Babushki rządzą

Adam Buła
Adam Buła
Adam Buła Fot. Polskapresse
Wszyscy marudzący nad poziomem wybranego przez ludność hitu na Euro 2012 powinni natychmiast wysłuchać na YouTube rosyjskiej propozycji na najbliższy festiwal Eurowizji. Buranovskiye Babushki prezentujące utwór "Party for Everybody" zwyczajnie deklasują nasze Jarzębinki z lubelskiej Kocudzy. Zwłaszcza choreografia występu zapada w pamięć. Zapada, że tak powiem, trwale. Jestem pewien, że 22 maja Babushki przejdą jak burza półfinały, a i może wygrają cały festiwal.

Do łez doprowadził mnie komentator meczu Legia - Lechia, który co kilka minut powtarzał, że tak grającej Lechii nie widział w tym sezonie

W ten sposób ci, którzy mówią dziś głośno o obciachowości naszego przeboju, znajdą się w sytuacji podobnej do tej, jaka się w świąteczny poranek przydarzyła posłowi PiS Ryszardowi Czarneckiemu. Biedny Ryszard upublicznił sobie przy porannej kawie swój komentarz, w którym wszystkich europejskich polityków wzywających do bojkotu Euro na Ukrainie nazwał wprost... obłudnikami działającymi w interesie Rosji. Oj, wiele bym dał, by móc zobaczyć minę Ryszarda chwilę później, gdy prezes Jarosław Kaczyński poparł w całości tych europejskich obłudników (z Eriką Steinbach na czele). Mnie się u Ryszarda spodobał zwłaszcza ten fragment: "Skądinąd ci sami politycy siedzieli cicho, gdy przed 4 laty Igrzyska Olimpijskie odbywały się w Pekinie, a przecież w Chinach prawa człowieka (nie tylko tybetańskich mnichów) łamie się bezprzykładnie bardziej niż na Ukrainie".

Mimo więc święta rozgorzała w internecie gorąca dyskusja, która miała dwa wątki: główny - o co chodzi prezesowi tym razem, oraz poboczny - do jakiej partii teraz będzie się chciał przytulić Ryszard Czarnecki, bo mu prezes tego obłudnika raczej nie wybaczy.

Co do samego prezesa, sprawa okazała się arcytrudna. Świadczy o tym przygoda znanej publicystki, która w tym samym miejscu co Czarnecki powiesiła ironiczny tekścik. Wynikało z niego, że prezes nie chciał, ale musiał, bo jakby on nie poparł bojkotu, to zrobiłby to na pewno sam Tusk, który - nie od dziś wiadomo - chodzi przecież na niemieckim pasku. Prezes więc musiał się poświęcić i przeprowadzić uderzenie wyprzedzające, blokując to zdradzieckie posunięcie Tuska, bo wiadomo przecież, że udany bojkot Euro na Ukrainie leży w interesie Rosji. Tekścik dowcipny był i co? I się musiała zaraz autorka gęsto salwować ucieczką w komentarzach. Cytuję, bo cytat ów oddaje - mym zdaniem - poziom dyskusji nad tematem: "Na wszelki wypadek wyjaśniam, że notka powyższa nosi charakter ironiczny".

Na szczęście dzień był pełen dziwacznych wydarzeń, więc prezes został wieczorem przykryty przez piłkarzy Legii, którzy w przedostatniej kolejce dokonali wyczynu, spadając z pierwszego miejsca ligi na czwarte. Do prawdziwych łez doprowadził mnie komentator meczu Legia - Lechia Gdańsk (trzecia od końca tabeli), który co kilka minut powtarzał, że tak grającej Lechii nie widział jeszcze w tym sezonie. A tak grającej Legii? W każdym razie wydarzenie wywołało kolejną gorącą dyskusję, o co chodzi? A właściwie czy ktoś czegoś nie kupił, czy też nie zdążył sprzedać. Albo wręcz odwrotnie. Jeśli takie podejście do polskiej ligi wyda wam się krzywdzące, mogę tylko polecić wpis, jaki na fejsie (jak pisuje pierwszy hipsters lewicy Wojtek Olejniczak) powiesił po meczu piłkarz Legii Jakub Rzeźniczak: "Tak zjebaliśmy sprawę po całości mieliśmy mistrza w garści a nie mamy nic. DRAMAT... i nie jest nam wszystko jedno tak jak niektórzy sądzą ja osobiście jestem załamany :-( kolejny rok psu w dupę". Ja tam załamany nie jestem, ale na usprawiedliwienie Jakuba dodam, że piłkarz ten nie gra już od jakiegoś czasu, więc nie wszystko musi wiedzieć.

Jak widać z tego krótkiego przeglądu, święto to nie jest u nas spokojny czas. Ja to wszystko wiem i wam opowiadam, ale ja 3 maja cały dzień w pracy byłem. I tak się tylko zastanawiałem, po jaką cholerę ci wszyscy ludzie siedzą nad tymi komputerami i wypisują większe lub mniejsze farmazony, gdy pogoda w święto taka, że nic, tylko, no właśnie, świętować. I nucić "koko spoko" Jarzębinek, zanim ich nie przykryją ruskie Babushki.

A bojkot? Jaki bojkot? Ryszard się pomylił w swoim feralnym wpisie. Taka na przykład Angela Merkel nie siedziała cicho cztery lata temu, tylko się pomysłowi bojkotu olimpiady w Chinach publicznie sprzeciwiała. A teraz podobno ona i jacyś jeszcze europolitycy mają nie przyjechać na jakiś mecz na Euro. Jak to mawiają nasi piłkarze: a... psu w...

Adam Buła

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sc
problem jest taki że przez 20 lat dużo wysiłku włożyliśmy w zmiane sposobu postrzegania Polski jako kraju wozów drabiniastych i pijanych chłopów w gumiakach. Teraz jedną piosenką dziarskich pań w strojach bardziej ruskich niż polskich znów dorabiamy sobie zarośnięta gębę mieszkańca europejskiego skansenu. mam nadzieję że sukces tego koko spoko okaże się sukcesem parogodzinnym i nikt nie będzie o tym już w czerwcu pamiętał.
Dodaj ogłoszenie