Białoruscy ochotnicy dołączają do ukraińskiej Legii Cudzoziemskiej - początek drogi do wolnej Białorusi to wolna Ukraina

Piotr Kobyliński
Piotr Kobyliński
Białoruscy rekruci przygotowują się do przyłączenia do ukraińskiego ruchu oporu
Białoruscy rekruci przygotowują się do przyłączenia do ukraińskiego ruchu oporu fot: twitter.com/radabnr
Udostępnij:
Na początku konfliktu Rosja wykorzystywała terytoria białoruskie do ofensywy i ataków na Ukrainę. Prezydent Łukaszenka również stał przy swoim sojuszniku, nazywał nawet Władimira Putina “starszym bratem”. Ale wśród Białorusinów są też ci, którzy odpowiedzieli na apel prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, aby zagraniczni bojownicy udali się na Ukrainę i dołączyli do Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej Ukrainy.

Prodemokratyczni dysydenci białoruscy uczą się w Polsce pod czujnym okiem Dariusza Tomyseka, polskiego instruktora wojskowego, strzelania z pistoletu i innej broni nawet od całkowitych podstaw. Rekruci przygotowują się do przyłączenia do ukraińskiego ruchu oporu.

Polska stała się bezpieczną przystanią dla wielu Białorusinów, którzy postanowili uciec przed, podobną do sowieckiej, autokracją prezydenta Aleksandra Łukaszenki, długoletniego lidera, który od 1994 roku mocno trzyma się władzy.

Dla Białorusinów, którzy uważają Ukraińców za naród braterski, stawka jest szczególnie wysoka. Rosyjskie wojska od pierwszych dni wojny wykorzystywały terytoria białoruskie do inwazji na Ukrainę, a Łukaszenka publicznie stanął po stronie swojego wieloletniego sojusznika, prezydenta Rosji Władimira Putina, opisując go jako swojego „starszego brata”. Rosja ze swojej strony wpompowała miliardy euro w gospodarkę Łukaszenki, dzięki taniej energii i kredytom.

- Uczyliśmy taktyki, posługiwania się bronią podczas ataku, obrony. Generalnie zaczynaliśmy od początku, czyli uczyliśmy tych ludzi podstaw strzelania, trzymania broni, przeładowywania, wymiany magazynków, jak pracować razem jako zespół i jak reagować na atak czy zasadzkę -

Tak mówił o białoruskich bojownikach biorących udział w szkoleniach Dariusz Tomysek, polski instruktor wojskowy.

Z kolei dowódca białoruskiego pułku Wadim Prokopiew kieruje jednostką o nazwie „Pahonia”, która w ostatnich dniach nadzoruje nowych rekrutów. Prokopiew, biznesmen, który prowadził restauracje w Mińsku i uciekł z kraju po tym, jak rozeszła się plotka, że zostanie aresztowany za publiczną wypowiedź, że rząd nie robi wystarczająco dużo dla małych firm, powiedział:

- Rozumiemy, że droga do uwolnienia Białorusi jest daleka, a jej początek zaczyna się na Ukrainie. Kiedy wojna ukraińska w końcu się skończy, nasza dopiero się zacznie. Nie da się uwolnić Białorusi bez wypędzenia z Ukrainy faszystowskich wojsk Putina -

50-latek chce, aby jego ludzie zdobyli niezbędne doświadczenie bojowe i ma nadzieję, że wkrótce otworzy się okno na demokratyczne przemiany na Białorusi. Twierdzi jednak, że będzie to wymagało od członków sił bezpieczeństwa Białorusi zwrócenia się przeciwko Łukaszence.

- Cały ten batalion to ludzie, którzy podobnie jak Wadim Prokopiew są zmęczeni Łukaszenką. Nienawidzą Rosji z powodu ich ingerencji i widzą Ukraińców jako swoich braci i mówią: „Jeśli pomożemy Ukrainie i pokonamy Rosjan, nauczymy naszych własnych ludzi, że można się oprzeć” -

Po zwycięstwie Łukaszenki w wyborach w 2020 roku, na ulicach Mińska wybuchły masowe protesty. Po stwierdzeniu opozycji, że wybory były sfałszowane, późniejsze demonstracje spotkały się z brutalnym stłumieniem. Doprowadziło to Prokopiewa do przekonania, że nie można się tam spodziewać „aksamitnej rewolucji”.

Źródło: euronews.com

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie