Besnik Hasi może z Legią napisać historię. Wcześniej czeka go mecz z Piastem

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Nikolić na Słowacji zdobył gola dającego Legii awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów
Nikolić na Słowacji zdobył gola dającego Legii awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów Bartek Syta / Polska Press
Legia wciąż nie imponuje stylem gry, ale po dwumeczu z Trenczynem jest już tylko o krok od awansu do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W niedzielę drużyna Besnika Hasiego powróci do ligowej rzeczywistości spotkaniem z Piastem. Stołeczny klub pracuje nad wzmocnieniami. W najbliższych dniach do kadry mają dołączyć Vadis Odjidja-Ofoe i Maciej Dąbrowski.

- Nie odcisnąłem jeszcze na drużynie dużego piętna. Podchodzę do meczów realistycznie, gramy tak, by wygrywać mecze. Kiedy wróci Guilherme i, miejmy nadzieję, dołączą do nas nowi zawodnicy, powinniśmy zacząć grać tak, jak chcę. Mamy mecze co trzy dni, w tym momencie nie mamy nawet czasu na szlifowanie moich pomysłów taktycznych - przyznał po środowym meczu eliminacji Ligi Mistrzów z AS Trenczyn Besnik Hasi.

Legia zremisowała ze Słowakami 0:0 i dzięki zwycięstwu na wyjeździe (1:0) awansowała do ostatniej, czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. W obu meczach jednak nie zachwyciła. Awans zagwarantowali jej głównie strzelec jedynego gola dwumeczu Nemanja Nikolić, bezbłędny Michał Pazdan i wielokrotnie ratujący kolegom skórę bramkarz Arkadiusz Malarz. Pozostali zawodnicy niespecjalnie wyróżniali się na tle bardzo młodej drużyny z Trenczyna.

Albański trener Legii zachowuje jednak powody do optymizmu. - Od kiedy zacząłem pracować w Polsce, widzę dookoła dużo negatywnego podejścia. Trzeba to zmienić. W końcu jesteśmy w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Polski klub nie grał w fazie grupowej tych rozgrywek od 20 lat. Możemy to zmienić. Wszyscy powinni nas wspierać, chodzi o dobro polskiej piłki - podkreśla Hasi.

Doskonałą informacją dla kibiców Legii jest też to, że ich drużyna będzie w dwumeczu o awans do Ligi Mistrzów rozstawiona. Władze klubu powinny wysłać listy z podziękowaniami do Dundalk FC i Hapoelu Beer Szewa. Irlandczycy wyeliminowali BATE Borysów, a mistrz Izraela Olympiakos Pireus. Białorusini i Grecy mieli wyższy współczynnik niż Legia, która wskoczyła na ich miejsce w gronie drużyn rozstawionych. Dzięki temu uniknie spotkania z takimi drużynami jak Viktoria Pilzno, FC Salzburg, Celtic Glasgow (choć tego rywala legioniści z pewnością by sobie życzyli) i APOEL Nikozja.

Okazję do podziękowań dla Dundalk i Hapoelu legioniści mogą mieć już za dwa tygodnie. Właśnie te kluby, obok Dinama Zagrzeb, FC Kopenhaga i Łudogorca Razgrad są potencjalnymi rywalami mistrza Polski w czwartej rundzie. - Wśród możliwych przeciwników nie mam faworyta. Każdy z nich jest mocny - uważa Hasi.

- Zobaczymy, na kogo trafimy w losowaniu. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by awansować. Miejmy nadzieję, że ominą nas kontuzje, a do drużyny dołączy jeden czy dwóch nowych zawodników. Wciąż brakuje nam kreatywności, którą mieli Ondrej Duda [odszedł do Herthy Berlin - red.] i Guilherme [jest kontuzjowany - red.]. Może nie jesteśmy najlepszą drużyną w Europie, ale jesteśmy w stanie znaleźć się w fazie grupowej Champions League. Mocno wierzę w moją drużynę. Możemy spełnić marzenia naszych wspaniałych kibiców - przekonuje albański szkoleniowiec.

Przed batalią o upragnioną Ligę Mistrzów legionistów czekają jeszcze trzy mecze. Z Piastem w lidze, Górnikiem Zabrze (1/16 finału Pucharu Polski) i Górnikiem Łęczna (liga). Najbliższy, z aktualnym wicemistrzem Polski, już w niedzielę o 18.00 przy Łazienkowskiej.

Piast w poprzednim sezonie był w tabeli niżej tylko od Legii. W tym nie idzie mu tak dobrze. Już po pierwszym meczu sezonu, przegranym 0:3 z IFK Göteborg w eliminacjach Ligi Europy, z pracy zrezygnował trener Radoslav Latal. Pod wodzą jego asystenta Jiriego Necka drużyna gra w kratkę. Gliwiczanie zostali rozgromieni przez Cracovię (1:5), bezbramkowo zremisowali w rewanżu ze Szwedami, pokonali 2:1 Wisłę Płock i zremisowali z Koroną w Kielcach 1:1.

Legii w Lotto Ekstraklasie idzie niewiele lepiej, po trzech kolejkach uzbierała pięć punktów. To Wojskowi będą jednak zdecydowanym faworytem tego spotkania. Być może w ich barwach zadebiutuje nowy zawodnik. W Warszawie kontrakt negocjował Vadis Odjidja-Ofoe (ostatnio Norwich City, wcześniej m.in. Anderlecht, HSV i Club Brugge). 27-letni defensywny pomocnik ma ghańskie korzenie, urodził i wychował się jednak w Belgii. Był młodzieżowym reprezentantem tego kraju, w kadrze A zagrał trzy mecze. Mecz z Trenczynem oglądał z trybun i wszystko wskazuje na to, że dołączy do zespołu Hasiego. Kolejnym wzmocnieniem ma być Maciej Dąbrowski z Zagłębia Lubin.

Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Lotto Ekstraklasa, 4. kolejka.
Piątek: Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia (godz. 18., transmisja Eurosport 2); Cracovia - Wisła Kraków (20.30, Canal+ Sport); Sobota: Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Górnik Łęczna (15.30, Canal+ Sport); Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk (18., Canal+ Sport); Korona Kielce - Lech Poznań (20.30, Canal+ Sport); Niedziela: Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin (15,30, Canal+ Sport); Legia Warszawa - Piast Gliwice (18, Canal+); Poniedziałek: Ruch Chorzów - Wisła Płock (18, Eurosport 1).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie