Bielecki ws. emerytur: Albo reformy dziś, albo terapia szokowa za 10 lat

Redakcja
Grzegorz Jakubowski/Polskapresse
- Mam wrażenie, że niektórym osobom wydaje się, że zmiany demograficzne, jakie będą zachodzić w Polsce przez najbliższych 25 lat, są do negocjowania. Tymczasem żyjemy dłużej i rodzi się nas mniej, a zatem zjawisko starzenia się polskiego społeczeństwa jest nieuniknione i nieodwracalne. Jeśli nie będziemy stopniowo wprowadzać zmian, to za 10 lat trzeba będzie przyjąć metodę szokową - ocenia Jan Krzysztof Bielecki w rozmowie z Ryszardą Wojciechowską.

Z Janem Krzysztofem Bieleckim, przewodniczącym Rady Gospodarczej przy prezesie Rady Ministrów, rozmawia Ryszarda Wojciechowska

Wszyscy zadają sobie pytanie - czy koalicja przetrwa?
Ale ja się nie zajmuję koalicją.

To pytanie, którym żyje teraz część Polaków. Pan nie?
Ale ja nie jestem politykiem Platformy, więc trudno je do mnie kierować.

A jako obserwator życia politycznego co by Pan odpowiedział?
Że trzeba znać swoje miejsce. Mógłbym być komentatorem, gdybym nie pełnił funkcji przewodniczącego Rady Gospodarczej przy prezesie Rady Ministrów. Ale jeśli pani zapyta o emerytury, to chętnie odpowiem w ramach tej wiedzy, którą posiadam. Natomiast to, jak się zakończy spór w koalicji, nie jest pytaniem o emerytury, tylko o istotę napięcia między Platformą a PSL.

To zatrzymajmy się przy emeryturach. Od wariantu "67" nie ma odejścia?
Premier już się publicznie wypowiadał, że dopuszcza zastosowanie emerytur częściowych. Więc pewien element elastyczności istnieje. Ale trudno jednak negocjować w sprawie demografii. A mam wrażenie, że niektórym osobom wydaje się, że zmiany demograficzne, jakie będą zachodzić w Polsce przez najbliższych 25 lat, są do negocjowania.

To znaczy?
Posłużę się przykładem. To tak jakbyśmy w Polsce chcieli negocjować, aby już nigdy więcej nie było tutaj zimy. Bo śnieg nam odstrasza turystów. A my byśmy chcieli, żeby było ciepło jak w Hiszpanii. Przecież takie negocjacje nie wchodzą w rachubę.

Szkoda.
No właśnie. Bo to jest obiektywny proces klimatyczny. I taki sam proces, tyle że demograficzny, czeka Polskę w najbliższych latach. Żyjemy dłużej i rodzi się nas mniej, a zatem zjawisko starzenia się polskiego społeczeństwa jest nieuniknione i nieodwracalne. A my musimy umieć już dzisiaj odpowiedzieć na pytanie - jak sobie z tym poradzić. Po to żeby być Polakiem mądrym przed szkodą, a nie po szkodzie.

Nie można jednak inaczej?
Jeśli nie będziemy stopniowo wprowadzać zmian, to za 10 lat trzeba będzie przyjąć metodę szokową.

Czytaj też:
* Spory PO z PSL o emerytury: O co tak naprawdę walczy Waldemar Pawlak?
* Tusk o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet: Ja też czuję niepokój
* Marek Belka zgłosił kandydaturę J. K. Bieleckiego na szefa EBOiR

Ale koalicjant Platformy tego nie rozumie.
Koalicjant być może ma krótkoterminowe spojrzenie na politykę. Chociaż dla mnie ta kwestia jest trudna do zrozumienia, bo o nieuchronnych zmianach demograficznych, jakie nas w Polsce czekają, premier mówił wyraźnie w exposé. I za tym exposé głosowali nie tylko posłowie Platformy, ale też Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wydawało się więc, że istota tej zmiany jest podżyrowana przez obie partie. Bo po to się zawiera koalicję, żeby realizować cele, które są w długookresowym interesie obywateli i są nieuchronne. Rzecz w tym, że teraz możemy te zmiany wprowadzać stopniowo i stosunkowo bezboleśnie. A nie tak jak się to robi w krajach południa Europy czy chociażby Anglii, gdzie podwyższenie wieku emerytalnego kobiet do 65. roku życia następuje błyskawicznie.

Sytuacja jest jednak trudna dla premiera Tuska. Co by mu Pan, jako były premier, doradził?
Pan premier określił swój sposób myślenia o przyszłości Polski w exposé. A to dla każdego rządu jest najważniejszy dokument. Być może do tego trzeba byłoby jedną, istotną rzecz dodać. To, że stopniowe podwyższanie wieku przejścia na emeryturę mieści się w duchu solidarności pokoleniowej i dzieje się tak we wszystkich krajach Unii Europejskiej, bo wszędzie ludzie żyją dłużej. Myślałem, że "solidarność" to słowo, które ma w Polsce bardzo duże znaczenie. Bo to solidarność międzypokoleniowa powoduje, że jeśli te zmiany będziemy wprowadzali przez następnych 30 lat, to ich koszty i dostosowanie się do zmian demograficznych zostaną rozłożone na kilka pokoleń. A jeśli się je wprowadzi na ostatnią chwilę, to koszty spadną na barki tylko młodego pokolenia.

Ale to jest tak, jakby pytać każdego, czy chce być piękny, młody i bogaty. Każdy chce. Ale mało kto chciałby dłużej pracować. Opór jest chyba zrozumiały.
Wybór nie polega na tym, czy lepiej być pięknym, młodym i bogatym, tylko na tym czy akceptujemy zasadę, że jeżeli dłużej żyjemy, to dłużej pracujemy na godziwą emeryturę. Pytanie kryje negację nieuchronnych zmian demograficznych, które zachodzą w Polsce i na świecie. Kryje również brak wiary w to, że wysokość emerytury zależy od czasu pracy. To myślenie wreszcie pokazuje, że być może mało kto wierzy, że jeżeli kobieta będzie pracowała dłużej, to jej emerytura będzie wyższa o 70 proc., a mężczyzny - ze względu na mniejszą liczbę dodanych lat - o 20 proc.

A może trzeba to było dłużej nam tłumaczyć? Przez cztery lata uspokajano nas informacją, że jest dobrze i nic nam nie grozi.
Już wcześniej w kręgach rządu i ekspertów były wyraźne głosy o nieuchronności podwyższania wieku emerytalnego. Mówiła o tym Komisja Europejska. Oczywiście były też takie opinie, że mechanizm systemu emerytalnego sam wymusi na ludziach to, że będą dłużej pracowali.

Czytaj też:
* Spory PO z PSL o emerytury: O co tak naprawdę walczy Waldemar Pawlak?
* Tusk o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet: Ja też czuję niepokój
* Marek Belka zgłosił kandydaturę J. K. Bieleckiego na szefa EBOiR

Odnoszę jednak wrażenie, że nie zamieniłby się Pan teraz z premierem Tuskiem.
Przede wszystkim nie widzę takiej potrzeby, bo Donald Tusk jest bardzo dobrym premierem. Moim zdaniem najlepszym polskim premierem od 1989 r., czyli w niepodległej Polsce.

Jest lepszym premierem od premiera Bieleckiego?
Zdecydowanie.

Odważne, powiedziałabym.
Nie, raczej obiektywne.

I już na koniec - chce Pan opuścić premiera Donalda Tuska w najtrudniejszym dla niego czasie? Myślę o zgłoszeniu Pana kandydatury na szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Mogę na to odpowiedzieć tylko tak - rzeczywiście Narodowy Bank Polski przedłożył moją kandydaturę, która będzie rozpatrywana w maju na walnym zgromadzeniu gubernatorów.

Rozmawiała Ryszarda Wojciechowska

Czytaj też:
* Spory PO z PSL o emerytury: O co tak naprawdę walczy Waldemar Pawlak?
* Tusk o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet: Ja też czuję niepokój
* Marek Belka zgłosił kandydaturę J. K. Bieleckiego na szefa EBOiR

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pełen podziwu
a co ? Nie wolno ?
e
emeryt
Jak był dyrektorem PeKaO SA banku wloskiego celowo doprowadzil do upadłości tę rdzennie polską świetnie prosperujacą firmę do upadłości mamiąc ją wejściem na giełdę i zmuszając do zaciągania na ten cel pożyczek.PO TO ABY SPRZEDAC JĄ WŁOCHOM.Czytaj NIE numer 37 z 2011 r.Tam się dowiecie KOGO INTERESY TEN PAN REPREZENTOWAŁ I REPREZENTUJE>TAKICH PAN TUSK MA DORADCÓW PRACUJĄCYCH DLA OBCYCH KRAJÓW.
p
polak
- Mam wrażenie, że niektórym osobom wydaje się, że zmiany demograficzne, jakie będą zachodzić w Polsce przez najbliższych 25 lat, są do negocjowania.cyt. p. Bieleckiego
Panie Bielecki pan i pana kolesie doprowadzili kraj do ruiny
-zniszczony przemysł ciężki
-zniszczony przemysł stoczniowy itp.itd. nic nowego nie powstało, pogłębiająca się emigracja,po reformach szkolnictwa chce się zrobić z naszych dzieci pośmiewisko
-sprawa ACTA pewnie pan nawet nie ma pojęcia o co tam chodzi -moja pomyłka pan dobrze wie bo to panu na rękę
wszędzie szukamy oszczędności to przestańmy finansować partie polityczne ja się nie zgadzam aby moje podatki szły na utrzymanie partii i idiotów którzy mając w ręku media okłamują naród
ŻENADA !!!!!!!!!!!
c
człowiek z ludu
Reformy TAK ale BEZ WAS matacze Narodu !
Nie chcemy już Was ! Odejdźcie.
n
niepatriota
W tych wywodach pana Bieleckiego wszystko by się zgadzało gdyby nie rosnące bezrobocie i olbrzymia emigracja za pracą. Razem to ponad 4 miliony ludzi, którzy mogliby pracować i dokładać się do systemu emerytalnego a tego nie robią. Innymi słowy pan Bielecki proponuje, ograniczanie prawa do emerytur zamiast tworzenia miejsc pracy.
p
polo
Obiecuję przeczytać.
b
belfer
Wstyd za takich krytykantow,kt. wbijaja ludziom ciemnote w glowe.
K
Kon Donek
No sorry, ale palant. Jeśli nie wie, jak się wpływa na demografię, to niech idzie do łóżka. Polski system - chocby podatkowy - jest antydemograficzny. Dlaczego rodzice nie moga się rozliczać wspólnie z dziecmi, dla przykładu? Odp.: bo niejaki Vincent Bez Peselu nie pozwala.
L
Legato
Wielmożny Panie Bielecki a gdzie Pan szanowny był kiedy wmawiano Polakom, że lekiem na wszelkie problemy emerytalne będą OFE? W obecnej sytuacji może jednak warto od razu przyznać, że wszelkie emerytury w naszym kraju są mrzonką i w zasadzie trzeba pracować do śmierci? Ja jednak do klubu Stachanowców należeć nie chcę.
n
niebieski wąż
odebrać niesluszne emerytury , a pieniądze będą dla uczciwie pracujacych
p
polo
tuski, balcerowicze i inne buzki, byli twórcami takich programów "dla Polski" jak;
NFI, OFE, reforma ZUS, bankowa, prywatyzacja gospodarki, etc.
Jak dzisiaj wygląda sytuacja materialna Polaków oraz stan finansów państwa po 21 latach działalności spółki PZPR & KLD-UW na tle innych państw UE?
Dlaczego 2,5 mln Polaków wypędzonych za chlebem z Polski płaci składki w krajach zamieszkania? Dlaczego nie pracują w Polsce i kto ich zmusił do emigracji?
Czy nie wystarczy tego psucia państwa przez komuchów i POstkomuchów?
p
polo
bo go po prostu nie znali.
Żeby zobaczyć jak wygląda styropian, należało kupić sobie telewizor SONY w Peweksie.
w
waldi
to kawal szmaty,zeby nie byc zbyt wulgarnym.
M
MAX WYBORCA PIS
PROGRAM TERAPI SZOKOWEJ NA JUTRO !
-zlikidowanie połowy powiatów w Polsce
-zmniejszenie urzedników państwowych i samorządowych o 50 procent
-wprowadzenie jednego wieku emrytalnego 50 PLUS -DOBROWOLNOSC PRZECHODZENIA ZA MNIEJSZĄ KASE !
-OBNIŻENIE PODATKÓW O 60 PROCENT POŚREDNICH I BEZPOŚREDNICH
-WPROWADZENIE ZAKAZU ZACIĄGANIA POŻYCZEK ZA GRANICĄ NA OKRES 10 LAT
-PRZEZNACZANIE CO 3 ZŁOTÓWKI Z PODATKÓW NA BADANIA NAUKOWE
-ZLIKWIDOWANIE DOTACJI I ODPISÓW NA FUNDACJE
-ZWOLNIĆ OPODATKOWANIA HOSPICJA ,PRZEDSZKOLA,SZKOŁY
-WZMOCNIE SĄDÓW PRZEZ TWORZENIE SPÓJNEGO PRAWA SPADKOWEGO ,GOSPODARCZEGO,BANKOWEGO I PODATKOWEGO .
-WPROWADZIĆ PAKIET GOWINA - A JAK DA RADĘ TO I KACZORA
- WYSTRCZY !! RESZTĘ ZROBI NARÓD
R
R.
WYSTARCZY OBSERWOWAĆ PRZYRODĘ. LUDZIE SĄ JEJ CĄŚCIĄ I PODLEGAJĄ TYM SAMYM PRAWOM.ZARÓWNO LICZBA URADZEŃ, JAK I DŁUGOŚĆ ŻYCIA ZALEŻĄ OD WARUNKÓW, JAKIE RZĄDZĄCY KRAJEM STWORZYLI POLSKIEMU SPOŁECZEŃSTWU. ZMIANY DEMOGRAFICZNE SĄ STEROWALNE, TYLKO STERNIK MUSI POSIADAĆ WŁASCIWE KWALIFIKACJE I WŁAŚCIWĄ WOLE.
Dodaj ogłoszenie