Biuro podróży zrób we własnym domu. Zyskasz nie tylko finansowo

Joanna Pieńczykowska
123rf
Marta Owczarek i Bartek Skowroński, prawniczka i menedżer, podróż dookoła świata zorganizowali sobie samodzielnie. Sami rezerwowali hotele, sami załatwiali sobie wizy, sami kupowali bilety lotnicze i na przejazdy, sami rezerwowali sobie skutery, samochody. Biura podróży świadomie pomijali, oszczędzając na ich marżach. Przebyli 166 tys. km i odwiedzili 24 państwa. Swoje doświadczenia opisali w książce "Byle dalej", która staje się obecnie bestsellerem.

Ich śladem i śladem innych niezależnych - takich jak znani podróżnicy Marek Kamiński czy Beata Pawlikowska - podąża coraz więcej Polaków. - Obecnie już aż 62 proc. z nas twierdzi, że samodzielnie organizuje sobie wyjazdy na wakacje - wynika z badań przygotowanych przez ARC Rynek i Opinia.

Co więcej: tendencja samodzielnego organizowania sobie wyjazdów jest coraz bardziej wyraźna. - Coraz więcej Polaków rezygnuje z wyjazdów zorganizowanych na rzecz samodzielnego planowania wakacji - uważa Łukasz Dąbrowski, dyrektor generalny firmy HRS.pl, która prowadzi portal internetowy oferujący możliwość rezerwacji hoteli na całym świecie. - Od kilku tygodni na przykład obserwujemy nagły, kilkudziesięcioprocentowy w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrost liczby rezerwacji hoteli w dużych europejskich miastach. Są to właśnie wyjazdy o charakterze wypoczynkowym, najczęściej 5-7-dniowe - dodaje Łukasz Dąbrowski.

Jak mówi, na wzrost popytu na samodzielne organizowanie sobie wyjazdów mogły mieć wpływ m.in. ostatnie głośne upadki biur podróży, m.in., w maju upadło krakowskie biuro Excalibur Tours, a w tym tygodniu Sky Club. - Na przykładzie Sky Club widzimy, że nie splajtowały hotele czy linie lotnicze, ale zawiódł pośrednik. Zatem decydując się na samodzielną rezerwację hotelu i planowanie wakacji, mamy dużo większą kontrolę oraz pewność, że otrzymamy to, za co rzeczywiście zapłaciliśmy - mówi Dąbrowski. Obawy Polaków nie są niezasadne. W Krajowym Rejestrze Długów figuruje już ponad 430 biur podróży. W dodatku bankructwa to nie tylko problem polskich turystów, ale również zagranicznych. Według danych Wilkins Kennedy tylko w ubiegłym roku w Europie zbankrutowało ponad 40 agentów i touroperatorów.

Samodzielne organizowanie wyjazdów to również efekt oszczędności. Bezpośrednia rezerwacja hotelu czy biletu lotniczego, a także atrakcji turystycznych pozwala bowiem pominąć pośredników oraz bardziej elastycznie planować podróż. Niestety - oszczędność nie zawsze jest tu regułą. Biura podróży mają bowiem tę przewagę, że rezerwują zazwyczaj miejsca w hotelach czy przeloty hurtowo. Ale i tutaj wkraczają pomysłowi dostawcy rozwiązań internetowych. Pojawiły się m.in. portale internetowe umożliwiające grupowe zakupy usług turystycznych.

Moda na samodzielność to też efekt tego, że coraz większa liczba Polaków zna języki obce, nie ma trudności w porozumieniu się ze światem. Zwłaszcza młode pokolenie znacznie odważniej niż ich rodzice czy dziadkowie porusza się w świecie, wykazuje otwartość na inne kultury.

Aż 62 proc. Polaków wakacje organizuje sobie na własną rękę. Jest taniej, ale trzeba na to więcej czasu

Modzie sprzyja rosnąca liczba portali umożliwiających rezerwację biletów lotniczych, hoteli, prywatnych kwater, a nawet biletów wstępów do muzeów, a także ocen hoteli.

Jednak samodzielna organizacja wyjazdu ma też wiele minusów. Przede wszystkim trzeba poświęcić znacznie więcej czasu na poszukiwania atrakcyjnych ofert, sprawdzenie standardu oferty czy właśnie poznanie opinii innych użytkowników.

Biura podróży wyręczają swoich klientów w żmudnych obowiązkach, pozwalają zaoszczędzić czas. Ręczą za jakość hotelu, interweniują w imieniu klienta w przypadkach spornych, zapewniają opiekę nad klientem.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bart
Zaplanowalbym, tylko gra ceny to koszt samego przelotu, a te przeciez nie sa zbyt tanie
F
Filip
Każdy zrobi jak uważa sam korzystam z biur bo nie mam ani weny ani ochoty samemu w to się bawić. Biur w Polsce jest naprawdę sporo i nie każdy to bankrut trzeba mądrze wybrać. Zanim coś wykupie biorę raport od verdict i wiem z kim warto się zabrać a kogo omijać.
K
Kacper
Wiadomo ze zaoszczędza się w ten sposób marżę naliczaną przez biuro. Taniej i oczywiście bezpieczniej. Też sobie podobne zorganizowałem w Hiszpanii w zeszłym roku zaoszczędziłem w getinie na lokacie i sobie wczasy zrobiłem w tym roku myślę o wypadzie na Ukrainę Krym Odessą.
j
jubus
Jeśli ktoś nie planuje podrózy do Ameryki Łacińskiej, poza Brazylia czy Gwineą, to po co mu hiszpański? Proponował bym raczej francuski, znany na Karaibach, w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Moda na hiszpański jest idiotyczna, bo nie uwzględnia faktu, że mówi nim dużo osób, ale tylko w pewnym regionie świata, w dodatku bardzo zacofanym, mało ciekawym i dalekim. Od Ameryki hispanojęzycznej duzo ciekawsza wydaje się Afryka, a tu bez francuskiego może być trudno.
Poza tym, nie wiem co to za wyprawa wokól świata, skoro odwiedza sie tylko 24 kraje. Największa frajdą jest odkrywanie tego co niepopularne a piękne, a świat liczy przecież ponad 200 państw.
K
KT
Popieram artykul, ale jest jedno ALE. W tym kraju ludzie nie znają języków, nawet młodzież. Tak wiec podrozowanie mogą sobie darowac bo ani nic porządnego nie załatwią, ani na miejscu się nie dogadają. Zaczalbym wiec od edukacji spoleczenstwa i od nauki jezykow obcych - w szczegolnosci angielskiego i hiszpanskiego...
Dodaj ogłoszenie