Bond nie podziała w ABW. Odejście Bondaryka to początek wielkich zmian w agencji

Witold Głowacki
Krzysztof Bondaryk
Krzysztof Bondaryk Wojciech Barczyński/Polskapresse
Odejście Krzysztofa Bondaryka oznacza zarazem początek gruntownych zmian w agencji. Więcej w niej będzie pracy dla analityków niż dla tajnych agentów.

W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zmienia się nie tylko szef. ABW za kilka miesięcy czeka gruntowna reforma. Tajna służba ma zmienić zarówno swój charakter, jak i obszary zainteresowań. Straci część swoich dotychczasowych uprawnień, część jej zadań przejmą zaś policyjne CBŚ i Centralne Biuro Antykorupcyjne.

ABW ma się stać służbą analityczną, monitorującą zagrożenia - jak ujął to w czwartek, nie bez pewnego przekąsu, premier Donald Tusk. Raczej wyprzedzającą zagrożenia niż na nie reagującą już po ich zaistnieniu. Po części właśnie z niezgodą na te - wciąż tylko planowane - zmiany wiąże się rezygnacja generała Krzysztofa Bondaryka z funkcji szefa ABW.

W środę premier rezygnację Bondaryka przyjął. Tego samego dnia - i w tym samym komunikacie - kancelaria premiera poinformowała o zakończeniu prac przez zespół przygotowujący reformę służb kierowany przez ministrów Jacka Cichockiego i Tomasza Siemoniaka. Założenia reformy są gotowe - już niebawem ma się z nimi zapoznać Kolegium ds. Służb Specjalnych.
To ważny moment, bo plany zmian powstawały w bardzo zamkniętym kręgu. Nawet dziś całościową wiedzę o planowej reformie ma tylko trzech członków rządu - ministrowie spraw wewnętrznych i obrony narodowej oraz oczywiście premier. Wszystko więc, co wiemy o przyszłej reformie służb, bierze się albo z publicznych wypowiedzi tej trójki, albo z nieoficjalnych przecieków.

Najwięcej na ten temat powiedział na początku grudnia Donald Tusk. - W przypadku ABW będziemy chcieli, aby ABW koncentrowała się i profesjonalizowała w działaniach dotyczących zagrożeń terrorystycznych, ekstremizmów, ochrony informacji niejawnych - mówił premier w kontekście sprawy Brunona K. i słynnej konferencji, na której prokurator Wrona wzywał premiera do powstrzymania reformy agencji. Tusk podkreślał wtedy, że ABW ma się przestać zajmować przestępczością gospodarczą. Dziś wiemy też, że jej kompetencje w tym zakresie wraz z częścią wyspecjalizowanych funkcjonariuszy ma przejąć CBŚ.

Nie była to jednak zupełna nowość. - To jest prawdopodobnie już jednoznaczna wskazówka, że ABW trzeba przebudować w stronę służby informacyjnej, a nie konkurującej z innymi służbami policyjnymi - mówił Tusk już w sierpniu w kontekście afery Amber Gold, przy okazji której ABW, mówiąc delikatnie, nie popisała się.

Teraz ten ogólny kierunek zmian za sprawą zespołu Cichockiego i Siemoniaka nabrał konkretniejszego kształtu. Słychać, że zmienić się mają nawet generalne zasady nadzoru nad służbami. Siemoniak i Cichocki postulują powołanie zespołu złożonego z zawodowych sędziów, który kontrolowałby działania służb niejako obok rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych. O ile kolegium miałoby koordynować działania służb, o tyle sędziowie mieliby pilnować przestrzegania przez nie standardów państwa prawa, zapobiegać ewentualnym nadużyciom.

Poszczególne służby miałyby zostać przyporządkowane także odpowiednim resortom. ABW i CBA miałyby podlegać MSW. SKW i SWW - MON. Natomiast - jak podaje RMF FM - Agencję Wywiadu miałoby nadzorować MSZ, co wydaje się pomysłem co najmniej dyskusyjnym.

Za realny termin wprowadzenia zmian można uważać połowę roku.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwat
Nie zgadzam się z tym j.w. Gen Bondaryk to bardzo mądry i uczciwy człowiek. Osobiście nie rozpatruje i nie przyjmuje podan. Wiec zanim coś napiszesz zastanow się lub zorientuj w sytuacji. A pretensje do Kadrowcow, ktorzy dzialają jak muchy w smole i robią co chcą czyli nic! :-))
n
nepotyzm mnie zabija
Zupełnie nie rozumiem podejścia ABW do wielu wykształconych ludzi,którzy dysponują świetnymi mózgami,ale nie mogą zdobyć pracy w Polsce,bo nie posiadają koneksji i wymaganego poparcia kogoś ze służb,by pracować np. w ABW.
Posiadają za to opinie od światowej sławy kryminalistyki.Ale przecież dla Pana Bondaryka taka opinia nic nie znaczy i niech taki młody człowiek,choćby miał nie wiadomo jakie predyspozycje,umiejętności,wiedzę etc. umiera z głodu w pięknym kraju zwanym Polską.A to,że jest patriotą,nie wyjechał z kraju w poszukiwaniu chleba,bo poza wielką mamoną zależy jemu na czymś innym w życiu to też jedynie jest kolejny pretekst do tego,by po złożeniu dokumentów do ABW potraktować go jak śmiecia.
Przecież lepiej przyjąć kolesia po matjakiś kryminalistykurze,kogoś z rodziny.
Dodaj ogłoszenie