Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Białołęka zyska centrum

Robert Biskupski
Między mostem Północnym a elektrociepłownią Żerań w rejonie ul. Myśliborskiej powstanie osiedle, w którym zamieszka ok. 10-15 tys. osób.

Deweloper, zanim postawi budynki mieszkalne, wybuduje m.in. drogi i infrastrukturę, która będzie potrzebna przyszłym mieszkańcom. Jest to pierwsze w Warszawie osiedle budowane w ten sposób.

Władze dzielnicy chcą uniknąć błędu osiedla Miasteczko Wilanów, które miało być samowystarczalnym organizmem. Najpierw jednak postawiono tam bloki. Ich mieszkańcom brakuje dróg, szkół czy parków. Jeśli nowatorski pomysł dzielnicy się sprawdzi, władze Białołęki będą żądały tego samego również od innych inwestorów.

W tej chwili na terenach dawnej Fabryki Domów są składowisko popiołu z elektrociepłowni i nielegalne wysypiska śmieci. Władze Białołęki chcą to wszystko uporządkować, a następnie sprzedać działkę. Firma, która kupi ponad 100 ha ziemi wzdłuż Wisły, będzie musiała wybudować na niej ulice, deptaki, parki i placówki rekreacyjno- -sportowe oraz szkołę, szpital i przychodnie, którymi będzie zarządzać miasto. Dopiero na samym końcu powstaną budynki mieszkalne i biurowce.

- Nie może być tak, że deweloperzy budują tylko to, z czego czerpią korzyści, a samorząd musi zapłacić za całą infrastrukturę - tłumaczy burmistrz Białołęki Jacek Kaznowski. - Naszej dzielnicy po prostu na to nie stać - dodaje burmistrz.

Władze dzielnicy chcą, by na nowym osiedlu było dużo pubów, restauracji i kawiarni, by tętniło ono życiem. W planach jest stworzenie placówek kulturalnych i centrum nauki języków obcych. Inwestor ma również wybudować galerię handlową, która wielkim bulwarem będzie się łączyć z halą widowiskowo-sportową na 3 tys. osób ze sztucznym lodowiskiem.

Na osiedlu będzie dużo zieleni. Władze Białołęki chcą, by przypominało ono krakowskie Planty. Osiedle nie będzie ogrodzone. Dzięki temu z jego uroków będą mogli skorzystać mieszkańcy całej dzielnicy, a nawet miasta.

- Chcemy stworzyć w tym miejscu centrum dzielnicy, bo w tej chwili czegoś takiego na Białołęce po prostu nie ma - mówi burmistrz Kaznowski.

Władze chcą, by na miejscu dawnej Fabryki Domów powstały nowoczesne budynki, które będą potem wzorem architektury dla całej Warszawy. Najniższe domy powstaną przy Wiśle, a w miarę oddalania się od rzeki wysokość budynków będzie wzrastać.

Realizacja projektu ma kosztować ok. 300 mln euro. Władze dzielnicy prowadzą w tej chwili rozmowy o tym, jak ma wyglądać osiedle, z hiszpańską firmą deweloperską, która je postawi. Według planów Białołęki minimiasteczko ma być gotowe do 2016 r. Burmistrz nie ukrywa, że bardzo mu zależy na szybkiej realizacji projektu.

- Białołęka jest teraz wielką sypialnią. W dzielnicy brakuje miejsc, w których mieszkańcy mogliby się spotkać, porozmawiać, nie mamy gdzie zorganizować imprezy masowej - tłumaczy Kaznowski. - Teraz cała przestrzeń publiczna Białołęki ogranicza się tylko do dróg i chodników - dodaje. To za mało, by mieszkańcy czuli się w dzielnicy dobrze.

Podobnie jak w Białołęce powstają nowe osiedla np. w Szwajcarii. W Zurychu przy budowie nowych domów w dzielnicy Leutschenbach zadbano najpierw właśnie o drogi, komunikację i szkołę, którą zaprojektował Christian Kerez, projektant Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które ma stanąć na warszawskim placu Defilad.

Współpr. Joanna Krajewska

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie