Będą zmiany w podatkach od nowego roku: 30.10.2020. Pracujący za granicą od 2021 roku znów zapłacą PIT podwójnie

Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
W okresie obowiązywania ulgi abolicyjnej podatnicy nie musieli sobie zaprzątać głowy dogłębnym zrozumieniem zawiłości poszczególnych metod – wiedzieli, że co do zasady nie będą oni zobowiązani do dokonywania dodatkowych dopłat do podatków w Polsce. Teraz część zapłaci znów PIT podwójnie. Szymon Starnawski /Polska Press
Taki w praktyce będzie efekt zmniejszenia tzw. kwoty abolicyjnej w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych – PIT, którego zamierza dokonać rząd. I sprawa jest praktycznie przesądzona, bo ustawa jest już bliska finału legislacyjnego.To ma kolosalne znaczenie dla osób zarobkujących w części krajów w Europie i w USA, z którymi Polska ma wciąż niekorzystne dla podatników umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z konstrukcją umożliwiającą płacenie podatku w kraju zarobku, a od nadwyżki – dodatkowo w Polsce, zgodnie z polskimi stawkami podatkowymi. Kwotę abolicyjną wprowadzono właśnie po to, by te niekorzystne zasady zniwelować bez konieczności renegocjowania umów międzynarodowych, teraz jednak praktycznie wrócimy do płacenia dwóch podatków dochodowych.

To bardzo zła wiadomość dla wielu Polaków pracujących regularnie za granicą. Będą bowiem musieli zapłacić PIT według polskiej tabeli podatkowej, a że większość z nich uzyskuje dochody wyższe niż ok. 20 tys. euro, część z nich obejmie stawka 38 proc. – dużo wyższa niż np. w Holandii , Austrii czy USA, z którymi Polska ma podpisane umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z zastosowaniem metody odliczenia proporcjonalnego.
Ulga abolicyjna przysługuje osobom, które uzyskują dochody za granicą i są jednocześnie polskim rezydentem podatkowym, tj. w Polsce mają ośrodek interesów życiowych. Aby zapobiegać podwójnemu opodatkowaniu państwa umawiają się między sobą w jaki sposób, i w którym kraju dochody będą opodatkowane.

Polska w zależności od zawartej umowy stosuje dwie metody unikania podwójnego opodatkowania. Metodę wyłączenia z progresją i metodę zaliczenia proporcjonalnego. Metoda wyłączenia z progresją jest korzystniejsza dla podatników, ponieważ nie powoduje konieczności opodatkowania w Polsce dochodów osiągniętych za granicą. Wykazuje się je w rocznym zeznaniu podatkowym jedynie w celu ustalenia stawki podatkowej.

Metoda zaliczenia proporcjonalnego wymaga obliczenia podatku od łącznych dochodów osiągniętych w Polsce i za granicą, z możliwością odliczenia podatku zagranicznego. Jednak jeżeli podatek zapłacony w innym kraju jest niższy od podatku polskiego, to podatnik musi różnicę dopłacić.

Polecane przez innych. Kliknij i przeczytaj!

Ulga abolicyjna zwalnia podatników z konieczności dopłacenia tej różnicy i jednocześnie wyrównuje sytuację podatników, którzy znaleźliby się w gorszej sytuacji, ze względu na fakt, że z krajem w którym pracują, Polska zawarła mniej korzystną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Metodę odliczenia proporcjonalnego przewiduje się m.in.w umowach zawartych z: Austrią, Holandią, Kazachstanem, Rosją, Słowenią i Stanami Zjednoczonymi.

Rząd ograniczając tzw. ulgę abolicyjną do 1360 zł, tak naprawdę ją likwiduje - uważają eksperci

Od 2021 r. ulga zostanie praktycznie zlikwidowana (w praktyce dopłaty, które w tej chwili dzięki uldze są umarzane jako tzw. abolicja idą w tysiące i dziesiątki tysięcy złotych), co jest uzasadniane przez rząd tym, że obecnie powszechnie znane są różnice w zasadach rozliczania się z zagranicznych dochodów i podatnicy posiadający taką wiedzę, mogą swobodnie wybierać w jakim państwie chcą uzyskiwać dochody.

CZYTAJ DZISIAJ. Kliknij i przeczytaj!

Ustawa o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw jest już w Sejmie po dwóch czytaniach. gdy wydawało się, że zostanie uchwalona na ostatnim październikowym posiedzeniu Sejmu, posłowie zgłosili poprawki - głównie dotyczące opodatkowania spółek komandytowych, które to przepisy są w tej samej ustawie, w konsekwencji projekt znów wrócił do komisji, ale ograniczenie aulgi abolicyjnej jest już przesądzone.
Ministerstwo Finansów uważa, że to jest forma uszczelnienia podatku dochodowego od osób fizycznych i argumentuje tak :"W wyniku działania ulgi abolicyjnej często mamy do czynienia z podwójnym brakiem opodatkowania. Osoby zarabiające za granicą w ogóle nie płacą podatku – ani w miejscu zamieszkania ani tam, gdzie zarabiają pieniądze. Ulga służy często nieuczciwym firmom, żeby zmniejszać do minimum podatek płacony w Polsce przez ich właścicieli. Jest to zjawisko, któremu ostro sprzeciwia się OECD. W 2017 r. podpisując konwencję MLI, Polska zobowiązała się do wprowadzenia odpowiednich przepisów, które ukrócą takie sytuacje.
Polska wprowadzi specjalną kwotę wolną dla osób działających za granicą. Tak długo, jak dochody osiągnięte poza granicami Polski nie przekroczą kwoty 8 tys. zł, będą one rozliczane na dotychczasowych zasadach. Z danych MF wynika, że ok. 67 tys. osób korzysta z ulgi abolicyjnej. Z tej grupy niemal 2/3 (41 tysięcy) osiąga dochody poniżej ustalonego przez MF progu. Ich podatkowa sytuacja nie ulegnie zmianie."

Polacy nie znają przepisów podatkowych

Zdaniem Anny Misiak, wiceprzewodniczącej Grupy CIT/PIT Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan i Partnera w MDDP, formułując taką tezę projektodawca zdaje się nie chce zauważać, że kwestie metod unikania podwójnego opodatkowania pomiędzy poszczególnymi krajami są dla podatników podejmujących pracę za granicą wtórne. Dużo większe znaczenie w takim przypadku mają np. znajomość języka kraju docelowego, wysokość zarobków czy po prostu dostępność ofert pracy.

W okresie obowiązywania ulgi abolicyjnej podatnicy nie musieli sobie zaprzątać głowy dogłębnym zrozumieniem zawiłości poszczególnych metod – wystarczyło, iż wiedzieli oni, że uzyskując dochody z pracy poza Polską i płacąc podatki za granicą, co do zasady nie będą oni zobowiązani do dokonywania dodatkowych dopłat do podatków w Polsce.

- Zniesienie ulgi abolicyjnej doprowadzi do konieczności zagłębienia się w ten temat, a mając na uwadze problemy jakie mieli podatnicy przed 2008 r. (od tego roku obowiązuje ulga), to więcej niż prawdopodobne wydaje się, że nastąpi powrót do stanu właśnie z tego okresu, kiedy to uznano, że wprowadzenie takiej ulgi było niezbędne - podkreśla ekspertka.

To jest ważne! Po prostu kliknij i przeczytaj!

500 plus nie pomogło, dzieci rodzi się coraz mniej

Wideo

Materiał oryginalny: Będą zmiany w podatkach od nowego roku: 30.10.2020. Pracujący za granicą od 2021 roku znów zapłacą PIT podwójnie - Strefa Biznesu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Redaktorze,

Skąd Pan wziął stawkę 38% podatku dochodowego od osób fizycznych w Polsce?

Przecież stawką najwyższą jest 32% i to od nadwyżki powyżej 85.528 zł dochodu.

Możemy straszyć, bo faktycznie to co jest wprowadzane to powoduje oburzenie i frustrację u większości Polaków pracujących zagranicą, a mających centrum interesów życiowych w Polsce, ale informujmy ich rzetelnie co ich czeka.

G
Gość

Co za bzdury. Podwójny podatek zapłacą jedynie ci Polacy którzy mają centrum życia w Polsce.

Jeżeli ktoś skutecznie pozbył się polskiej rezydentury podatkowej tzn rozlicza się jedynie w kraju w którym mieszka i znajduje się cała rodzina nie podlega podwójnemu opodatkowaniu. Dotyczy jednak to europarlamentarzystów marynarzy pilotów osoby których rodzina zameldowana jest na stałe w RP. Czyli ok 1 mln Polaków z ok 7 którzy wyemigrowali. Redaktorki nie siej paniki.

Z
Zdziwiony

Czy komuś tu zależy na Wielkiej Emigracji Bis?

Żeby polski naród wykończyć?

A może masowym handlem paszportami polskimi, co implikuje przywileje Unii Europejskiej?

Albo wprost przeciwnie - czy ktoś chciałby, by Polska rozpoczęła rekonkwistę?

No cóż, kiedyś ludność Polski wynosiła pół z tego i się żyło. Wyżywienie, transport... Wszystko szło na pół gwizdka, co redukowało emisję CO2.

Dodaj ogłoszenie