Będziemy pracować krócej. Coraz więcej polskich firm wprowadza czterodniowy tydzień pracy. Ale niekoniecznie wszyscy przejdą na cztery dni

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
W coraz większym stopniu ludzką pracę zastępują roboty. Krótszy czas pracy jest więc także sposobem przeciwdziałania brakowi pracy dla coraz liczniejszych grup
W coraz większym stopniu ludzką pracę zastępują roboty. Krótszy czas pracy jest więc także sposobem przeciwdziałania brakowi pracy dla coraz liczniejszych grup FOT KRZYSZTOF KAPICA
Nadchodzi zmiana. Krótszy niż 40 godzin tydzień pracy w perspektywie najbliższych dziesięciu lat stanie się faktem. Co do tego są zgodni i naukowcy, i przedsiębiorcy. Ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach, a najważniejsze pytania to dokąd chcemy dojść oraz jaką drogą.

Islandzki eksperyment z wprowadzeniem czterodniowego tygodnia pracy w sektorze publicznym okazał się sukcesem. Pracownicy pracujący 35 - 36 godzin w tygodniu okazali się co najmniej tak samo efektywni jak pracujący 40 godzin. Do pilotażowego wprowadzenia 32 godzinnego tygodnia pracy przymierza się Hiszpania. W Polsce firmy, które zdecydowały się skrócić czas pracy zatrudnionym bez obniżania pensji można policzyć na palcach. Ale nie przypadkiem to przedsiębiorstwa z branży IT.

Oskarżony Marek M. nie przyznaje się do winy. Według niego występ nie miał na celu nikogo obrażać ani nawoływać do nienawiści na tle wyznaniowym.

Trwa proces drag queen, która poderżnęła gardło lalce z wize...

Przyszłość jest dziś - czterodniowy tydzień pracy już w Polsce

- Na rynek pracy wchodzi nowe pokolenie, które ma już zupełnie inną relację z pracą niż ich rodzice, którzy zaczynali karierę w latach 90. poprzedniego wieku - mówi prof. Piotr Michoń z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. - Pracodawca, chcąc zdobyć i utrzymać dobrego pracownika musi mu coś atrakcyjnego zaoferować. Na przykład więcej czasu wolnego - podkreśla.
Nic dziwnego, że w branży w której o kadry konkurują pracodawcy całego świata, znacznie atrakcyjniejszym dodatkiem do pensji niż darmowe soki i lunche, jest czas.

- To racjonalne także dlatego, że nie od dziś wiadomo, że w przypadku pracy umysłowej po upływie 6 godzin efektywność dramatycznie spada - podkreśla prof. Michoń. - Faktycznie więc nie ma sensu, by pracownik siedział w pracy 8 lub więcej godzin.
Ale krótszy tydzień pracy już całkiem niedługo nie będzie jedynie przywilejem dla wybranych. - Pracy, którą musi wykonywać człowiek zwyczajnie ubywa - wyjaśnia prof. Piotr Michoń - W coraz większym stopniu zastępują człowieka roboty. Wkrótce nie będzie zajęcia na 40 godzin w tygodniu dla zatrudnionych. Sądzę więc, że krótszy tydzień pracy to kwestia dekady.
I podkreśla, że z odpowiedzią o to czy chcemy pracować krócej, jest związana to o poziom konsumpcji. - Jeśli uznamy, że obecny nam wystarcza - odpowiedź jest jasna - możemy pracować krócej już teraz - mówi.

Czytaj także

Efektywność pracy rośnie szybciej niż zarobki. Jeśli wystarcza nam obecny poziom konsumpcji, możemy pracować krócej

A może siesta?

Jacek Kulik z Wielkopolskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan także jest przekonany, że pod tym względem czekają nas zmiany. Zasadniczy powód to automatyzacja.

Czytaj także

- To konieczność, ale trzeba to zrobić z głową - mówi. - To jasne, że nikt nie zgodzi się na to, by zarabiać mniej. To oznacza dla pracodawcy wyższe koszty. Czy nas na to stać? Cóż, Europa Zachodnia budowała swój potencjał od II wojny światowej, my ostatnie 30 lat. Nasz poziom życia dalej jest niższy. Ale przed zmianą nie uciekniemy. Natomiast powinna być wprowadzana stopniowo. Osobiście raczej optowałbym krótszym dziennym wymiarem czasu i pięciodniowym tygodniem pracy. Na początek może warto byłoby skrócić dzień pracy o 15 minut i zobaczyć co się stanie. Dopiero później przejść do następnego etapu. W związku ze zmianami klimatycznymi tematem do poważnej dyskusji powinna być także siesta - czyli przerwa w pracy w czasie największych upałów na obiad i regenerację. Takich problemów jest więcej. I pewne jest tylko jedno - przed zmianami w sposobie pracy nie uciekniemy.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Materiał oryginalny: Będziemy pracować krócej. Coraz więcej polskich firm wprowadza czterodniowy tydzień pracy. Ale niekoniecznie wszyscy przejdą na cztery dni - Głos Wielkopolski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 lipca, 11:33, Zbigniew Rusek:

Docelowo powinno się dzienny czas pracy skrócić z 8 godzin do 6. 8 godzin dziennie to za dużo - zarówno w przypadku pracy fizycznej, jak i prawdziwie umysłowej, a także skutkuje tym, że ludzie się źle żywią (do pracy idą o skromnym śniadaniu, przesiadują długo w biurach a potem jedzą obiad dopiero wieczór, a takie żywienie to pierwszy krok do chorób cywilizacyjnych. 6 godzin to 4 zmiany na dobę w przypadku zakładów o ruchu ciągłym. Oczywiście powinno się to zacząć od najcięższych prac (górnictwo, hutnictwo), stopniowo rozszerzając na inne zawody.

27 lipca, 17:27, ABAP:

Pracuje w branzy IT, codziennie 10-12 godzin. I nie pojmuje, nad czym tu debata.

Ty może nie pojmujesz, ale to nie jest normalne pracować 10-12 godzin z wlepionym wzrokiem w monitor. W moim przypadku zdecydowanie lepiej pracuje się 10 godzin na budowie jako inżynier, niż 8 godzin jako projektant.

A
ABAP
27 lipca, 11:33, Zbigniew Rusek:

Docelowo powinno się dzienny czas pracy skrócić z 8 godzin do 6. 8 godzin dziennie to za dużo - zarówno w przypadku pracy fizycznej, jak i prawdziwie umysłowej, a także skutkuje tym, że ludzie się źle żywią (do pracy idą o skromnym śniadaniu, przesiadują długo w biurach a potem jedzą obiad dopiero wieczór, a takie żywienie to pierwszy krok do chorób cywilizacyjnych. 6 godzin to 4 zmiany na dobę w przypadku zakładów o ruchu ciągłym. Oczywiście powinno się to zacząć od najcięższych prac (górnictwo, hutnictwo), stopniowo rozszerzając na inne zawody.

Pracuje w branzy IT, codziennie 10-12 godzin. I nie pojmuje, nad czym tu debata.

Z
Zbigniew Rusek
Docelowo powinno się dzienny czas pracy skrócić z 8 godzin do 6. 8 godzin dziennie to za dużo - zarówno w przypadku pracy fizycznej, jak i prawdziwie umysłowej, a także skutkuje tym, że ludzie się źle żywią (do pracy idą o skromnym śniadaniu, przesiadują długo w biurach a potem jedzą obiad dopiero wieczór, a takie żywienie to pierwszy krok do chorób cywilizacyjnych. 6 godzin to 4 zmiany na dobę w przypadku zakładów o ruchu ciągłym. Oczywiście powinno się to zacząć od najcięższych prac (górnictwo, hutnictwo), stopniowo rozszerzając na inne zawody.
Dodaj ogłoszenie