Barszcz Sosnowskiego – spotkanie z tą rośliną może się zakończyć bolesnymi oparzeniami. Jak wygląda i gdzie występuje?

js
Roślina wydziela niebezpieczne olejki, które osadzają się na skórze. Jaroslaw Staskiewicz
Fala upałów sprawiła, że znów pojawiło się zagrożenie poparzeniami wywołanymi barszczem Sosnowskiego. Roślina wydziela niebezpieczne olejki, przez działanie których słońce może atakować skórę. Oparzenia tego rodzaju trudno się leczy i są wyjątkowo bolesne. Szkodliwość barszczu Sosnowskiego nasila się, gdy na zewnątrz panuje słoneczna i upalna pogoda. Sprawdź, co zrobić, gdy dojdzie do poparzenia.

Barszcz Sosnowskiego – spotkanie z tą rośliną może się zakończyć bolesnymi oparzeniami

Barszcz Sosnowskiego może osiągać w Polsce nawet 3,5 m. Zwykle rośnie w miejscach wilgotnych. Można go spotkać zarówno na wsiach, jak i w mieście. Trudno usuwać barszcz Sosnowskiego. Korzeń rośliny może sięgać nawet do 2 m w głąb ziemi. Pozornie nieszkodliwy chwast - wyglądem przypominający zbyt duży koper – jest bardzo niebezpieczny. Przebywanie w okolicy rośliny może skończyć się poważnymi oparzeniami. Związki zawarte w soku barszczu wywołują oparzenia II i III stopnia.

Barszcz Sosnowskiego – oparzenia, które długo się leczy

Oparzenia wywołane barszczem Sosnowskiego długo się leczy. Kontakt z rośliną może skończyć się bolesnymi ranami. Barszcz Sosnowskiego jest w stanie wywołać oparzenia II i III stopnia. Poziom zniszczeń skóry po ataku rośliny można porównać np. do oblania wrzątkiem. Co gorsza, oparzyć się można na odległość - wszystko dlatego, że barszcz Sosnowskiego wydziela specyficzne olejki. Kiedy dostaną się na skórę, zmieniają jej ochronne właściwości. Znacznie osłabiają możliwości obrony przed światłem słonecznym. Jeśli po dostaniu się olejku na skórę wystawi się ją na działanie słońca, wówczas do oparzenia dojdzie bardzo szybko.

Jakie są objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego?

  • pojawiają się pęcherze i rany na skórze;
  • dochodzi do zawrotów i bólów głowy;
  • niekiedy olejki eteryczne wywołują wymioty.

Jak leczyć oparzenia po barszczu Sosnowskiego?

Oparzenia po barszczu Sosnowskiego należy szybko zaleczyć. Jeśli na skórze pojawiły się charakterystyczne pęcherze po kontakcie z rośliną, działaj niezwłocznie.

  1. Przemyj oparzenie dużą ilością wody.
  2. Szybko skontaktuj się z lekarzem.
  3. Nie wystawiaj skóry na działanie słoneczne przynajmniej przez 48 godzin.
  4. Pęcherze posmaruj maścią kortykosteroidową.
  5. Zastosuj wapń, żeby uniknąć reakcji alergicznej.

Walka z barszczem jest trudna

Samorządy lokalne mają obowiązek walczyć z barszczem Sosnowskiego. Akcja usuwania roślin z wyodrębnionych terenów trwa od kilku lat. Tępienie roślin polega na ich wielokrotnym wykaszaniu i opryskiwaniu herbicydami totalnymi. Służby zwalczające rośliny muszą być wyposażone w odpowiednie stroje ochronne.

Widziałeś barszcz Sosnowskiego? Gdzie zgłosić ten fakt?

Jeśli zauważyłeś gdzieś barszcz Sosnowskiego, zgłoś ten fakt straży miejskiej. Można też zrobić zdjęcie i wysłać komunikat na stronę barszcz.edu.pl. Portal tworzy mapy stanowisk rośliny. Informacje zebrane przez barszcz.edu.pl są wykorzystywane m.in. przez Ministerstwo Środowiska, GDOŚ oraz powiaty i gminy w całym kraju.

Występowanie barszczu Sosnowskiego można zgłosić też w odpowiednim wydziale w urzędzie gminy.

