Będzie łapanka lekarzy, by zajęli się chorymi na COVID-19? Niektóre zapisy ustawy o dobrym samarytaninie nie podobają się medykom

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
Ustawa o dobrym samarytaninie ma gwarantować medykom bezpieczeństwo prawne w przypadku, jeśli nieumyślnie popełnią błąd przy opiece nad chorym. To ważne, bowiem dziś na jednego lekarza przypada ok. 20 pacjentów zarażonych koronawirusem. Ale w projekcie ustawy są też zapisy, które środowisko medyczne nazywa "łapanką lekarzy". Piotr Krzyżanowski
Procedowany właśnie w Sejmie projekt ustawy o dobrym samarytaninie, który w teorii ma zapewnić wsparcie dla medyków i służby zdrowia w walce z COVID-19, nie do końca podoba się środowisku medycznemu. Lekarze obawiają się, że będzie łapanka na lekarzy, by ściągnąć ich do walki z koronawirusem. - Lekarze 60+ i lekarki-matki karmiące to osoby z grupy ryzyka. Nie można ich powoływać do pracy - alarmują przedstawiciele służby zdrowia.

Rząd w środę, 21 października pracuje nad wprowadzeniem noweli ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19.

Lekarze z poznańskiego szpitala sprzeciwili się decyzji wojewody o wstrzymaniu przyjmowania pacjentów:

Tzw. ustawa o dobrym samarytaninie w teorii ma pomóc medykom w walce z COVID-19.

Co zawierają zapisy ustawy? Sprawdź:

Ustawa wspierająca medyków i służbę zdrowia w walce z pandem...

Ustawa o dobrym samarytaninie. Ochrona lekarzy

Dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i całego personelu medycznego przewidziano liczne udogodnienia. Jeden z ważniejszych zapisów zakłada specjalny dodatek finansowy za zaangażowanie w zwalczanie koronawirusa, możliwośc pracy w czasie kwarantanny.

Ale nie tylko. Ustawa ma gwarantować medykom bezpieczeństwo prawne w przypadku, jeśli nieumyślnie popełnią błąd przy opiece nad chorym. To ważne, bowiem dziś na jednego lekarza przypada ok. 20 pacjentów, zakażonych koronawirusem.

Czytaj: Sanepid nie odbiera telefonów nie tylko w Poznaniu. Dlaczego tak trudno uzyskać informacje dotyczące kwarantanny czy zakażeń koronawirusem?

- Błędów nie popełnia tylko ten, kto nie pracuje. One w pracy lekarzy nie wynikają z ich złej woli, czy braku wiedzy, ale często z innych przesłanek. Choćby tempa, pośpiechu, natłoku pracy - szczególnie w ostatnim czasie. W stawianiu właściwych diagnoz i podjęciu leczenia nie pomaga również system związany z testowaniem. Na wyniki testów czekamy wiele dni. Podobnie, jak często na samą możliwość wykonania testu przez pacjenta

- tłumaczy Violetta Fiedler- Łopusiewicz, Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, przewodnicząca na Wielkopolskę.

Ustawa o dobrym samarytaninie łapanką lekarzy?

W ustawie znalazły się jednak i takie zapisy, co do których środowisko medyczne ma wiele wątpliwości.

O co dokładnie chodzi? Ustawa o dobrym samarytaninie zmusza do pracy lekarzy po 60. roku życia i matki karmiące.

- Nigdy nie jest dobrze, gdy ustawa jest pisana na kolanie. Nie powinno być tak, że do pracy może być wezwana lekarka po porodzie. Dodatkowo, podobnie jak było w pierwszej fazie epidemii, z możliwości wezwania, powinni być wyłączeni także lekarze, którzy mają dzieci do 14. roku życia, chyba, że sami zdecydują inaczej. Wszystko nie może się odbywać na zasadzie przekupstwa i nakazów, ale w porozumieniu i po konsultacjach ze środowiskiem lekarskim

- komentuje Violetta Fiedler- Łopusiewicz.

Zobacz: Kto w czasie pandemii koronawirusa może wysłać nas na kwarantannę? Czy tylko sanepid czy również pracodawca, a może dyrekcja szkoły?

Drużyna Strusia ze szpitala jednoimiennego przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu, dedykowanego do walki z koronawirusem, apeluje do wielkopolskich posłów o wprowadzenie poprawek.



- Osoby po 60. roku życia są w grupie ryzyka zachorowań na COVID-19 i ciężkiego przebiegu. Podobnie matki karmiące. Świeżo upieczone mamy podlega szczególnej ochronie i powinny mieć poczucie bezpieczeństwa. Jeśli będziemy na siłę próbowali zrekrutować, wbrew woli osoby, matki, które troszczą się o swoich bliskich, zwłaszcza niemowlaków, będzie to nie na miejscu i będzie kłóciło się z postulowanymi przez rząd postawami prorodzinnymi

- komentuje lek. Patryk Konieczka, szef SOR w HCP i wiceprezes Porozumienia Lekarzy Medycyny Ratunkowej.

Ustawa o dobrym samarytaninie to łapanka na lekarzy?

Jego zdaniem przede wszystkim dobra zachęta finansowa sprawi, że lekarze, zwłaszcza rezydenci będą chcieli stanąć na pierwszej linii frontu walki z COVID-19.

- Lekarze rodzinni wylobbowali sobie dodatki za prace z pacjentami covidowymi. W tej procedowanej ustawie jest propozycja stworzenia stawki 200 procent dla lekarzy zajmujących się pacjentami COVID od stawki bazowej, ale czy to wystarczy?

- mówi P. Konieczka.

Czytaj: Kto w czasie pandemii koronawirusa może wysłać nas na kwarantannę? Czy tylko sanepid, czy również pracodawca, a może dyrekcja szkoły?

- Pensje już dawno powinny być podniesione, a nie teraz dla lekarzy o 100 proc. i tylko w okresie pandemii. Zresztą mówi się o lekarzach, a co z laborantami, pielęgniarkami, pracownikami rejestracji? Oni także pracują na pierwszej linii frontu

- zwraca uwagę Violetta Fiedler- Łopusiewicz.

Zobacz też:

Absurdalne zakazy i nakazy w czasie pandemii koronawirusa? J...

Nie ma pandemii koronawirusa, a lekarze biorą kasę za wpisyw...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Danuta Wawrzyniak-Maślanka
21 października, 14:09, Witold Gedymin:

W ustawie brakuje ważnej sprawy. Regulacji możliwości czasowego zatrudniania osób, które uzyskały odporność do pomocy w szpitalach, DPS-ach i innych ważnych miejscach, gdzie istnieje duże ryzyko zakażenia. Osoby, które by się na to zdecydowały miałyby zagwarantowany powrót na dotychczasowe stanowisko.

Masz rację , ja nie mam papierów pielęgniarki, ale nie mogę pomóc bez kwalifikacji, a jeżdżę opiekować się do Niemiec ludźmi starszymi i schorowanymi.

W
Witold Gedymin

W ustawie brakuje ważnej sprawy. Regulacji możliwości czasowego zatrudniania osób, które uzyskały odporność do pomocy w szpitalach, DPS-ach i innych ważnych miejscach, gdzie istnieje duże ryzyko zakażenia. Osoby, które by się na to zdecydowały miałyby zagwarantowany powrót na dotychczasowe stanowisko.