Bogate Rosjanki rodzą na Florydzie. Robią to dla amerykańskiego paszportu. Obawiają się nowego prawa prezydenta Trumpa

Kazimierz Sikorski AIP
Rosjanki chętnie przyjeżdżają rodzić dzieci do Sunny Isles Beach na Florydzie
Rosjanki chętnie przyjeżdżają rodzić dzieci do Sunny Isles Beach na Florydzie MICHELE EVE SANDBERG/AFP/East News
Bogate Rosjanki ukochały luksusowe wieżowce, wśród nich Trump Towers w mieście Sunny Isles Beach na Florydzie. Przybywają tam jednak nie kuszone wspaniałą pogoda, tylko chęcią uzyskania dla swoich pociech amerykańskiego obywatelstwa - donoszą amerykańskie media.

Jak donosi AFP ten położony w południowej części Florydy zakątek wybrały majętne Rosjanki, by wydać na świat swoje potomstwo. Jedną z nich jest 34-letnia Anna. Pytana, czemu rodziła właśnie w tym 20-tysięcznym miasteczku odpowiada tuląc do piersi swoją dwumiesięczną Melanię: dla amerykańskiego paszportu.

Dla niej i dla jej koleżanki Helen wydatek kilku tysięcy dolarów na podróż, wydatki związane z pobytem w luksusowym apartamencie oraz porodem nie stanowią problemu. Wiedzą, że Donaldowi Trumpowi takie praktyki nie podobają się, ale póki co konstytucja Stanów Zjednoczonych uznaje prawo ziemi, urodzone na terenie USA dziecko dostaje automatycznie obywatelstwo tego kraju, choć prezydent chciałby to zmienić.

Jak podaje portal Vice.com, w każdym samolocie lecącym do Miami z Europy jest przynajmniej kilka kobiet z Rosji oraz byłego bloku wschodniego, które zamierzają na Florydzie urodzić dziecko. Jedna z pasażerek takiego samolotu, 31-letnia Olesia Resztowa powiedziała reporterom NBC News, że w samolocie, którym leciała widziała przynajmniej jeszcze pięć kobiet, które tak jak ona, przybyły, by urodzić dziecko na Florydzie. Dla niej głównym bonusem takiego wydania na świat swego dziecka jest fakt, że uzyska ono amerykański paszport, a wraz z nim łatwiejszy dostęp do amerykańskiej opieki medycznej czy edukacji. NBC News dodaje, że po osiągnięciu 21 lat życie dzieci urodzone w USA - mające przez fakt urodzenia automatycznie amerykańskie obywatelstwo - mogą skutecznie ubiegać się o wyrobienie zielonej karty swoim rodzicom.

Anna mówi, że wybrała właśnie Sunny Isles, bo czuje się tam jak w domu, w Rosji. Kobieta wie, że kiedy jej Melania skończy 21 lat będzie mogła wystąpić o wizę dla swoich rodziców, by mogli przyjechać do Ameryki, co też nie podoba się obecnemu lokatorowi Białego Domu.

Według AFP te praktyki przybrały już formę sporego biznesu, opłaty wynoszą od kilku do niemal 50 tysięcy dolarów, w cenę wlicza się podróż, wynajęcie apartamentu, opiekę medyczną i przygotowanie dokumentów potrzebnych do uzyskania przez malucha obywatelstwa USA. A wszystko jest zgodne jest z amerykańskim prawem. Kiedy dziennikarze AFP chcieli się skontaktować z firmą Miami Mama nie udało się im, widać ten biznes nie pragnie rozgłosu.

Według NBC News, nie tylko Rosjanki, ale też coraz więcej Chinek przybywa, by rodzić swe dzieci w USA. Być może spieszą się nim wejdzie zapowiadane przez prezydenta Donalda Trumpa prawo, które zlikwiduje przywilej nadawania amerykańskiego obywatelstwa automatycznie dzieciom urodzonym na terytorium USA.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie