BEAUTIFUL COMPANY Z WROCŁAWIA RUSZA Z EKSPANSJĄ NA ZAGRANICZNE RYNKI

Materiał informacyjny BEAUTIFUL COMPANY
Udostępnij:
Ekspansja zagraniczna może przyspieszyć rozwój firmy i znacząco wpłynąć na poziom jej dochodów. Wiąże się także ze skomplikowanym procesem dystrybucji, marketingiem i dostosowaniem produktu do potrzeb innych nacji. O tym, jak skutecznie prowadzić sprzedaż na zagranicznych rynkach, rozmawiamy z Beautiful Company, firmą z Wrocławia, która rozszerzyła wachlarz dostaw od Atlantyku aż po Morze Czarne.

REDAKCJA: Czy od początku wiedzieliście, że będziecie prowadzić sprzedaż zagraniczną?

BC: Takich decyzji nie podejmuje na papierze, bazując jedynie na wizji, ambicji i chęci rozwoju przedsiębiorstwa. Zaczynaliśmy od rynku polskiego, który posłużył nam za papierek lakmusowy do oceny reakcji klientów, korekcji procesu dystrybucji oraz udoskonalenia komunikacji między poszczególnymi działami firmy.

Z czasem, gdy nasze produkty ugruntowały markę własną w świadomości klientów, zaczęliśmy myśleć o rozszerzeniu działalności na inne europejskie kraje. Wiedzieliśmy, że w zależności od rynku, potrzeby konsumentów mogą się nieco różnić. Dla klientów z Zachodu na przykład, bardziej niż cena, ważne są jakość oraz czas dostawy. Posiadanie własnej linii produkcyjnej było dla nas niezmiernie pomocnym czynnikiem, pomagającym zbudować przewagę konkurencyjną nad firmami świadczącymi zbliżone usługi na terenie konkretnych państw.

REDAKCJA: Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę podczas wchodzenia na zagraniczne rynki?

BC: Wyjście poza granicę kraju-matki bardzo mocno przypomina otwieranie zupełnie nowej działalności gospodarczej. Nie można tego robić w sposób chaotyczny, bazując jedynie na sukcesach z lokalnego rynku. Planując eksport, trzeba zadbać o wiedzę z zakresu marketingu czy logistyki. Istotnym elementem jest również określenie zasobów finansowych na inwestycję w systemy do pracy zdalnej czy nowe miejsca pracy. W Beautiful Company pracujemy w zespołach rozproszonych, zatrudniamy specjalistów nie tylko z Polski, ale również mieszkających za granicą, znających lokalny rynek oraz zwyczaje konsumentów. Przydatna jest także wiedza z zakresu prawa danego państwa, rodzaju umów, wysokości ubezpieczeń, średnich wynagrodzeń na danym stanowisku etc.

REDAKCJA: W jaki sposób różnice kulturowe wpływają na pracę firmy?

BC: Funkcjonowanie w międzynarodowym środowisku to bardzo inspirujące doświadczenie.Jest szansą na szlifowanie zdolności komunikacyjnych, modyfikację szkoleń i procesu dalszego wdrażenia nowych członków zespołu. Europa pod pewnymi względami jest bardzo spójna, gdyż dominuje w niej zachodni sposób myślenia i podejścia do biznesu. Dbając zawczasu o właściwą rekrutację oraz prezentowanie misji i wizji firmy kandydatom, budujemy zespoły posiadające już na starcie wspólny mianownik, grające do jednej bramki.

Różnice w podejściu widać mocniej na linii specjalista ds. sprzedaży - klient. To pole dla naszych trenerów oraz liderów zespołów. Muszą oni tak modyfikować scenariusze rozmów i szkolenia, aby wpasować się w styl rozmowy danego kraju. Dla przykładu klienci z Grecji, Włoch czy Hiszpanii są zdecydowanie bardziej otwarci i emocjonalni w rozmowie niż klienci z Czech czy Polski. W związku z tym reakcje na obiekcje czy wizualizacja korzyści implementowane są do rozmów przy pomocy technik miękkich rożnych dla poszczególnych państw.

REDAKCJA: Czy produkujcie na zapas, aby zapewnić sobie ciągłość łańcucha dostaw?

BC: Nasze biznesowe realia na szczęście tego nie wymagają. Po rozmowie z klientem ustalamy jego indywidualne oczekiwania, by w kolejnym kroku skierować zamówienie do działu produkcji. Wynika to z przyjętego modelu biznesowego. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie firmy mogą funkcjonować w ten sposób i są zmuszone do płacenia za powierzchnie magazynowe. Sprawa jest bardzo indywidualna, lecz nie musi być wcale dla firm problematyczna, jeśli proces będzie odpowiednio przygotowany.

REDAKCJA: Czy więcej polskich firm powinno decydować się na eksport?

BC: Z danych na koniec 2019 roku wynika, że polskie firmy sprzedawały za granicę produkty o łącznej wartości ok. 800 mld dolarów. Prognozowano, że w 2020 roku te liczby jeszcze wzrosną. W związku z Covid część firm była zmuszona do reorganizacji struktur, a skutki tych działań na pewno będą odczuwalne jeszcze przez kilka lat, co na pewno nie ułatwi inwestycji związanych z otwieraniem się na zagraniczne rynki.

Historia naszego biznesu pokazała, że odważne działania przynoszą pozytywne rezultaty. Uważamy jednak, że takie decyzje powinny być przez każdą firmę dogłębnie przemyślane, poparte analizą potencjalnych rynków zbytu oraz określeniem firmowego portfela inwestycyjnego.

Materiał oryginalny: BEAUTIFUL COMPANY Z WROCŁAWIA RUSZA Z EKSPANSJĄ NA ZAGRANICZNE RYNKI - Polska Times

Dodaj ogłoszenie