Biologiczny ojciec Steve'a Jobsa: Chciałbym z synem wypić kawę

Michał Kołodyński
Pół wieku temu oddał syna do adopcji. Dziś biologiczny ojciec Steve'a Jobsa dramatycznie szuka kontaktu z synem. Obaj mają na to coraz mniej czasu.

Kiedy Abdulfattah John Jandali, biologiczny ojciec byłego już szefa firmy Apple Steve'a Jobsa, ogląda wieczorne wiadomości w swoim apartamencie w Reno w stanie Nevada nie może uwierzyć, że świat ogląda jego pierworodnego. Właśnie dobiegł końca kolejny ciężki wieczór w kasynie, którego Abdulfattah jest wicedyrektorem.

Czas na odpoczynek i zerkanie w telewizor. I nagle pojawia się reportaż na temat najnowszego gadżetu ozdobionego logo z jabłuszkiem. Steve Jobs dumnie prezentuje swoje dzieło. "To rewolucja na rynku komputerów przenośnych" ekscytuje się dziennikarz. Świat po raz pierwszy ujrzał iPada. Dla każdego ojca oglądanie ogromnego sukcesu syna byłoby najpiękniejszym widokiem, jaki człowiek może sobie wyobrazić. W oczach Jandaliego pojawiają się jednak łzy. Wzruszenie miesza się z bólem i goryczą. Tak bardzo chciałby poznać swojego syna.

Wizjoner z Apple, Steve Jobs, odchodzi

Przybranymi rodzicami Jobsa są Paul i Clara Jobs z Kalifornii. Decydując się na przysposobienie Steve'a, musieli zobowiązać się do zapewnienia mu wyższego wykształcenia. Na Uniwersytecie w Oregonie utrzymał się zaledwie on tylko przez kilka miesięcy. Po rzuceniu studiów udał się od Indii, aby tam stać się buddystą. Jandali podkreśla, że zawsze darzył ogromnym szacunkiem przyszywanych rodziców Steve'a. "Tak naprawdę nie jestem jego tatą", przyznaje ze smutkiem. Uznaje fakt, że to właśnie oni ponosili przez lata trudy wychowania.

Targany wyrzutami sumienia, 80-letni Abdulfattah Johna Jandali, syryjski emigrant, postanowił teraz nawiązać kontakt z Jobsem. Podkreśla, że nie zależy mu na pieniądzach, jakie zgromadził król nowoczesnych technologii. Sam jako jeden z szefów kasyna ma ich mnóstwo. Nawet jedna kawa wypita w towarzystwie syna byłaby dla niego wielkim wydarzeniem, ogromnym szczęściem.

Słuchając desperackich próśb Jandaliego o jakikolwiek kontakt, można zastanawiać się, dlaczego mężczyzna przez 56 lat nigdy nie próbował zainteresować się losami Steve'a. Abdulfattaha przyznaje, że za wszystkim stoi jego syryjska duma, która również dzisiaj nie pozwala mu zatelefonować do schorowanego syna. Nie dzwoni w obawie, że zostanie źle odebrany. Jandali nie chce, aby jego syn pomyślał, że to ogromny majątek największego na świecie technologicznego wizjonera wpłynął na jego decyzję. Starzec tłumaczy się, że jako emigrant nie mógł poślubić biologicznej matki Steve'a. Rodzice Amerykanki nigdy nie zaakceptowaliby zięcia arabskiego pochodzenia.

Biologiczny ojciec Jobsa ma już 80 lat, twórca koncernu Apple jest w fatalnym stanie, obaj muszą się śpieszyć, jeśli mają się pogodzić na tym świecie.

Jandali musi się bardzo śpieszyć, jeśli zależy mu na zbudowaniu jakichkolwiek relacji z porzuconym synem. Steve Jobs od 2003 r. cierpi na nowotwór trzustki. Rok po odkryciu choroby przeszedł udaną operację usunięcia guza. Pomimo zmagań Jobsa ze śmiertelną chorobą na rynku cały czas pojawiały się nowe gadżety kierowanej przez niego firmy. Były wśród nich rewolucyjne iPod oraz iPhone. Sam technologiczny guru skrzętnie ukrywał swoje dolegliwości. Mimo to w 2008 r. zaczęły pojawiać się plotki na temat jego zdrowia. Steve Jobs wyraźnie stracił na wadze, jego twarz stała się blada, jakby zmęczona. Negatywnie odbiło się to na notowaniach firmy na nowojorskiej giełdzie.
W 2009 r. szef Apple postanowił właśnie z powodów zdrowotnych odejść na długoterminowy urlop, okazało się, że trwał on pół roku. W tym czasie Jobs przeszedł operację przeszczepu wątroby. Jego comeback w 2010 r. okazał się niezwykle imponujący. To wtedy na rynku pojawiły się kolejne gadżety, których autorem był Jobs. Właśnie wtedy światło dzienne ujrzał iPad. Był to prawdziwy przełom.

Niestety, choroba Steve'a Jobsa nie chce dać o sobie zapomnieć. Podczas swojej ostatniej konferencji, zawsze uśmiechnięty, pełen energii i optymizmu Jobs wyglądał na przemęczonego. Jego blada, zmęczona twarz zroszona była kroplami potu.

Pogarszający się stan zdrowia zmusił go do rezygnacji ze stanowiska prezesa firmy Apple w sierpniu tego roku. Jednak nie jest to definitywne rozstanie z pracą. Jak głosi komunikat zarządu koncernu: "Steve będzie dalej służył swoimi unikalnymi przemyśleniami, wiedzą, kreatywnością i inspiracją".
Fani gadżetów spod znaku Apple mają nadzieję, że nie jest to koniec kariery Steve'a Jobsa, który pierwsze kroki w przemyśle komputerowym stawiał już w 1977 r. Wtedy wraz z dwoma przyjaciółmi założył garażową firmę Apple Computer Co.

Steve Jobs rezygnuje z funkcji szefa Apple. Zastąpi go Tim Cook

Pierwszym produktem był komputer o nazwie Apple I. Jego druga generacja zyskała dość dużą popularność. Był to jeden z pierwszych komputerów domowych. Jego popularność przyniosła firmie ogromne dochody. Po wypuszczeniu na rynek Apple III debiutowała ona na nowojorskiej giełdzie. Lata 80. to okres wielkich sukcesów Steve'a Jobsa. W tym okresie stworzył on jeden ze swoich najpopularniejszych komputerów - Macintosh. Kupił również studio filmów animowanych Pixar.

To właśnie z niego wywodzą się takie hity jak "Toy Story", "Iniemamocni" czy "Gdzie jest Nemo".
W latach 90. Jobs stworzył rewolucyjnego iMaca. Było to pierwsze tego typu urządzenie, które oprócz znakomitych parametrów charakteryzowało się bardzo ciekawym wyglądem zewnętrznym. Od tej pory niektóre z produktów Apple Co. stały się niemal dziełami sztuki. XXI w. to zdecydowane wejście Jobsa na rynek odtwarzaczy muzyki. Jego iPod okazał się przełomowy.

Przyniósł firmie ogromne zyski, a produkty z literką "i" na początku nazwy stały się jeszcze bardziej rozpoznawalne. Dużym krokiem na przód w karierze Jobsa był też rozwój technologii komórkowej oraz stworzenie nowoczesnych tabletów, które podbijają serca miłośników nowoczesnych technologii na całym świecie.
Cały tekst przeczytasz w poniedziałkowym wydaniu "Polski" lub na stronie prasa24.pl.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie