Bohater ostatniej akcji. Czy Grzegorz Schetyna jeszcze zauroczy PO?

Kuba Dobroszek
Grzegorz Schetyna TOMASZ HOLOD / POLSKAPRESSE..
W Platformie Obywatelskiej szykują się być może istne gwiezdne wojny. Imperium Tuska skontratakuje czy to nowa nadzieja dla Grzegorza Schetyny? Były marszałek Sejmu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Kilka dni temu furorę wśród internautów wywołał zakład oferowany przez firmę STS. Bukmacherzy pytali o przyszłego premiera. Największe szanse dawano Ewie Kopacz i Tomaszowi Siemoniakowi. Nisko stały akcje Grzegorza Schetyny - za każdą złotówkę postawioną na byłego marszałka Sejmu można było wygrać 250 zł. - Wszystkie kursy ustalamy na podstawie sondaży, wcześniejszych wyborów oraz opinii komentatorów - mówi "Polsce" przedstawiciel STS Paweł Rabantek.

Czyżby już nikt nie wierzył w osobę, którą jeszcze nie tak dawno przymierzano do przejęcia władzy w Platformie?

Przeszłość
Przedwczoraj Millward Brown SA opublikował sondaż przeprowadzony na zlecenie TVN 24. Pracownia pytała, kto powinien zastąpić w partii Donalda Tuska. Wśród wskazań wyborców PO Grzegorz Schetyna ex aequo z Radosławem Sikorskim uplasowali się za Ewą Kopacz. Strata procentowa była jednak dosyć spora. - Nawet gdyby Schetyna zwyciężył w takim sondażu, to nic by nie zmieniło. Platforma rzadko sugeruje się opiniami swoich wyborców - komentuje Jacek Żalek, były poseł PO, dodając, że taka mentalność to wina również samego Schetyny.

Trudno nie przyznać racji. To właśnie były marszałek Sejmu zorganizował wokół Donalda Tuska słynny "dwór", gdzie partyjni koledzy dyskutowali o polityce, paląc cygara i grając w piłkę nożną. Jako ówczesny numer 2 w Platformie Obywatelskiej Schetyna zwalczał przeciwników swojego szefa. Wkrótce potem, przekonany o swojej sile, snuł intrygi mające jemu samemu utorować drogę do najważniejszych stanowisk w kraju. "Polski Frank Underwood" - mieli określić go po latach niektórzy komentatorzy życia politycznego, co stanowi odniesienie do słynnego serialu "House of Cards", w którym główny bohater knowaniami i nieczystymi zagrywkami przejmuje kluczowe funkcje. "Jaki kraj, taki Frank Underwood" - komentowali w odpowiedzi przeciwnicy polityczni Grzegorza Schetyny.

A tych przez ostatnie lata nagromadziło się sporo, także w jego własnym regionie - Schetyna, niemal pewny zwycięstwa w niedawnych wyborach na przewodniczącego dolnośląskiej Platformy, przegrał ostatecznie z Jackiem Protasiewiczem, protegowanym Donalda Tuska. - Dla Grzegorza to był cios. Nie dość, że wciąż miał poczucie niewykorzystanej szansy po wewnętrznych wyborach na szefa partii, to jeszcze doznał takiego upokorzenia we własnym regionie - opowiada znajomy Schetyny.

No właśnie, wybory... Wewnętrzne wybory przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, które odbyły się latem ubiegłego roku, były kolejnym sprawdzianem charakteru Grzegorza Schetyny, mimo że poseł otwarcie nie rzucił wyzwania premierowi. Jedni chwalili go za rozsądek, drudzy - krytykowali za tchórzostwo i lekceważenie swojej szansy. Ostatecznie w szranki z Donaldem Tuskiem stanął przedstawiciel konserwatywnego skrzydła partii - Jarosław Gowin - zyskując jednocześnie zaskakująco wysokie poparcie.

Zwolennicy krakowskiego posła odtrąbili sukces. - Schetyna liczył na jak najgorszy wynik byłego ministra sprawiedliwości.

Oznaczałoby to, że to wciąż on i jego grupa są największą siłą opozycyjną w Platformie - przyznaje jeden tych z polityków PO, którzy wsparli wówczas Gowina.

Do frakcji Grzegorza Schetyny, tzw. schetynowców, przypisuje się m.in. Rafała Grupińskiego i Andrzeja Halickiego.

Teraźniejszość
W środę zarząd Platformy Obywatelskiej zasugerował prezydentowi, by na następcę Tuska desygnować obecną marszałek Sejmu Ewę Kopacz. Jednocześnie Schetyna oznajmił, że w przypadku głosowania polityków PO na nowego szefa partii będzie ubiegał się o to stanowisko. Starania o najważniejsze funkcje w Platformie nabierają rumieńców, gdyż Kopacz i Schetyna, delikatnie mówiąc, nie darzą się sympatią. W partii niemal otwarcie mówi się o ich konflikcie. Oboje w przeszłości nie szczędzili sobie uszczypliwości, wzajemnie próbowali blokować swoje rozwiązania legislacyjne, organizacyjne. Jacek Żalek, który swego czasu również był skonfliktowany ze środowiskiem schetynowców, przewiduje, że to ostatnia szansa dla Schetyny na odbudowanie realnie silnej pozycji w Platformie.
Kiedy miałyby się odbyć wybory na nowego przewodniczącego PO? Wciąż nie ma co do tego zgody. Jeden wariant przewiduje, że tuż po listopadowych wyborach samorządowych. Według innej wersji - dopiero po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Bez względu na termin nie ulega wątpliwości, że Grzegorz Schetyna tym razem bardzo szybko określił publicznie swoje stanowisko w sprawie ewentualnego kandydowania.

Na jakie poparcie mógłby liczyć były marszałek Sejmu? Zwolennicy Schetyny nieoficjalnie mówią o 30-40proc., co stanowiłoby realną opozycję do działań wybranego przez partię lidera. W partii słyszy się, że do uzyskania korzystniejszego wyniku, a w konsekwencji objęcia szefostwa w Platformie nie dopuści duet Tusk - Kopacz.
Przyszłość

Schetynowcy liczą wciąż na Bronisława Komorowskiego - ich lider regularnie bywa u prezydenta. W 2010 r. Schetyna organizował kampanię Komorowskiego, podczas przyszłych wyborów prezydenckich mógłby zająć się tym samym. W zamian, oczywiście, za stosowne stanowiska w Pałacu Prezydenckim.

Jednak wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej przyniósł ze sobą multum innych możliwych rozwiązań. Jak słyszę wśród polityków Platformy Obywatelskiej, prezydent może nie być zainteresowany wspieraniem partyjnej walki Grzegorza Schetyny. Teraz - bo zbyt duże ryzyko konfliktu z kilkoma potrzebnymi mu środowiskami w 2015 r., a po ewentualnej reelekcji - bo może już po prostu nie mieć ochoty na strukturalno-organizacyjne wojenki. Co oczywiście nie znaczy, że Bronisław Komorowski nie widziałby Grzegorza Schetyny jako przewodniczącego PO, wręcz przeciwnie. - Jeśli już, to możemy spodziewać się jakichś delikatnych, zakulisowych form poparcia dla Grzegorza - mówi polityk z otoczenia prezydenta.

A sami schetynowcy? Choć oficjalnych potwierdzeń brak, istnieje uzasadniona obawa, że zostaną zmarginalizowani na przyszłorocznych listach wyborczych. Grzegorz Schetyna z kolei sprawiał w ostatnich dniach wrażenie dosyć rozwichrzonego emocjonalnie. Jednego dnia wypowiadał się na antenie Polskiego Radia, tłumacząc swoje przemęczenie kiepską pogodą, by następnego kipieć energią w studiu TVN i śmiać się z popularnego internetowego mema. - Do pisania scenariuszy politycznych dotyczących zmian w rządzie wrócimy w przyszłym tygodniu, po szczycie NATO w Newport - podsumował Schetyna w rozmowie z Polską Agencją Prasową, dodając, że w PO jest niemal 40 tys. członków, więc "trudno ich policzyć i trzeba mieć dobry pomysł, by ich przekonać".

Losy byłego marszałka Sejmu mogą zainteresować również opozycję. Wielu prawicowych komentatorów stwierdziło już wprost, że Ewa Kopacz jako premier to prezent zwłaszcza dla Prawa i Sprawiedliwości. Według kontropinii natomiast ciężko przewidzieć skutki awansu obecnej marszałek Sejmu, gdyż de facto nie poznaliśmy jeszcze jej możliwości i umiejętności politycznych. - Schetyna przewodniczącym Platformy? Dla nas doskonale, bo to oznacza kolejne konflikty i wewnątrzpartyjne niesnaski w PO - zaciera ręce jeden z posłów opozycji. Nie wszyscy jednak są tak optymistycznie nastawieni do kandydatury Schetyny. Polityk Sprawiedliwej Polski: - Wydaje mi się, że zwycięstwo Schetyny nastąpiłoby jedynie wówczas, gdyby sam polityk zaproponował partii coś nowego, świeżego, odkrywczego. To rodziłoby naturalne problemy oponentom przyzwyczajonym do gnuśnej i niewiele robiącej Platformy.

Śledząc losy byłego marszałka Sejmu, można odnieść wrażenie, iż otrzymał już tyle ciosów, że od dawna powinien leżeć na deskach. Czymże jednak byłaby walka bez efektownych i zaskakujących kontrataków? Ostatnia runda dopiero przed Schetyną.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.