Bezpieczna emerytura jest w naszych rękach

Joanna Pieńczykowska
Fot. 123 rf
Zdecydowana większość Polaków uważa, że sama będzie musiała zacząć oszczędzać, by zapewnić sobie wystarczający poziom życia na emeryturze - wynika z raportu On Board PR Ecco Network, przygotowanego na podstawie badania przeprowadzonego przez instytut Homo Homini. Aż 84 proc. ankietowanych uważa, że państwo nie jest w stanie zabezpieczyć ich przyszłości emerytalnej. 74 proc. wyraża opinię, że warto indywidualnie zadbać o dodatkowe środki emerytalne.

Zdajemy już sobie sprawę, że wizja emerytury pod palmami, którą przekonywano nas do reformy systemu ubezpieczeń społecznych kilkanaście lat temu - w ramach dwóch podstawowych filarów, czyli ZUS i OFE - to niestety nierealna mrzonka.

Bo to już raczej pewne: nie pomoże nam ZUS ani nawet OFE nie wystarczą, by ci, którzy do grona emerytów dołączą za kilkadziesiąt lat, mogli utrzymać dotychczasowy poziom życia. Zwłaszcza po tym, jak składkę do funduszy emerytalnych zmniejszono drastycznie. Teraz trafia do funduszy 2,3 proc. naszych pensji, a więc mniej niż jedna trzecia tego co wcześniej (7,5 proc.).

Nie ma też szans na sowitą emeryturę z ZUS. Brak polityki prorodzinnej w połączeniu z konsumpcyjnym podejściem współczesnych młodych ludzi do życia doprowadziły do sytuacji, że w Polsce rodzi się zbyt mało dzieci. W efekcie walą się w gruzy podstawy systemu emerytalnego opartego na zasadzie umowy społecznej. Już za 25-30 lat może dojść do sytuacji, że na jedną osobę pracującą przypadał będzie jeden emeryt. Nie ma co liczyć na to, że składki płacone przez te osoby wystarczą na wypłatę sowitych świadczeń.

- Najbardziej pesymistyczne prognozy przewidują, że przyszłe emerytury wyniosą około jednej czwartej wartości ostatniej pensji, te bardziej optymistyczne, że na starość otrzymamy połowę dzisiejszego wynagrodzenia - mówi Wiesław Mróz, dyrektor sprzedaży agencyjnej PZU Życie.

Nie oznacza to jednak, że z marzeń o seniorze w podróży trzeba zrezygnować. - Jedynym sposobem, by uniknąć gwałtownego spadku poziomu życia na emeryturze, jest wzięcie sprawy w swoje ręce. Im wcześniej się zdecydujemy na oszczędzanie, tym mniejsze kwoty możemy odkładać - mówi Wiesław Mróz. Inaczej mówiąc: im wcześniej - tym mniejsze będą wyrzeczenia, aby osiągnąć upragniony cel.

Ile trzeba dodatkowo oszczędzać, aby na emeryturze stać nas było na wakacje? Policzmy to: wakacyjny pobyt na zagranicznych wczasach w Egipcie czy w Turcji dla jednej osoby to koszt 1,5-3 tys. zł. Egzotyczne wakacje w Wenezueli czy Meksyku to koszt już od 5-6 tys. zł. Według aktualnej tzw. tablicy dalszego trwania życia przeciętny Polak w wieku 60 lat ma średnio przed sobą jeszcze około 254 miesięcy życia, a więc ponad 21 lat, a w wieku 67 lat - ok. 196 miesięcy, czyli ponad 16 lat. Oznacza to, że na wymarzone wakacje raz czy dwa razy w roku nad ciepłym morzem statystycznemu Kowalskiemu wystarczyłoby już od około 30 tys. zł.

Okazuje się, że nie musiałby ponosić wielkich wyrzeczeń. Pod warunkiem że zacząłby odpowiednio wcześnie oszczędzać. 30 tys. zł miałby szansę zebrać, oszczędzając przez 35 lat po zaledwie 21 zł miesięcznie (czyli 70 gr dziennie), przy założeniu, że realna rentowność inwestycji wynosi około 6 proc. rocznie.

Co można kupić za 70 gr? Niewiele. Nawet 2-3 zł może nie wystarczyć na filiżankę kawy w sieciowym barze. Wakacje seniora pod palmami w cenie jednej czwartej filiżanki kawy dziennie? To chyba propozycja warta rozważenia. Zwłaszcza że średnia długość życia w ostatnich latach się wydłuża. A nikt chyba nie chciałby długiej biednej emerytury...

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maciek
O ile masz środki na stert o tyle konkurencją czy rynkiem się bym nie martwił bo to szybko można sprawdzić zamawiając chociażby w verdict raport. Najgorzej jest na początku później jest ok życzę powodzenia.
k
kaja
Na ZUS nie liczę, z pracy jaką teraz wykonuję na kokosy liczyć nie mogę dlatego jedynym rozwiązaniem jest chyba otworzenie czegoś własnego. Pytanie tylko jak się za to zabrać, w jakis sposób sprawdzić jak konkurencja sobie radzi?
R
Rysiek
Trudno się nie zgodzić z tym że jeśli sami nie odłożymy to niczego nie będziemy mieli, dlatego poszedłem do opena i z nimi planuję prywatną emeryturę. Szkoda tylko że musimy łożyć na ten chory system.
k
kry
nie wiem co będzie za jakiś czas i ciężko prorokować ale na bank emerytur od państwa nie ujrzymy. tylko co z tym fantem teraz zrobić tak rozsądnie?
Dodaj ogłoszenie