"Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości"...

    "Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości" nie będzie zabezpieczony? Służby nie wiedzą czy mają go ochraniać

    Kacper Komaiszko

    Polska

    Polska

    Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości nie będzie zabezpieczony? Służby nie wiedzą, czy mają go ochraniać

    Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości nie będzie zabezpieczony? Służby nie wiedzą, czy mają go ochraniać ©lukasz kowalski / polska press

    Decyzja prezydent stolicy, Hanny Gronkiewicz-Waltz o odwołaniu Marszu Niepodległości wzbudziła szereg pytań, wątpliwości i kontrowersji. Szybką reakcją wobec jej postanowienia wykazał się polski rząd, który w miejsce odwołanego Marszu Niepodległości, postanowił zorganizować własny pochód. Wciąż jednak niewiele wiadomo na temat zaplecza bezpieczeństwa "Biało-Czerwonego Marszu 100 lecia Odzyskania Niepodległości". Sytuacja jest na tyle absurdalna, że jedna z najważniejszych służb mundurowych w kraju... nie wie, czy ma brać udział w ochronie zgromadzenia.
    Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości nie będzie zabezpieczony? Służby nie wiedzą, czy mają go ochraniać

    Biało-Czerwony Marsz 100-lecia Odzyskania Niepodległości nie będzie zabezpieczony? Służby nie wiedzą, czy mają go ochraniać ©lukasz kowalski / polska press

    Marsz Niepodległości odwołany przez "kłopoty policji"


    Hanna Gronkiewicz-Waltz decyzję o odwołaniu zarejestrowanego wydarzenia cyklicznego, zwanego Marszem Niepodległości, uargumentowała jednym słowem – bezpieczeństwo. Zdaniem prezydent stolicy "przy obecnych kłopotach policji trudno wierzyć, że uda się je zapewnić 11 listopada". Trudno jednak stwierdzić na jakiej podstawie prezydent stolicy doszła do tego wniosku.

    Po pierwsze: od 2015 roku Marsze Niepodległości przebiegały spokojniej niż poprzednie edycje, nie dochodziło do poważnych incydentów, czy starć z policją. Nic też nie wskazywało, by w tym roku sytuacja miała ulec zmianie. Po drugie: Hanna Gronkiewicz-Waltz (HGW) nie konsultowała się w tej sprawie z Komendą Stołeczną Policji. Przedstawiciele KSP postanowienie prezydent przyjęli z ogromnym zdziwieniem. Ponadto uznano, że radykalne kroki podjęte przez HGW mogą być pokłosiem niechcianych zdarzeń.

    Pytanie, jaki skutek może przynieść dana decyzja na kilka dni przed marszem. Niestety odpowiedzi, które przychodzą nam do głowy niosą wiele obaw. - stwierdził Sylwester Marczak, Rzecznik Prasowy Komendanta Stołecznego Policji.

    Uroczystość państwowa w miejsce Marszu Niepodległości


    Błyskawiczne kroki w sprawie decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz podjął Prezydent Andrzej Duda (PAD). W miejsce Marszu Niepodległości zorganizowano uroczystość państwową, którą ochrzczono "Biało-Czerwonym Marszem 100 lecia Odzyskania Niepodległości". I tu pojawia się pytanie: skoro uznano, że polska policja nie jest w stanie zabezpieczyć Marszu Niepodległości, kto ochroni marsz państwowy? Pewne jest, że na miejscu pojawią się pracownicy Biura Ochrony Rządu (od 2018 Służba Ochrony Państwa), bowiem w pochodzie uczestniczyć będzie głowa państwa. Jednak wiadomo, że to nie wystarczy.

    Sytuacja wygląda nieciekawie: policja boryka się z kłopotami, Służba Ochrony Państwa nie jest organem odpowiedzialnym za zabezpieczenie zgromadzenia publicznego, w takim razie kto? Może wojsko? Postanowiliśmy to sprawdzić, telefonując do Dowództwa Garnizonu Warszawa. Okazuje się, że żołnierze nie wiedzą, czy będą asekurować marsz państwowy.- Ja nic na ten temat nie wiem. Nie umiem panu pomóc – stwierdziła ppłk Joanna Klejszmit, rzecznik prasowy DGW.

    Zdecydowaliśmy się, by zaczerpnąć informacji u źródła, czyli kancelarii prezydenta RP. Niestety, tam również nie udało się uzyskać odpowiedzi. Poproszono nas, by zapytanie w tej sprawie wysłać mailowo. Poniżej publikujemy wiadomość, jaką przesłali nam przedstawiciele biura prasowego. Podkreślamy, iż nie zawarto w niej odpowiedzi na zadane przez nas pytania:

    Uprzejma prośba o zapoznanie się z poniższym linkiem. Ponadto informujemy, że zgodnie z propozycjami środowisk kombatanckich, 11 listopada zorganizowany zostanie państwowy, biało-czerwony marsz z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Kwestie organizacyjne marszu spoczywać będą na rządzie RP.
    Marsz będzie miał charakter uroczystości państwowej. Jak w przypadku każdej państwowej uroczystości związanej z obchodami stulecia odzyskania niepodległości, Prezydent RP Andrzej Duda obejmie nad nim Patronat Narodowy.


    Do bliźniaczej sytuacji doszło w biurze prasowym Komendy Stołecznej Policji. Poniżej publikujemy odpowiedź nadesłaną przez biuro prasowe KSP:

    Uprzejmie informuję, że na etapie przygotowań oraz prowadzenia działań zabezpieczających nie udzielamy informacji o ilości sił i środków wykorzystywanych w tym celu, a także o szczegółach dotyczących ich organizacji. Osobami upoważnionymi do przekazania dodatkowych informacji są przedstawiciele organizatora.

    Warto wspomnieć, iż organizatorzy Marszu Niepodległości odwołali się od decyzji HGW i delikatnie mówiąc – podobnie jak zadeklarowani uczestnicy MN – 11 listopada nie zamierzają zostawać w domach. Szykuje się więc największe zgromadzenie publiczne w historii naszego kraju, do którego pozostały zaledwie trzy dni. Mimo to, wciąż nie wiadomo, jakie służby zabezpieczą demonstrację. Jedno jest pewne – będzie ciekawie!

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo