Białystok. Właściciel www.fili.cc nielegalnie rozpowszechniał filmy w internecie. Na procederze mógł zarobić ponad 47 mln złotych

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Serwis z filmami online fili.cc nie działa od 2019 roku. Za przestępstwo z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz prania brudnych pieniędzy Adamowi S. grozi 8 lat pozbawienia wolności. I. Krzewska
Dlaczego nie działa www.fili.cc, www.filiser.tv i www.filiser.pl? To pytanie zadawało wielu internautów. Portal z filmami online został zamknięty, a jego właściciel trafił przed sąd. Pokrzywdzonych przez 25-latka z Białegostoku - twórcę serwisu - jest blisko 40 podmiotów. W zakończonym w poniedziałek procesie prokuratura - oprócz zwrotu 47 mln zł jakie jej zdaniem oskarżony zarobił na nielegalnym procederze - domaga się kary 3,5 roku więzienia.

Serwis z filmami online o nazwach www.fili.cc, www.filiser.tv i www.filiser.pl został zlikwidowany

Działanie z premedytacją i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, długi okres działalności, duża wysokość wyrządzonej szkody. To zdaniem śledczych przemawia za orzeczeniem wobec Adama S. bezwzględnej kary 3,5 roku więzienia.

- W mojej ocenie ta kara uświadomi oskarżonemu, że droga, którą obrał, była błędną. Bez wątpienia oskarżony jest osobą niezwykle utalentowaną, jeśli chodzi o kwestie informatyczne. Szkoda, że tych talentów nie przekuł na coś dobrego, a wstąpił na drogę przestępstwa - podkreślał w mowie końcowej prokurator Michał Toruński. Dodał, że coraz częściej mamy do czynienia z przestępstwami przeciwko prawom autorskim, gdzie generowane są gigantyczne szkody na rzecz pokrzywdzonych. - Ta kara będzie miała również wydźwięk edukacyjny i odstraszający.

Prócz udostępnienia "pirackich" filmów, Adam S. został też oskarżony o pranie brudnych pieniędzy. Choć obrona nie kwestionuje ustaleń śledczych, uważa, że proponowana sankcja jest zbyt surowa. Wnosiła o wymierzenie kary w zawieszeniu i zwolnienie z kosztów sądowych.

Czytaj też: 24-latek udostępnił nielegalnie ponad 10 tysięcy utworów audiowizualnych

- Kwoty, które oskarżony ma uiścić na rzecz poszczególnych pokrzywdzonych, są ogromne. Tak naprawdę nie wiadomo, czy oskarżonemu starczy życia, aby te kwoty uregulować - uzasadniała swój wniosek adw. Jowita Grochowska. Jako okoliczności łagodzące przemawiające za łagodniejszą karą wymieniła z kolei fakt, że oskarżony przyznał się do winy, współpracował z organami ścigania już na etapie śledztwa, złożył obszerne wyjaśnienia, w których opisał mechanizm działania. Na jego korzyść ma też działać brak karalności oraz młody wiek. - Nie wiem, czy zdawał sobie sprawę zaczynając ten proceder w wieku 20 lat, jakie rozmiary to obejmie, i że to będzie to funkcjonowało przez okres czasu określony w zarzutach.

Portal fili.cc gdzie można było oglądać filmy online, przestał istnieć w 2019 roku

Chodzi o lata 2015-2019. Adam S. był właścicielem i administratorem internetowego portalu www.fili.cc (wcześniej występującego pod nazwami: www.filiser.tv i www.filiser.pl). Jak wyliczył biegły, za pośrednictwem serwisu oskarżony rozpowszechnił bez uprawnienia prawie 62.600 plików z filmami i serialami.

Fili.cc nie działa. Podlaska policja zatrzymała właściciela pirackiego serwisu z filmami i serialami

- Jakość przedsięwzięcia, starannie sporządzone rozwiązanie programistyczne, oceniam bardzo profesjonalnie. Był to znany, uważam, że jeden z lepszych serwisów, mający zauważalny udział w rynku - ocenił ekspert przesłuchiwany przez sąd.

Udostępniane filmy były dobrej rozdzielczości, w znacznej mierze z polskim lektorem, opisem. Widocznie doceniali go też klienci, gdyż w serwisie zarejestrowanych było ponad 253 tysiące osób.

Jak wynika z aktu oskarżenia, S. na swojej przestępczej działalności osiągnął korzyść majątkową (z tytułu opłat użytkowników za wersję premium oraz z reklam) w wysokości 47,8 mln zł. Na taką kwotę oszacowały swoje straty pokrzywdzone studia filmowe, telewizje i dystrybutorzy, które złożyły wnioski o naprawienie szkody.

Zobacz także: Rewolucja w zarządzaniu prawami autorskimi. Skorzystają przedsiębiorcy

Śledczy ustalili, że mężczyzna w różny sposób próbował zatrzeć ślady nielegalnego pochodzenia części środków: przelewał na konto matki, kupował nieruchomości lub inwestował na giełdzie kryptowalut na portalu internetowym www.BitBay.net Tak miał "wyprać" prawie 1,3 mln zł.

- Żałuję tego, co zrobiłem. Chciałbym w krótkim czasie wkroczyć na tę dobrą drogę i wykorzystać moje umiejętności do dobrych celów. Dlatego też proszę o niski wymiar kary - powiedział oskarżony Adam S. w ostatnim słowie.

Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrok ogłosi 2 października

Wspieramy Lokalny Biznes, Marszałek Województwa Podlaskiego Artur Kosicki, rozmawia Piotr Sawczuk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.