszkoleni czy bardziej przestrzegający procedur nie wylądowali w tym dniu na tym lotnisku a jestem przekonany że oni o niebo lepiej znali to lotnisko. Tylko że oni nie wieźli ze sobą Prezydenta RP i nie mieli takiego nacisku. A niestety nasza załoga rządowego samolotu nie posiadała kunsztu Kapitana Wrony z dwóch powodów po pierwsze Kapitan Wrona przestrzegał procedur po drugie te procedury miał wycwiczone na symulatorze
3. Banałem jest pisać że ten samolot nie powinien startować z Warszawy do Smoleńska a skoro wystartował to powinien skierować się na zapasowe lotnisko a skoro śp Prezydent nie zachował tyle rozsądku aby wyznaczyć lotnisko zapasowe to to nie jest wina BOR. Tak wiem są procedury że jeżeli VIP nie wyznaczy zapasowego lotniska to i tak załoga powinna lecieć na lotnisko zapasowe ale co ma BOR do tego bo chyba za procedury w powietrzu odpowiadał pułk specjalny. I jeszcze jedno ja pamiętam co robili Panowie z PiS i sam Prezydent jak załoga rządowego samolotu przestrzegała procedur i nie chciała lądować w Gruzji. To nie przypadek że załoga zdecydowała się na przynajmniej podjęcie próby lądowania bo mieli jeszcze w pamięci historie ze swoimi kolegami z pułku.
4. Rekonesans przed katastrofą BOR dokonał lądując 7 kwietnia na tym lotnisku wraz z ekipą Premiera Tuska a więc w tym konkretnym przypadku wypadek z 10 kwietnia nie był spowodowany brakiem rekonesansu. I jeszcze jedno najbardziej drobiazgowa kontrola stanu lotniska nie wykryła by świętej Brzozy Smoleńskiej bo ona nie rosła na podejściu do pasa startowego.
Reasumując jeżeli w dniach 7 i 10 kwietnia można mieć pretensje do BOR to tylko i wyłącznie do dnia 7 kwiecień. Nie znam się na procedurach BOR ale jestem przekonany że Pan pisząc o laikach też wybitnym specjalistą w sprawie tych procedur nie jest natomiast wielokrotnie rozmawiałem na temat tej katastrofy z człowiekiem który na TU154 ma wylatane ponad 4000 (tysiące) godzin i ten człowiek rysował mi wygląd tablicy rozdzielczej i poszczególnych przyrządów a z tej nauki ja wyciągnąłem jeden wniosek że gdyby na wieży kontrolnej siedziała pijana małpa to na podstawie przyrządów dobry pilot nie lecący na autopilocie i nie GPS poradził by sobie. Tylko co do tego ma BOR to jedynie wie Macierewicz z Kaczyńskim
E
Elka
obecność funkcjonariusza BOR na lotnisku w Smoleńsku miałaby zapobiec katastrofie. Wysyłałby z ziemi jakieś sygnały do pilotów? A o tym, że stan lotniska jest fatalny było wiadomo juz wtedy, gdy Rosjanie w ogóle wyłączyli to lotnisko z eksploatacji, jakieś dwa lata wcześniej. Inaczej by przecież nie wyłączali. I tylko nasi politycy, z dziwacznym uporem chcieli tam latać, pewnie zgodnie z megalomańską zasadą: bo polski pilot zawsze wyląduje.
c
cezar
gdzie ci odważni borowcy, którzy po tragedii mieli pierwsi odnależć ciało Prezydenta. Przykryć GO własnymi marynarkami i nie dopuścić do Niego Rosjan. Jak można tak kłamać, wstydu nie macie.
b
b. PO (Przepraszamy!!!)
ZBIERAMY NASTĘPNE MILIONY! -- dla Radia Maryja!
p
paw
Większego ciemniaka jak p.Cichocki dawno nie spotkałem,zasłaniać się tragicznie zmarłymi to zachowanie hieny cmentarnej a nie polityka
S
Sam
i pisze pan takie głupoty, że żal. Prokuratura prowadzi śledztwo i przeprowadza dowody. Jak zechce uzyskać od kogoś wyjaśnienia, to go przesłucha w sprawie. Postępowanie to toczy się według procedury określonej w kodeksie postępowania karnego a nie na łamach prasy i poprzez wypowiedzi polityków. Mało panu tego jazgotu od prawie dwóch lat i chciałby pan więcej ? Prokuratura jest przecież niezależna od rządu i nie powinna kierować się politycznymi względami i słuchać polityków. Przywoływanie ustaleń Macierewicza świadczy, że stracił pan w tej kwestii kontakt z rzeczywistością, ale pisać każdy może.
o
ojciec z gór
To prokurator powołał tych panów na biegłych a nie sąd. Powinien przy powołaniu zadbać aby były to osoby bezstronne i nie związane ze służbą, którą mają oceniać. Dobrze by przy tym było aby to nie byli nowicjusze, pierwszy raz w życiu robiący ekspertyzę. Tych kryteriów pan Kaczyński niestety nie spełnia. Można więc się zastanawiać czym kierował się prokurator i najlepiej aby sam to wyjaśnił. Zdaje się, że do tego brak mu odwagi. Ograniczył się do wypuszczenia szczura, czyli przecieku kontrolowanego. Tak dziś działa niezależna prokuratura.
r
ręce opadają
Od kiedy to w trakcie śledztwa ma się odbywać jakaś polemika ministra z ekspertyzą biegłych ? To jakieś kuriozum i mieszanie wszystkiego ze wszystkim. Ta ekspertyza, to jeden z dowodów w sprawie, tak jak raport NIK-u, zawierający odmienne ustalenia. To prokurator oceni czy jest ona rzetelna i przydatna w śledztwie. A swoją drogą to dziwne, że ujawnia się taką ekspertyzę bez komentarza prokuratury. To bardzo polityczne zagranie, zwłaszcza, ze jednym z ekspertów jest były zastępca szefa BOR-u. Nad jego obiektywizmem nawet się pan nie zająknął. A jest to tak jakby w sprawie o manko w sklepie sąd na biegłego powołał sklepową, która w przeszłości takie manko też zrobiła i wyleciała z roboty. Prokuratura pod nieudolnymi przywództwem Seremeta jest niby niezależna więc czego pan miesza do tego ministra ?
To prokuratura jest od oceny dowodów i o tym powinna informować, zamiast robić polityczne wrzutki.
G
Gość
Pytanie: co Janicki ma takiego, że bronią go aż do śmieszności? O ile wiem: Był szoferem kacyka z PZPR, potem był szoferem Wałęsy, potem zatrudniony w BOR, choć podobno ani wykształcenia, ani predyspozycji nie ma. Zrobiono go nawet generałem, co już jest śmieszne, patrząc na drogę "kariery" tego pana. Bronią go kumple z PO, Miller i Kalisz (SLD), Palikot. Ciekawa koalicja obronna.
Pytanie jest następujące: Co on wie, że tak go bronią, choć 20 ciężkich zarzutów mu POSTAWIONO i UDOKUMENTOWANO? Prawda jest coraz bliżej... Może Pospieszalski w programie "Bliżej", w TVPInfo coś powie.
Normalny człowiek już dawno byłby zdymisjonowany, a co najmniej zawieszony. Ale nie ten pan.
m
maleszka
To jest o polskim państwie a nie o pisie wyłącz nienawiść włącz myślenie.
l
lidia
Biegłym sądowym może być osoba z tzw. listy biegłych lub ktoś powołany przez sąd jako biegły w danej sprawie lub dziedzinie. W przypadku oceny działań BORu w Smoleńsku sąd POWOŁAŁ tych panów na biegłych. Ciebie nie powoła, bo piszesz z błędami, wymądrzasz się nie posiadając wiedzy i obrażasz innych.
G
GAMA
Odezwał się potomek prawdziwych interkomunistów.
Przecież opinię ujawniła prokuratora. Jężeli ktoś jest biegłym, to jestn biegłym. A może myślisz o biegłych typu Klich, Miller (jeden i drugi) itp.?
l
lidia
Opinia pro-pisowskich "biegłych" nie jest opinią prokuratury, panie redaktorze. Przynajmniej na razie. Poza tym nie wiem, jak obecność oficera BORu na płycie lotniska mogła pomóc kpt. Protasiukowi w lądowaniu... chociaż może gdyby powiewał czerwoną płachtą coś by z tego wyszło... Nie wiem też, jak sobie pan wyobraża nadzór kierownictwa BOR nad planowaniem, organizowaniem i realizowaniem wizyty Lecha Kaczyńskiego. Wiemy wszyscy od szefa jego Kancelarii, pana Kownackiego, że tam żadnego planowania wizyt nigdy nie było, wszystko zależało od aktualnego "widzimisie" Lecha Nadętego. Myśli pan, że Lech Kaczyński dopuściłby jakiegoś oficera do swoich planów??? A co z jego paranoją? A jeśli chodzi o "ekspertów" Macierewicza i "ustalenia" zespołu Macierewicza, to chyba jednak obciach tym się zajmować...
m
maleszka
Na zasadzie: możecie nam skoczyć wybory za 4 lata.
G
Gość
Twardo się trzymają winni tych zaniedbań, bronieni dzielnie przez urzędników pana Tuska. Ja tego nie rozumiem! Gdy nauczyciel popełni błąd, np nie tak się ODEZWIE do dziecka - prokurator na karku, z kuratorem, dyrektorem i rozćwieczonym rodzicem w towarzystwie! GWniana zaczyna wtedy regularną NAGONKĘ na nieszczęśnika!

Tutaj - 20 ciężkich zarzutów - 96 osób nie żyje - i nic - nic się nie stało, Polacy, nic sie nie stało! Swojego nie damy oskarżyć o nic! Nagrodzimy za przestepstwa i zaniedbania awansami! Prawo jest po naszej stronie, mamy rozgrzanych sędziów, prokuratorów, których też ustawimy, jak zaczną fikać...

To nie jest demokracja, to nie jest sprawiedliwość... To państwo przypomina PRL! Tam też byli NIETYKALNI...

A wystarczyło, żeby BOR poinformował: Lotnisko - klepisko, zero zabezpieczeń, zaplanujcie ten lot inaczej... Oni by żyli... Nie poinformował, zachował się w porządku, profesjonalnie - wg Janickiego i jego popleczników. TZN: TAK TO BYŁO ZAPLANOWANE?
Dodaj ogłoszenie