Białoruś domaga się ekstradycji opozycjonisty stawiając mu zarzuty kryminalne

IAR
Sąd Apelacyjny w Warszawie rozpatrzy dziś zażalenie w sprawie ekstradycji Białorusina Dzimitra Surby. Trzydziestolatek został zatrzymany w Warszawie na podstawie białoruskiego listu gończego. Zarzucano mu działalność w zorganizowanej grupie przestępczej.

Polska policja nie potwierdza jednak przestępczej działalności Surby. Białoruski wniosek o ekstradycję również nie zawiera wcześniejszych zarzutów. Dzimitr Surba okazał się białoruskim działaczem opozycyjnym.

Dowody na to przedstawił pełnomocnik zatrzymanego, Wojciech Wójcicki, który złożył w polskim sądzie tłumaczenia orzeczeń władz białoruskich odnośnie karania Dzimitra Surby za działalność opozycyjną. Chodzi o kilkukrotne występowanie przeciwko prezydentowi Białorusi, uczestnictwo w manifestacji "Czarnobylski szlak" i udostępnianie garażu na potrzeby opozycyjnej drukarni. Za te czyny Surba jest poszukiwany na Białorusi, a w jednej ze spraw został nawet skazany. Dzimitr Surba czeka na decyzję Sądu Apelacyjnego w areszcie.

Zarzuty postawione Dzimitrowi Surbie we wniosku o ekstradycję to: kradzież telefonu komórkowego, 53 tysięcy białoruskich rubli (czyli około 650 złotych), 140 dolarów amerykańskich oraz pobicie małoletniej.

Centralne Biuro Śledcze wystąpiło do białoruskich organów ścigania o "doprecyzowanie zarzutów" stawianych Surbie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie