Arvydas Novikovas: Transfer do Legii był najlepszą opcją dla mnie i mojej rodziny [WYWIAD]

Tomasz DębekZaktualizowano 
W poprzednim sezonie Novikovas grał przeciwko Legii
W poprzednim sezonie Novikovas grał przeciwko Legii Wojciech Wojtkielewicz
Do Turcji mogłem przenieść się już wiele razy. Propozycja z Legii nie zdarza się tak często. To wielki klub, który zawsze gra o mistrzostwo, walczy też w europejskich pucharach. Chciałem wykorzystać tę szansę - podkreśla Arvydas Novikovas, reprezentant Litwy, który latem przeniósł się z Jagiellonii Białystok do Legii Warszawa. Pomocnik w czwartek rozpocznie sezon w nowym klubie wyjazdowym meczem z Europa FC w eliminacjach do Ligi Europy.

Tomasz Dębek: Trafił pan do Legii za trzecim podejściem. Warszawski klub chciał pana latem 2016 roku, podobno też w zimowym okienku poprzedniego sezonu. Żałuje pan trochę, że nie udało się doprowadzić do tego transferu wcześniej?
Arvydas Novikovas: Ja byłem chętny na transfer, ale nie wszystko zależało ode mnie. W 2016 roku chciał mnie Stanisław Czerczesow, który latem odszedł z klubu. Zostałem w Niemczech, później trafiłem do Jagiellonii. Nie ma do żałować tego, jak się wszystko potoczyło. Po prostu cieszę się, że trafiłem do Legii. To najlepszy wybór dla mnie i mojej rodziny.

Kiedy dostał pan propozycję z Legii, długo się nad nią zastanawiał?
Tak, to chyba normalne. Miałem też kilka innych ofert. Musiałem przemyśleć, jaki krok będzie najbardziej korzystny. Tym bardziej, że muszę już brać pod uwagę nie tylko siebie, ale też żonę i dzieci.

Propozycje były m.in. z Grecji i Turcji. Czym przekonała pana do siebie Legia?
To wielki klub, który zawsze gra o mistrzostwo, walczy też w europejskich pucharach. Do Turcji mogłem przenieść się już wiele razy. Propozycja z Legii nie zdarza się tak często. Chciałem wykorzystać tę szansę. Dostałem dobrą ofertę i z niej skorzystałem.

Już jakiś czas temu w „Przeglądzie Sportowym” powiedział pan, że poza Rafałem Grzybem każdy piłkarz Jagiellonii skorzystałby z propozycji przejścia do Legii, a kto mówi inaczej, ten kłamie. Jak zareagowali na to koledzy w szatni?
Wszystko było dobrze. Jeśli ktoś mówi, że ktoś w szatni miał do mnie o te słowa pretensje, to nieprawda. Powiedziałem to, co myślałem. Nie ma co do tego wracać.

Jak przyjęli pana nowi koledzy w szatni Legii?
Nie znałem wcześniej nikogo, ale nie było żadnych problemów, to bardzo fajne chłopaki.

Był tradycyjny „chrzest”?
Tak, wszyscy nowi zawodnicy mieli go na obozie w Austrii. Musiałem coś zatańczyć, odpowiedzieć na pytania i... To ostatnie niech już zostanie w szatni. (śmiech)

Jak z pana perspektywy wyglądały treningi w Leogang?
Wszystko trudno mi oceniać, bo nie byłem na całych przygotowaniach, doleciałem na ostatnich pięć dni. Ale wszystko wyglądało tak, jak powinno. Pracowaliśmy nad kondycją, mieliśmy też dużo zajęć z piłkami i gierek. Myślę, że jestem w pełni gotowy na nadchodzący sezon.

Jest duża różnica w poziomie organizacyjnym i piłkarskim pomiędzy Legią i Jagiellonią?
Nie ma co się rozwodzić, Legia jest lepsza.

ZOBACZ TEŻ:

A w porównaniu do pana poprzednich klubów w 2. Bundeslidze i szkockiego Hearts?
W Niemczech, zwłaszcza w Bochum, też wszystko było świetnie zorganizowane. W Hearts też super, mieli bardzo dobrą bazę treningową. Jeśli chodzi o poziom piłkarski to ze Szkocją nie ma co ekstraklasy porównywać. Przestałem tam grać sześć lat temu, dużo od tego czasu się pewnie zmieniło. 2. Bundesliga jest mocna, myślę że to liga na zbliżonym poziomie do ekstraklasy. Polska piłka się rozwija. Są piękne stadiony, dużo kibiców, trafiają tu solidni zagraniczni piłkarze. Młodych Polaków też jest zresztą wielu. Myślę, że poziom ligi rośnie z każdym sezonem.

Poziom niby rośnie, ale w zeszłym sezonie z europejskich pucharów polskie drużyny odpadły rekordowo szybko.
No tak. To coś, co trzeba poprawić. W lidze jest dobrze, ale trzeba to przełożyć na mecze w europejskich pucharach. Zobaczymy, jak będzie w tym sezonie. Mam nadzieję, że dużo lepiej niż poprzednio.

W czwartek zaczynacie eliminacje do Ligi Europy meczem na Gibraltarze, z Europa FC. Rywal dla większości kibiców kompletnie anonimowy.
Dokładna rywala czeka nas w środę [rozmawialiśmy we wtorek – red.] Po niej będę wiedział o tym zespole trochę więcej. Ale tak naprawdę nie ma znaczenia, jak grają. Do każdego meczu podejście musi być takie same. Nieważne, czy gramy z Realem Madryt, czy z amatorami z Gibraltaru. Chcemy wygrać i zapewnić sobie dobrą zaliczkę przed rewanżem.

Sztuczna murawa na stadionie w Gibraltarze będzie atutem rywali?
Różnica pomiędzy grą na trawie i na sztucznej murawie jest duża. Ale poradzimy sobie. Nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.

Jak ocenia pan szanse Legii na grę w fazie grupowej Ligi Europy?
Poczekajmy na wyniki meczów z Europa FC, a później rywali w następnych rundach. Zobaczymy, kogo wylosujemy. Zwłaszcza w trzeciej i czwartej rundzie można trafić na naprawdę mocnych rywali. Najpierw wygrajmy z drużyną z Gibraltaru, później będziemy patrzeć, co się wydarzy.

W jaki sposób spędza pan czas wolny od piłki nożnej?
Chyba jak każdy piłkarz, gry komputerowe. (śmiech) Ale ostatnio nie mam na nie wiele czasu. Urodziło mi się dziecko, drugie jest w drodze. Po treningach wracam do domu i spędzam czas z rodziną.

Podobno w grę wchodzą też karty. Kiedyś w jednym z wywiadów zdradził pan, że zdarzało mu się zajrzeć do kasyna. I wygrał więcej niż przegrał.
To było już dawno temu, chyba jeszcze w Szkocji. Na pewno nie powiedziałbym, że lubię chodzić do kasyna. W karty mogę pograć z kolegami z drużyny, na przykład podczas podróży na mecz. Nie wiem jeszcze, czy w Legii ktoś spędza tak czas w autokarze. Zobaczymy.

Po powrocie z obozu w Austrii miał pan już czas, żeby znaleźć mieszkanie w Warszawie albo zobaczyć trochę miasta?
Na razie nie, nadal mieszkam w hotelu. Będzie jeszcze czas na to i na zobaczenie Warszawy. Bo na razie poza restauracjami wiele nie zwiedziłem.

Rozmawiał Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Czy w sezonie 2019/20 Legia odzyska mistrzostwo Polski?

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Materiał oryginalny: Arvydas Novikovas: Transfer do Legii był najlepszą opcją dla mnie i mojej rodziny [WYWIAD] - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
C
Calwera

No geniusz ,,, on nic grac nie umie tyle ze plecie językiem,,, legla to mizernota taka jak on,, dziwie sie trochę ze na stronie jagi jeszcze wzmianki sa jakies o nim,ta gnide wspominac jaga nie powinna

G
Gość

wielki klub hahaha wypowiedz wejskiego kopacza z kraju alkoholikow

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3