Atlas chce podbić rynek brytyjski

Piotr Brzózka
1 mln zł przychodu w pierwszym roku na brytyjskim rynku
1 mln zł przychodu w pierwszym roku na brytyjskim rynku fot. materiały prasowe
Łódzki Atlas rusza za polskimi budowlańcami na Wyspy Brytyjskie. Firma chce zdobyć angielski rynek klejami i zaprawami murarskimi marki Aval.

Dziś firma wysyła na Wyspy śladowe ilości swoich wyrobów, najwyżej kilka ciężarówek rocznie. W drugiej połowie roku ruszyć ma jednak zmasowana ofensywa. W pierwszych 12 miesiącach sprzedaży Atlas chce uzyskać obroty rzędu przynajmniej 1 mln zł.

Na Wyspach pracuje dziś ponad 100 tys. polskich fachowców od murowania, tynkowania i malowania.
- Wchodzimy na rynek brytyjski za pośrednictwem rodaków, którzy znają i cenią naszą markę. Sukcesywnie będziemy poszerzać asortyment - mówi Lech Gabrielczyk, dyrektor Atlasa ds. eksportu.

Specjaliści oceniają, że eksport materiałów budowlanych do Wielkiej Brytanii może już sięgać 250 mln zł, o 100 mln więcej niż dwa lata temu. Wciąż jednak nie podbiliśmy serc angielskich fachowców.

- Nie istniejemy na dużym rynku inwestycyjnym, do którego nie dopuszczają nas wielkie miejscowe korporacje. Nasze produkty używane są więc głównie przy remontach i to tylko tych wykonywanych przez polskie ekipy - mówi Piotr Potoczny z firmy IBB Polish Building Wholesale Ltd., która prowadzi w Londynie największą hurtownię z materiałami budowlanymi przywożonymi znad Wisły. Kupić w niej można m.in. gładzie Cekol, gresy Cersanit, gwoździe Wkręt-Met czy baterie łazienkowe Krakowskiej Fabryki Armatury.

Według Potocznego Polacy wolą rodzime produkty z tego samego względu, dla którego naszych wyrobów nie chcą stosować Anglicy.

Wielka Brytania to kraj o zupełnie innej kulturze budowania. Od dziesiątek lat stawia się inne mury, stosuje inne izolacje. Dla przykładu: w Polsce trudno sobie wyobrazić ścianę bez gładzi, w Anglii stosuje się tylko tynki.

Piotr Potoczny szacuje, że wybudowanie domu metodą polską jest o 20-30 proc. tańsze niż za pomocą miejscowych materiałów, trudno jednak do tego przekonać konserwatywnych majstrów z Londynu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie