ATP Sztokholm. Janowicz w końcu pokonał Herberta, teraz czeka go pojedynek z Dimitrowem

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Janowicz to półfinalista Wimbledonu z
Janowicz to półfinalista Wimbledonu z Andrzej Szkocki/Polska Press
Jerzy Janowicz pokonał 6:2, 3:6, 6:3 Pierre’a-Huguesa Herberta w pierwszej rundzie turnieju ATP w Sztokholmie. W czwartek zagra z Grigorem Dimitrowem. Dla łodzianina (141. ATP) to na razie udany powrót do stolicy Szwecji, gdzie poprzednim razem zagrał przed czterema laty. Dotarł wówczas do ćwierćfinału, w którym przegrał z Łotyszem Ernestsem Gulbisem.

W tegorocznej edycji Intrum Stockholm Open (pula nagród 589 tys. euro) wygrał już trzeci z rzędu mecz, bo turniej zaczynał od kwalifikacji. Zarazem cenne, bo pierwsze, zwycięstwo nad Herbertem (85. ATP), z którym przegrał wcześniej w Halle (2014 rok, na trawie) i Madrycie (2017 r., na ziemi - w kwalifikacjach).

Oba rozstrzygnęły się w identyczny sposób, bo specjalizujący się na codzień przede wszystkim na deblu Francuz (razem z Nicolasem Mahutem wygrał wielkoszlemowe US Open 2015 i Wimbledon 2016) wygrywał pierwszego seta po tie breaku, a w drugim Polakowi odechciewało się grać.

Tym razem było inaczej, a łodzianin potwierdził, że gdzie jak gdzie, ale w hali potrafi być groźny dla każdego. Skupiony, skuteczny, dobrze serwujący, świetnie returnujący. Pierwszy set był popisem w jego wykonaniu, bo już w trzecim gemie przełamał rywala, a później spokojnie bronił uzyskanej przewagi. Powtórzył to prowadząc 5:2.

Wydawało się, że Polak ma wszystko pod kontrolą, niestety w drugim secie przytrafił mu się słabszy moment (podwójny błąd serwisowy). W rezultacie Herbert objął prowadzenie 5:3, a po chwili pewnie wygrał gema przy własnym podaniu i do rozstrzygnięcia potrzebna była trzecia partia. W niej łodzianinowi wystarczyło jedno przełamanie i już nie wypuścił z rąk tej szansy. Mecz zakończył efektownym smeczem, po godzinie i 28 minutach.

Janowicz zaserwował w nim siedem asów i popełnił pięć podwójnych błędów (dorobek Herberta, to osiem asów i cztery podwójne błędy). Wykorzystał również trzy z czterech break pointów, a sam dał się przełamać tylko raz.

W czwartek czeka Polaka znacznie trudniejsze zadanie, bo jego rywalem będzie rozstawiony w Sztokholmie z numerem jeden Grigor Dimitrow (8. ATP), zwycięzcą turnieju w Sztokholmie z 2013 roku. Nie jest jednak niewykonalne, bo w przeszłości wygrywał już z Bułgarem. Po raz ostatni w czerwcu, w Stuttgarcie (na trawie).

Bilans ich pojedynków wynosi 2:2. Półfinalista Wimbledonu z 2013 roku na pewno nie stoi więc na straconej pozycji. Pod warunkiem tylko, że dopisze mu zdrowie, bo ostatnie lata to w jego wykonaniu pasmo wzlotów i upadków spowodowanych kolejnymi urazami. W efekcie rok 2017 zaczynał pod koniec trzeciej setki rankingu ATP (w 2013 roku był w nim na 14. miejscu).

- Chcę wrócić tam, gdzie kiedyś byłem. Byłem kontuzjowany, teraz chcę wrócić i w najbliższym tygodniu pokazać swój najlepszy tenis - zapowiadał po kwalifikacjach Janowicz.

- Zdrowie jest w jego przypadku kluczowe, powtarzałem to wiele razy - mówi Paweł Ostrowski, były trener Marty Domachowskiej (prywatnie życiowej partnerki Janowicza) i Niemki Angelique Kerber (byłej numer jeden na świecie). - Jeśli nic nie będzie mu dolegać, to jestem przekonany, że przyjdą również lepsze wyniki, mówimy przecież o zawodniku, który dochodził do półfinałów i finałów dużych imprez, wygrywał z Andym’m Murray’em i Jo-Wilfriedem Tsongą. Jedyne, czego on potrzebuje to ogrania i nieważne, czy będą to turnieje dużej czy małej rangi. Nawet lepiej, bo w tych mniejszych ma szansę rozegrać więcej spotkań. Jerzyk musi odzyskać pewność siebie. Nie musi się pchać na salony, żeby zobaczyć, jak wygląda tamten świat, bo on już tam był i wszystko widział - dodaje Ostrowski.

Cezary Trybański: Michael Jordan miał trochę racji. Trudno będzie przeszkodzić Warriors w obronie tytułu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie