"Biedroń lubi ścierać się z homofobami. A jak przekona do siebie ludzi ze wsi?"

Redakcja
Krzysztof Janik
Krzysztof Janik FOT. ROBERT KWIATEK
Udostępnij:
- Za chwilę Biedroń zetrze się nie z frontem homofobicznym, co umie i co lubi, ale także zetrze się z twardą, brutalną rzeczywistością. Jak na przykład przekonanie do siebie ludzi na wsi. A gdzie trzeba będzie wiedzieć, mieć pomysł, co zrobić, jaką alternatywę zaproponować, poza tą, która formułuje PiS czy PSL - mówi Krzysztof Janik, były szef SLD, w rozmowie z Joanną Miziołek.

To przypomina "Skrzypka na dachu". Tam była swatka, która wykonywała taką misję. Pośpiech, z jakim zachwala się urodę panny młodej, budzi w nas uzasadnione podejrzenia. Wolimy trochę poczekać, zapalić światło i przyjrzeć się dokładnie - mówił w kwiecisty sposób o próbie łączenia SLD z Ruchem Palikota Leszek Miller. Pana zdaniem powinno do niej dojść?
SLD i Palikot wnoszą różne wartości na rynek polityczny. Sojusz to jednak struktury, styl działania, doświadczenie wypracowane przez lata, to jest pewna pamięć instytucjonalna i kompetencje. To są ludzie, którzy wiedzą, jak wygląda rzeczywistość władzy. Natomiast Palikot wnosi świeżość, determinację w polityce. To jest dosyć nietypowy przywódca, skoncentrowany na sobie. Palikot na pewno lubi siebie. Poza tym niewiele więcej wiadomo, w jakich intencjach, w jakim celu, według jakich kryteriów jego formacja będzie postępować. Dlatego rozumiem Leszka Millera, który zachęca do przyglądania się Palikotowi. Bo on teraz staje przed największym egzaminem w swoim życiu. Wszystko, co do tej pory zrobił, może się okazać bez większego znaczenia, jeśli nie zda egzaminu z kompetencji państwowych. Stąd ta rezerwa Millera.

Obawia się Pan, że Palikot - według Millera ta przysłowiowa panna - po zapaleniu światła może okazać się ani ładna, ani miła?
Ładna i miła to są nie do końca wystarczające kwalifikacje. Musi być jeszcze mądra. A tego nie wiemy.

Wątpi Pan w to, czy Janusz Palikot jest wystarczająco mądry?
Ja nie wątpię. Uważam, że to jest bardzo inteligentny człowiek. Ba, jest jednym z najinteligentniejszych na polskiej scenie politycznej. Natomiast jest pytanie o kompetencje, o których wspominałem. Janusz Palikot i jego ludzie muszą udowodnić, że liczą się nie tylko w telewizorze i w mediach, ale w realnym życiu politycznym, w gospodarce, w budowaniu polityki finansowej, społecznej. Tu mi brakuje wystarczających danych, żeby powiedzieć, że to jest to, o co chodzi.

Może nie brakuje danych, a zwyczajnie ludzi w Ruchu, którzy byliby w stanie realnie zająć się polityką?
Nic nie wiem o kwalifikacjach tych ludzi. Podejrzewam, że podobnie o tym myślą Miller i Kwaśniewski. Chociaż różnimy się zapewne przeświadczeniem co do tego, że polityki można się nauczyć. Kwaśniewski uważa, że na pewno można, ja uważam , że przy dobrej woli i dużym zaangażowaniu też, aczkolwiek jest do tego potrzebny czas, a Leszek ma o wiele większe wątpliwości. Ale to dlatego, że ma też większą przewagę nad nami, bo jest w Sejmie i na co dzień może obserwować ludzi Ruchu Palikota.

Z jednej strony Kwaśniewski spiera się z Millerem o współpracę z Palikotem, z drugiej namaszcza go na przyszłego szefa Sojuszu. Jak odczytywać relacje między nimi, a co ważniejsze - intencje byłego prezydenta?
Leszek Miller jest niewątpliwie jedynym człowiekiem, który w tej sytuacji, w której jest SLD, może go prowadzić. On ryzykuje najwięcej. Wziął odpowiedzialność na twarz. Musi być jedynym i najlepszym rozwiązaniem.

Czytaj także:
* Janik: SLD czeka długi marsz. Nowy szef musi być długodystansowcem
* Janik: SLD nie nadaje się do rządu. Musi się jeszcze wiele nauczyć
* Janik: Sojusz Lewicy Demokratycznej nigdy nie był orłem w wyborach samorządowych

A jaką odpowiedzialność przyjął na siebie dzisiaj Aleksander Kwaśniewski? Mówi, że chce budować centrolewicę. Komu patronuje?
Myślę, że Aleksander Kwaśniewski to człowiek z wybitną intuicją, z wielkim doświadczeniem. I on wie, że nadchodzi czas lewicy. Ale wie też, że ten czas może zmarnować tylko lewica. Kwaśniewski nie chciałby do tego dopuścić. Proponowany przez niego centrolew jednak trochę różni się od LiD. On bowiem był sojuszem, który zamykał przeszłość. Teraz chodzi o zbudowanie takiego sojuszu, który będzie otwarciem na przyszłość. Potencjał pokolenia zrobionego w 1989 r. dobiega końca. Być może Palikot jest właśnie takim otwarciem na przyszłość. Idzie o to, żeby to nie było fałszywe otwarcie. Na razie go nie widać. Kwaśniewski zaangażował swój intelekt, intuicję, wyczucie polityki w to, żeby z SLD i Ruchu Palikota zrobić melanż, który zrodzi nowy kapitał założycielski dla lewicy.

Mówi Pan o pokoleniu polityków ukształtowanych w 1989 r., które powinno powoli odchodzić.
Zgadza się Pan ze stwierdzeniem Roberta Biedronia, który nazywa eseldowskich działaczy leśnymi dziadkami?

Bez przesady. W kierownictwie SLD jest dużo ludzi młodszych od Biedronia. A on sam ma bogatą biografię polityczną. Niech teraz nie udaje pierwszego naiwnego ani debiutanta w polityce. Bo siedzi w niej dosyć długo. Być może Biedroniowi imponują luz, swoboda partii Palikota. Ale zwracam mu uwagę na fałszywość tej oceny. Bo Palikot trzyma ich wszystkich za twarz. Być może dobrze, bo może w takiej partii nie może być inaczej. Za chwilę Biedroń zetrze się nie z frontem homofobicznym, co umie i co lubi, ale także zetrze się z twardą, brutalną rzeczywistością. Jak na przykład przekonanie do siebie ludzi na wsi. A gdzie trzeba będzie wiedzieć, mieć pomysł, co zrobić, jaką alternatywę zaproponować, poza tą, która formułuje PiS czy PSL.

Ale SLD już starł się z brutalną rzeczywistością. Wasz twardy elektorat okazał się uśpiony, a o ludziach młodych też mogliście sobie pomarzyć. Do kogo teraz się zwrócicie?
Polityka w Europie jest domeną ludzi starszych. Średnia wieku w partiach niemieckich podchodzi pod sześćdziesiątkę. W Polsce jeszcze od czasów polityki Jaruzelskiego mamy taki syndrom młodzieży. Poza tym zwracam uwagę, że Palikot dostał poparcie ludzi młodych w wiele większym stopniu niż SLD czy inne partie. Ale młodzież jest też najbardziej niestabilnym elementem elektoratu. Ona w końcu wejdzie na rynek pracy i zetknie się z realną polityką, gdzie nie będzie chodziło tylko o konopie, skręty, tylko o miejsca pracy, o poziom zatrudnienia, formy zatrudnienia. Tutaj trzeba mieć coś do powiedzenia. Zgadzam się oczywiście z tym zarzutem, że w wyniku popełnionych przez Sojusz błędów jego twardy elektorat nie poszedł do urn wyborczych zniesmaczony polityką partii.

Wierzy Pan, że lewica jeszcze przejmie władzę?
Wierzę. I myślę, że stanie się to jeszcze w czasie mojej aktywności zawodowej i społecznej, czyli niebawem. A żeby tak się stało na lewicy, powinniśmy zacząć się lubić, a dokładniej swoich kolegów, pozbyć się bolszewizmu w myśleniu. To przyniesie efekty. I otworzy nas się na centrum. Bo partia, która chce zwyciężyć, musi się otworzyć na centrum. Kiedyś z Leszkiem Millerem ukuliśmy taką sentencję: "Statek, żeby mógł bezpiecznie operować na morzu, musi mieć stałe miejsce postoju i porządną kotwicę. A ona powinna być zakorzeniona na lewicy. Ale łowić ryby można wszędzie".

Czytaj także:
* Janik: SLD czeka długi marsz. Nowy szef musi być długodystansowcem
* Janik: SLD nie nadaje się do rządu. Musi się jeszcze wiele nauczyć
* Janik: Sojusz Lewicy Demokratycznej nigdy nie był orłem w wyborach samorządowych

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
al
Przeciez Biedron nie odszedl od SLD z powodu wsi, tylko z powodu rechotu jaki wzbudzaly jego wypowiedzi wsrod ,,wysoko" partyjnych czlonkow SLD. Chyba takiemu wydze jak Janik, nie trzeba tlumaczyc ze w partii powinni byc rozni ludzie, przyciagajacy rozne elektoraty. Czyzby Janik uwazal, ze kazdy posel SLD powinien byc popularny wsrod wszystkich wyborcow? Napieralski w glupawy sposob stracil Biedronia i innych (Borowski,Rosati,Belka,itd.).
Dodaj ogłoszenie