Bielan: Ziobro będzie się radykalizował. Kaczyński wyjdzie na przewidywalnego

Redakcja
Adam Bielan
Adam Bielan Fot. Polskapresse
- PiS po raz pierwszy od 2007 r., kiedy do Sejmu nie dostała się LPR, znalazł się w sytuacji, w której ma konkurencję po prawej stronie sceny politycznej. Sądzę, że ugrupowanie Kurskiego i Ziobry szybko porzuci mrzonki o obchodzeniu PiS z obu stron i skoncentruje się na walce o elektorat bardziej radykalny. To oczywiście jest dla PiS sporym wyzwaniem, ale też szansą... - mówi Adam Bielan, europoseł i były członek PiS, w rozmowie z Anną Wojciechowską.

Gdyby mógł Pan, poszedłby w Marszu Niepodległości i Solidarności?
W tym tygodniu odbywało się w Strasburgu posiedzenie plenarne Parlamentu Europejskiego, w którym uczestniczyłem. Dodatkowo we wtorek miały miejsce wybory władz mojej grupy politycznej - Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Co do rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, to przede wszystkim ubolewam nad faktem, iż rośnie odsetek Polaków, którzy nie mają wiedzy o tym niezwykle ważnym wydarzeniu w naszej historii. Według ostatnich badań CBOS jedynie połowa Polaków potrafi prawidłowo wskazać jego datę. Dlatego wszelkie sposoby upamiętniania 13 grudnia oceniam pozytywnie.

Pytanie o uczestnictwo w tym akurat marszu to pytanie, czy dziś rzeczywiście stoimy pod groźbą utraty suwerenności, tak jak przedstawia to PiS?
Przyjęcie rozwiązań zaproponowanych podczas ostatniego szczytu w Brukseli w oczywisty sposób oznacza dalszą utratę suwerenności państw członkowskich na rzecz instytucji europejskich. Co do tego nie ma przecież sporu.

Dziś jest rzeczywiście wyjątkowo groźny moment? Mamy do czynienia z zagrożeniem utraty suwerenności jak w stanie wojennym?
Nie chcę snuć takich analogii. Z całą pewnością stoimy w obliczu politycznego przesilenia w Unii Europejskiej. Zwolennicy budowy federacji europejskiej próbują bowiem wykorzystać kryzys finansowy do przeforsowania swojego wymarzonego od lat projektu politycznego. W tej sprawie potrzebna jest w Polsce pogłębiona debata, bowiem skutki decyzji podjętych w przyszłym roku będą niezwykle poważne.

Obecne działania PiS są przeciwskuteczne?
Podejrzewam, iż PiS chce być w tej kwestii jak najbardziej wyrazisty. Dlatego formułuje w tej chwili przekaz bardzo emocjonalny. Taka taktyka jest oczywiście obarczona ryzykiem. Każda wpadka, każdy lapsus będzie bezlitośnie wykorzystany przez PO. Uważam, że utrzymanie wysokiego poziomu emocji w tym sporze będzie na dłuższą metę działało bardziej na korzyść rządu niż opozycji. Nie sądzę, aby większość Polaków zgodziła się z wizją federalnej Europy. Dlatego prędzej czy później zacznie nas się straszyć choćby wizją wypchnięcia z Unii Europejskiej.

To popiera Pan ten marsz czy nie? Jacek Kurski mówi, że to stawianie na równi stanu wojennego z obecną sytuacją cieszyć może gen. Jaruzelskiego.
Jacek, gdy był jeszcze członkiem PiS, wielokrotnie zgłaszał propozycje dużo bardziej radykalnych akcji. Dlatego traktuję tę wypowiedź jako przejaw rywalizacji Solidarnej Polski z PiS.

Nie zbyt daleko w tych emocjach znów idzie ostatnio Jarosław Kaczyński? III Rzesza, rezerwat Indian - to tylko niektóre określenia, jakie padają z ust polityków PiS.
Powtarzam, PiS postawił w tej sprawie na dużą wyrazistość. Chce być głównym oponentem rządu. Natomiast media, które przez lata nagradzały polityków za coraz bardziej uproszczony język, nie powinny teraz udawać świętego oburzenia z powodu jakiegoś mniej lub bardziej udanego bon motu. Czy nam się to podoba, czy nie, dziś w naszym kraju, aby zaistnieć w mediach, trzeba powiedzieć coś kontrowersyjnego. PiS w ubiegłym tygodniu zorganizował w Sejmie ciekawą, merytoryczną konferencję dotyczącą przyszłości UE, ale nie miała ona szans przebić się do serwisów. Proszę się więc nie dziwić, że politycy wyciągają z tego wnioski.
danych, kosztują ponad 300 mln euro rocznie. Ten stan rzeczy nie może ulec zmianie ze względu na szkodliwe weto Francji. Berlin i Paryż prowadzą więc brutalne zabiegi o wzmocnienie swoich wpływów. Obawiam się, że przyjęcie ustaleń z ostatniego szczytu tej hegemonii nie tylko nie ograniczy, ale wręcz ją zwiększy.

Czytaj także:
* Lipiński: Było groźnie, ale to za nami. Ziobro jak sos słodko-kwaśny
* Kaczyński i Ziobro przed Trybunał Stanu? Halicki: Zapowiadano wiele wniosków, żaden nie wpłynął
* Macierewicz do Sikorskiego: "Jałta ma być wzorem, do którego pan nas pcha"

Jak ocenia Pan dzisiejszą sytuację PiS? Zmieściłby się Pan w obecnej strategii Jarosława Kaczyńskiego?
PiS po raz pierwszy od 2007 r., kiedy do Sejmu nie dostała się LPR, znalazł się w sytuacji, w której ma konkurencję po prawej stronie sceny politycznej. Trudno jeszcze dziś przesądzić, jak poważne jest to zagrożenie, ale ono zapewne nie minie zupełnie aż do wyborów europejskich za dwa i pół roku. Sądzę, że ugrupowanie Kurskiego i Ziobry szybko porzuci mrzonki o obchodzeniu PiS z obu stron i skoncentruje się na walce o elektorat bardziej radykalny. To oczywiście jest dla PiS sporym wyzwaniem, ale też szansą, ponieważ Jarosław Kaczyński na tle takich radykalnych polityków przedstawiał się będzie jako osoba bardziej przewidywalna, zdolna do przejęcia władzy.

Niektórzy już stawiają tezę, że Kaczyński faktycznie nie walczy dziś z Tuskiem, tylko właśnie z Ziobrą.
Nie sądzę, żeby Jarosław Kaczyński traktował obu polityków równie poważnie.

Ziobro ma charyzmę?
Dotąd jej nie ujawnił.

Mówi się, że to Jacek Kurski jest faktycznym motorem tych działań.
Podzielam ten pogląd.

Niemniej wyniki PiS w sondażach już wyraźnie słabną. Inicjatywa Ziobry może być takim początkiem równi pochyłej dla PiS, poważnym zakrętem?
W najnowszym badaniu OBOP widać odbicie PiS. Dzisiejsze sondaże mają oczywiście pewne znaczenie dla nastrojów w partii, ale najważniejsze są wyniki wyborów, a te najbliższe odbędą się dopiero w 2014 r.

Czy obecna linia PiS będzie skuteczna? Czy Jarosław Kaczyński nie poszedł za daleko na prawo, zamykając się na centrum?
Czas pokaże. Na pewno w ostatnim czasie PiS sprzyjają okoliczności. Kiedy wydawało się, że przez wiele miesięcy będzie borykał się z kryzysem po rozłamie Kurskiego i Ziobry, debatę publiczną zdominowała dyskusja dotycząca przyszłości Unii Europejskiej. To oznacza podtrzymanie polaryzacji PO - PiS i kłopoty mniejszych partii. Jednocześnie jeśli partie lewicowe: SLD i Ruch Palikota, dalej będą miały dwuznaczny stosunek do rządu, to PiS łatwiej będzie przekonać Polaków, że jest jedyną realną opozycją wobec rządu, i w konsekwencji zyskiwać wyborców rozczarowanych PO.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gazda z Diabelnej

Panie pośle jestem przekonany że to nie jest tak jeżeli ktoś ma coś mądrego dom powiedzenia to nawet gdyby mówił szeptem to byłby usłyszany nie jest tak że PiS mówi na pustyni i aby był słyszany i słuchany musi posługiwać się hasłami delikatnie mówiąc bardzo kontrowersyjnymi niestety jest tak że to Polacy teraz decydują co chcą słuchać i kogo słuchać. Nie może być tak dalej jak mawia Prezio że to media nie przychylne jemu bo zagraniczne czyli niemieckie decydują o scenie politycznej Polski to nie jest wytłumaczenie to jest kapitulacja przed tymi mediami ba mieliśmy nawet okres gdzie Prezio a za nim PiS obrazili się na TVN 24 i nie uczestniczyli w programach tej stacji i co TVN 24 przetrwał i ma się dobrze

a
adaśko

z obrzydzeniem niedługo ucałujesz wodza Kaczyńskiego w pierścień wracając na PiSu łono, ale Hofmanowi to będzie nie wsmak. Uważaj chłopie, bo sam jesteś, nie tak jak kiedyś z tłustym miśkiem

a
al_Bowiem

a gdzie gazetka polszka, a gdzie nasz dzienniczek, gdzie TadzioRydzykWAM i w końcu gdzie pisma specjalistyczne i regionalne jak Aviator smoleński, gdzie Kurier Macierwicza, gdzie Fotyga Rosyjska. Pytam GDZIE ???

p
polo

Okazuje się, że tak.
"Podczas uroczystości kończącej polską prezydencję w UE, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej oświadczył, że ma plan znalezienia ważnej funkcji w unijnych strukturach dla Donalda Tuska.

- Drogi Donaldzie! Jak pewnie pamiętasz, byłem pierwszym pomysłodawcą tego, by nasz przyjaciel Jerzy został szefem Parlamentu Europejskiego. Miało to miejsce kilka lat temu. Jak widzisz, udało się, choć nikt wtedy w to nie wierzył. Chcę ci powiedzieć, że widzę ciebie w bardzo poważnej funkcji, którą powinieneś objąć za 2,5 roku – oświadczył podczas spotkania Joseph Daul, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej".
Więcej: niezależna.pl

Potwierdzają się krążące plotki. Ryży szykuje sobie ciepłą posadkę w Brukseli, tym razem za miliardy wyprowadzone z Polski.

a
alek

Bielan to ciekawy analityk. PO to partia władzy, niezdolna do jakichkolwiek reform, raczej do antyreform, oni nawet nie chcą dyskutować z opozycją , potrafią jedynie obrażać ludzi.

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Bielan: Ziobro będzie się radykalizował. Kaczyński wyjdzie na przewidywalnego

P
PiSS

właśnie się zaczął. Prezio uznał, że czymś trzeba zapełnić dziurę po Ziobrę, więc dobry i Bielan.

Dodaj ogłoszenie