Barszcz Sosnowskiego – mapa. Gdzie występuje ta roślina?

Aktualną mapę pokazującą, gdzie występuje Barszcz Sosnowskiego znajdziesz m.in. na stronie mapa.barszcz.edu.pl.

Kolejna próba oszustwa w sieci

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gdańszczanka
Ja ostatnio poparzylam się tym barszczem i niewiem gdzie mieszkam w dużym mieście Gdańsk i zanim trafiłam do lekarza byłam na sorze dwa razy raz że naciągnięte ścięgno a drugi raz bo mialam straszne bąble dostałam wapno i wyszlam następnego dnia do domu a na następny dzień znowu było to samo poszłam do przychodni i okazało się że się poparzylam barszczem Sosnowskiego gdzie kiedy i jak to niewiem dostałam maść i jakoś przeszło noga wyglądała tragicznie najgorszemu wrogowi bym tego nie życzyła a leczyli mnie bo że jakieś uczulenie dostałam a to się okazało co innego.Pozdrawiam
m
mysza

ostatnio niestety mnie zaatakowała ta roślina i niestety trochę się poparzyłam. dobrze, że w domu miałam wtedy żel help4skin, który pomaga na wszelkiego rodzaju oparzenia skórne. pomógł mi i tamtym razem.

K
Kefajstos
W gminie Kietrz jest rezerwat przyrody "góra gipsowa" tam jest tego od groma! Walka z roku na rok daje rezultaty, ale niewielkie. Byłoby ok, poza tym, że zaczął się rozprzestrzeniać poza rezerwat. Można go spotkać także w przydrożnych rowach. Były już liczne oparzenia. Okoliczne gminy walczą jak mogą tylko maja trochę związane ręce. Niekiedy pojawia się na prywatnych działkach, wtedy gmina nie może niczego zrobić, a właściciele, o ile zamieszkują teren usuwają, jeśli nie to mają to gdzieś.
d
don Pedro
Podczas upału można doznać oparzeń z odległości kilku metrów; nie trzeba dotykać roślin.
K
Kali
Skoro barszcz rośnie niedaleko wójta, a ten nie zleca jego usunięcia to znak, że chwast jest jego bodygardem i broni dostępu do obejścia nieproszonym i natrętnym petentom.
G
Gosc
Wszędzie rośnie barszcz od dawna kto by wchodził w takie brzydkie chwasty? Jako dziecko było mówione nie dotykaj i nikt nie chodził nie zerwał.
T
Trąbalski
I co z tego, skoro w Trąbkach Wielkich rośnie przy głównej drodze - nie wierzę żeby wójt, czy inne osoby odpowiedzialne, nie zauważyły, skoro jest z kilometr od jego miejsca pracy :)
M
Miczurin
Nie podchodzil wam rodzimy barszcz ukrainski, to mata barszcz Sosnowskiego (Sosnowieckiego?).
g
gość
koziegłowy pod poznaniem i czerwonak tez można zaznaczyć
d
docent rehabilitowany
To zdumiewające, że o szkodliwości wiedziano już w latach 70-tych (pod koniec) i nic z tym nie robiono. A wtedy jeszcze można było go opanować do durne i ambitne dohtory eksperymentowały w 4 miejscach bodaj. Z każdym rokiem było gorzej i w zasadzie dalej nie ma planu.
T
Taldi
obserwując "walkę" z barszczem zauważyłem syzyfową pracę jednych na swojej połowie rowu i kompletny brak zainteresowania drugą połową rowu, a niech sobie rośnie i na drugi rok mamy już cały rów w barszczu.
Efekty walki będą widoczne gdy wszyscy wezmą się do roboty, a opornym wstrzymać wypłatę dotacji za brak troski o prawidłową kulturę uprawy i walki z chwastami, nic tak nie mobilizuje jak utrata złotówek, trzeba tylko chcieć są gminy , agencje itd.
m
marinus

w gminie turawa rośnie barszcz w najlepsze, poinformowałem o tym gminę ale nie mogą nic z tym zrobić bo teren jest prywatny, a mi się wydaje że teren przy stanowisku archeo jest publiczny. Nie zmienia to faktu że powinni coś z tym zrobić, chyba że chcą inwazji sosnowskiego

Dodaj ogłoszenie