Awaryjne lądowanie Boeinga 767. Kapitan Tadeusz Wrona bohaterem

Redakcja
Z lewej Tadeusz Wrona (Zielona Góra) w Lesznie. Obok Jarosław Mosiejewski. Zdjęcie z roku 1978 Screen: za aeroklub.bialystok.biz
Perfekcyjnie wykonane lądowanie awaryjne Boeinga 767 na warszawskim Okęciu wzbudziło podziw wielu obserwatorów. Za sterami maszyny zasiadał kapitan Tadeusz Wrona. To jeden z najbardziej doświadczonych pilotów. Od 20 lat lata na Boeingach, jest też szybownikiem, członkiem Aeroklubu Leszczyńskiego.

Kapitan Tadeusz Wrona należy do Aeroklubu Leszczyńskiego. Regularnie uczestniczy w zawodach szybowcowych. - Ostatnio był w sierpniu, na Mistrzostwach Polski w klasie Klub - zdradza Andrzej Majchrzak, dyrektor Aeroklubu Leszczyńskiego.

CZYTAJ TEŻ: Awaryjne lądowanie Boeinga: Zawiódł system hydrauliczny? Zdarzenie badają eksperci

Tadeusz Wrona ma 53 lata, pochodzi z Nowej Soli. Jest absolwentem Politechniki Rzeszowskiej. Przygodę z lotnictwem rozpoczął w Aeroklubie Ziemi Lubuskiej w latach 70. minionego wieku. W LOT pracuje od początku lat 80. Przez wiele lat mieszkał w Zielonej Górze. Do Leszna przeprowadził się, gdy został pilotem LOT-u. Ma wylatanych 15 tys. godzin. Od 20 lat lata na Boeingach.

- Przeprowadził to lądowanie awaryjne perfekcyjnie. Niestety, rzadko to się tak kończy. Wystarczy zły kąt natarcia, skrzywienie samolotu - powiedział prezes LOT-u Marcin Piróg.

Podziwu dla umiejętności pilota nie kryją też inni specjaliści. Ekspert lotnictwa, b. pilot wojskowy Michał Fiszer z miesięcznika "Lotnictwo", przyznaje, że manewr był wyjątkowo trudny. - To, że to przymusowe lądowanie bez podwozia przebiegło bezpiecznie, zawdzięczamy tylko wyjątkowej perfekcji pilota, który to wykonał i w miarę dobry warunkom - powiedział.

Pilot, kpt. Leszek Sułkowski, wyczyn Tadeusza Wrony nazwał "majstersztykiem". - Wykonując taki manewr - lądując bez podwozia - trzeba się liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami. Samolot jest wtedy pozbawiony systemów hamulcowych, a więc jest bardzo trudno wytracić prędkość, energię tego ogromnej masy samolotu. Samolot nie chce wyhamować na podejściu, stawia bardzo duże opory - dla pilota jest to ogromne wyzwanie - wyjaśniał.

CZYTAJ TEŻ: Majchrzak: Kapitan Tadeusz Wrona nie jest ryzykantem, jest rozsądnym pilotem

Z kolei emerytowany pilot PLL LOT kapitan Lech Kasprowicz uważa, że nie bez znaczenia podczas wykonywania manewru było doświadczenie zdobyte podczas zawodów szybowcowych. - Oprócz tego, że to doświadczony pilot i wyjątkowo spokojny człowiek, to jeszcze doskonały szybownik. To tutaj miało pierwszorzędne znaczenie! Samolot wylądował precyzyjnie jak szybowiec - ocenił.

mm/PAP

CZYTAJ TEŻ:
* Komorowski dziękuje pilotom Boeinga. ''Zadziałał system, zadziałały procedury''
* Awaryjne lądowanie na Okęciu. Boeingowi towarzyszyły dwa samoloty F-16
* Rzecznik LOT-u: Procedura lądowania Boeinga przebiegła w 100 proc. prawidłowo
* Awaryjne lądowanie Boeinga 767. Na lotnisku pomoc medyczna i psychologiczna dla pasażerów
* Awaryjne lądowanie Boeinga 767. Okęcie zamknięte do środy do godz. 8

Źródło: PAP/naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze 32

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
syla

święte słowa

w
wolt-r

Bohaterstwo – wyjątkowa odwaga, w szczytnym celu, granicząca z brawurą.
Bohater – osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem I OFIARNOŚCIĄ dla innych ludzi.
Dlatego pełen podziwu dla umiejętności T.Wrony jako pilota, jestem przeciwny nazywania go bohaterem. Bohaterem bowiem, jak widać w definicji, jest człowiek, który mając możliwość nie podejmować ryzyka rezygnuje w szczytnym celu (na rzecz innych) ze swojego bezpieczeństwa i podejmuje tzw. niepotrzebne ryzyko, tylko po to, by pomóc innym.
T.Wrona nie podjął decyzji, że chce znaleźć się w zepsutym lecącym samolocie tylko po to, by wylądować nim bezpiecznie. On w tym samolocie już był wraz z pasażerami i nie miał wyboru co do tego czy chce znaleźć się w niebezpieczeństwie czy nie.
Nie zmienia to faktu, że T.Wrona może być autorytetem dla innych pilotów a jego dokonanie jest imponujące.
Czy Polacy na siłę muszą szukać bohaterów narodowych i Polaków-autorytety?
Ale - jakie czasy i kraj, tacy bohaterowie i takie autorytety!

w
wolt-r

Bohaterstwo – wyjątkowa odwaga, w szczytnym celu, granicząca z brawurą.
Bohater – osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem I OFIARNOŚCIĄ dla innych ludzi.
Dlatego pełen podziwu dla umiejętności T.Wrony jako pilota, jestem przeciwny nazywania go bohaterem. Bohaterem bowiem, jak widać w definicji, jest człowiek, który mając możliwość nie podejmować ryzyka rezygnuje w szczytnym celu (na rzecz innych) ze swojego bezpieczeństwa i podejmuje tzw. niepotrzebne ryzyko, tylko po to, by pomóc innym.
T.Wrona nie podjął decyzji, że chce znaleźć się w zepsutym lecącym samolocie tylko po to, by wylądować nim bezpiecznie. On w tym samolocie już był wraz z pasażerami i nie miał wyboru co do tego czy chce znaleźć się w niebezpieczeństwie czy nie.
Nie zmienia to faktu, że T.Wrona może być autorytetem dla innych pilotów a jego dokonanie jest imponujące.
Czy Polacy na siłę muszą szukać bohaterów narodowych i Polaków-autorytety?
Ale - jakie czasy i kraj, tacy bohaterowie i takie autorytety!

w
wolt-r

Bohaterstwo – wyjątkowa odwaga, w szczytnym celu, granicząca z brawurą.
Bohater – osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem I OFIARNOŚCIĄ dla innych ludzi.
Dlatego pełen podziwu dla umiejętności T.Wrony jako pilota, jestem przeciwny nazywania go bohaterem. Bohaterem bowiem, jak widać w definicji, jest człowiek, który mając możliwość nie podejmować ryzyka rezygnuje w szczytnym celu (na rzecz innych) ze swojego bezpieczeństwa i podejmuje tzw. niepotrzebne ryzyko, tylko po to, by pomóc innym.
T.Wrona nie podjął decyzji, że chce znaleźć się w zepsutym lecącym samolocie tylko po to, by wylądować nim bezpiecznie. On w tym samolocie już był wraz z pasażerami i nie miał wyboru co do tego czy chce znaleźć się w niebezpieczeństwie czy nie.
Nie zmienia to faktu, że T.Wrona może być autorytetem dla innych pilotów a jego dokonanie jest imponujące.
Czy Polacy na siłę muszą szukać bohaterów narodowych i Polaków-autorytety?
Ale - jakie czasy i kraj, tacy bohaterowie i takie autorytety!

l
laf

skonfrontujcie załogę Boeinga i załogę Tupolewa - jakieś wnioski ? Mnie uderzył wiek pilotów, z jednej strony "stare"dziadki a z drugiej "szczawie". Czy jednak nie jest tak, że wiek jest poważnym atutem w przypadku pilotów ? Czy to nie od władz LOT-u usłyszeliśmy, że najtrudniejsze trasy sa obstawiane przez najbardziej doświadczonych pilotów (najstarszych). Dlaczego zatem najważniejsze osoby w państwie "wożą" osoby tak młode ? Dlaczego nie piloci z odpowiednim doświadczeniem ? Czy nie dlatego, że w wojsku po prostu nie ma doświadczonych pilotów, bo po 15 latach stają się emerytami ? Czy to nie jest kolejny dobitny argument, za patologicznym systemem emerytalnym w służbach mundurowych ? Jak zdarzenie z którym własnie mieliśmy do czynienia, ma się do podnoszonych argumentów, że wojacy muszą po 15 latach iść na emeryturę, bo do służby to juz się nie nadają bo są za starzy. Ale czy ktoś chce to zmienić ? No właśnie ...

T
Taka prawda

Prezes kaczor - prawicowy pierdzistołek...

P
Pre-Zesik

I nie wpadnij na brzozę.

R
Rompol

nie tylko kapitan Wrona ale wszystkim którzy przygotowali lotnisko i pomoc Dziękujemy
Pasażerom i załodze nie zazdroszczę strachu

e
ewa

ale pierdolic..e -żal mi was
nie da się tego czytac-idzcie lepiej do roboty bo was głowy pieką

N
Niezrzeszony

Poziom tego co napisałeś urąga każdemu normalnemu obywatelowi Polski.
Nie wiem jak sympatycy PiS ale ja jako niezrzeszony mogę z czystym sercem napisać, że tak napisać mógł tylko członek albo sympatyk PO albo jakiego innego RPP.

Czytając ten twój wredny wpis doszedłem do wniosku, że wolałbym obcować z jednym PiS-owcem niż 1000 PO-wców czy innych RPP-owców.

Żałosny jesteś niczym twoi idole

u
ulek

mial krazyc nad newarkiem 8 godzin, zeby wylatac to paliwo. bezsens, mysl troche

G
Gazda z Diabelnej

Nie zapomnij dokooptować do tej komisji Anodiny będzie wesoło

G
Gazda z Diabelnej

A co pisiaczki wy wolelibyście aby ten Boeing się rozwalił to wtedy mielibyście radochę. To teraz nie dziwcie się że Polacy nie głosowali na was. A że te lądowanie się udało to dzięki temu że Kapitan Wrona jest perfekcjonistą w swoim fachu przeszedł całą drogę w lotnictwie od szybowców do Boeinga zresztą jak znam procedury w PLL Lot i poziom wyszkolenia tych załóg to należy dziękować Bogu że rozwiązano pułk specjalny a nasi prominenci latają właśnie Lotem.

I
Inkwizytor

Po co bylo wiezc 230 ludzi przez caly
Atlantyk samolotem z popsuta hydraulika?

x
x

nie dalej jak dwa miesiące temu boeing 767 lecący w Warszawy do Nowego Jorku też miał kłopoty techniczne i został zawrócony do Warszawy, teraz ten sam typ samolotu i ta sama trasa, moim zdaniem jest to co najmniej dziwne, proponuję powołać komisję sejmową na czele z A.M. celem wyjaśnienia

Dodaj ogłoszenie