Beatyfikacja Jana Pawła II możliwa już za rok

Artur Grabarczyk
Hierarchowie z Polski mówią o 2 kwietnia 2009. Zapewniają, że proces beatyfikacji nie opóźni się.

Spore zaskoczenie w Polsce wywołała publikacja włoskiego dziennika "La Stampa" dotycząca terminu beatyfikacji papieża Jana Pawła II. Polscy hierarchowie uspokajają: procedura przebiega zgodnie z planem.

Gazeta, opierając się na rozmowie z sekretarzem watykańskiej Kongregacji ds. Świętych, arcybiskupem Michele Di Ruberto, napisała, że jest wykluczone, aby Karol Wojtyła został ogłoszony błogosławionym jeszcze w tym roku. I zapowiedziała, że na wyczekiwane przez katolików wydarzenie trzeba będzie poczekać jeszcze nawet kilka lat.

- Nie ma powodów do niepokoju - komentuje bp Tadeusz Pieronek, który przewodniczył pracom trybunału pomocniczego ds. beatyfikacji Jana Pawła II. - Arcybiskup Di Ruberto kolejny raz potwierdził to, co Watykan zapowiadał od początku: że spora dokumentacja procesu musi być sprawdzona wnikliwie, a to wyklucza pośpiech.

Bp Pieronek nie przejął się też informacją, że kongregacja ma zastrzeżenia do positio, czyli kluczowego dokumentu podsumowującego badania życia i świętości kandydata na ołtarze. - Positio wymaga uzupełnienia, ale chodzi o drobne poprawki, najwyżej dodanie jakiegoś świadectwa, a nie o wady podważające wartość tego dokumentu. Nikt nie kwestionuje świadectw czy cudu - tłumaczy.

Zaskoczeni doniesieniami o brakach w positio są też pracownicy biura postulatora procesu ks. Sławomira Odera. On sam nie chciał się w tej sprawie wypowiadać. Ale jego pomocnicy nie kryją zdziwienia. - Drobne prace nad positio cały czas trwają, pewne szczegóły są na bieżąco zmieniane - usłyszeliśmy wczoraj od jednego z pracowników postulacji.

Istotnych niedociągnięć positio nie zna też pracujący w Kongregacji ds. Świętych ks. Bogusław Turek. - Nie słyszałem o tym, żeby były jakieś braki w positio dotyczącym beatyfikacji Jana Pawła II - mówi.

***

Dziennikarze cisnęli, więc arcybiskup rzucił im jakąś datę
Z bp. Tadeuszem Pieronkiem rozmawia Artur Grabarczyk

Czy wypowiedź sekretarza Kongregacji ds. Kanonizacji oznacza, że proces beatyfikacyjny Jana Pawła II został spowolniony?
Nie. Ja w tym, co powiedział arcybiskup Di Ruberto, nie widzę żadnych niepokojących sygnałów zahamowania biegu procesu beatyfikacyjnego papieża. Przecież on powiedział, że kongregacja będzie skrupulatnie przestrzegać procedur, nie będzie pracować w pośpiechu. To nic nowego. Poza tym, że Benedykt XVI wydał zgodę na szybkie rozpoczęcie procesu, to nigdy Watykan nie obiecywał, że pominie czy przyspieszy jakieś inne etapy procesu.

Ale arcybiskup Di Ruberto powiedział też, że na beatyfikację możemy czekać jeszcze wiele lat.
On jest urzędnikiem i wypowiedział się w tonie, do jakiego zobowiązuje go urząd. Dziennikarze, którzy muszą o czymś pisać, cisnęli, żeby podał jakąś datę, to im powiedział, że sprawa jeszcze potrwa. Nic nowego.

Dodał też, że positio wymaga uzupełnień.
Wymaga tylko drobnych poprawek redakcyjnych, może dodania jakiegoś świadectwa. Ale zawartości merytorycznej nikt nie podważa.

Czy podana przez biskupa data beatyfikacji - jesień tego lub wiosna przyszłego roku - jest zatem aktualna?
Październik może nie, bo zostało jeszcze sporo do zrobienia. Ale 2 kwietnia przyszłego roku wciąż jest datą możliwą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie