Artystyczna partyzantka we Wrocławiu

Marek Świrkowicz
Partyzanckie malunki Banksy'ego wyznaczyły streetartowy kanon ostatnich lat
Partyzanckie malunki Banksy'ego wyznaczyły streetartowy kanon ostatnich lat
Jaka jest największa zasługa hip-hopu? Otóż udało mu się zrehabilitować słowo "czarnuch". Ja pragnę zrobić to samo ze słówkiem "wandalizm" - w ten sposób tajemniczy guru światowego street artu znany jako Banksy tłumaczy naczelną ideę przyświecającą jego partyzanckim ingerencjom w przestrzeń miejską.

I jest coraz bliżej celu. Świadczą o tym nie tylko rosnące w postępie geometrycznym sumy, jakie bywalcy prestiżowych aukcji gotowi są wyłożyć za jego grafficiarskie "akty wandalizmu" (jak jeszcze niedawno je nazywano w jego rodzinnym Bristolu), ale też coraz większe uznanie świata sztuki dla kolejnych kontynuatorów artystycznego credo zamaskowanego mistrza.

Kilkudziesięciu z nich właśnie szykuje się do zmasowanego desantu na Dolny Śląsk. Dziś we Wrocławiu startuje wystawa i akcja artystyczna pod kryptonimem "Artyści zewnętrzni. Out Of Sth.". W siedzibie galerii BWA Awangarda oraz w różnych punktach miasta będzie można podziwiać prace czołowych polskich i europejskich twórców sztuki ulicy.

Znajdzie się wśród nich m.in. niejaki Blu, ekspunkowiec z Bolonii, któremu imponujące, wielkoformatowe malunki na murach europejskich miast przyniosły uznanie szefów galerii z całego świata i zaszczytne miano głównego rywala Banksy'ego. Prace zbuntowanego Włocha można dziś oglądać m.in. w nowojorskim Metropolitan Museum i londyńskiej Tate Gallery.

We Wrocławiu wziął na warsztat (oczywiście za przyzwoleniem władz) fragment murów miejskich przy ul. Cybulskiego oraz jedną z kamienic na Wyspie Słodowej.

Przerabianiem wrocławskich ulic zajmie się także nie mniej utytułowany rodak Blu, znany jako 108. Uczestnik zeszłorocznego biennale weneckiego pokryje swoimi abstrakcyjnymi, obłymi formami (które sam nazywa larwami) spory fragment starego muru przy ul. Nabycińskiej.

A równolegle z dwoma reprezentantami Italii w przestrzeń miejską wypuszczą się m.in. rezydujący w Madrycie i znany ze swoich bajecznie kolorowych murali Francuz Remed (opuszczony dom przy ul. Ptasiej i mur w pobliżu Akademii Muzycznej) oraz silna grupa rodzimych artystycznych partyzantów, z grafficiarzem ZBK, malarzem Joe83 i rzeźbiarzem Olafem Brzeskim na czele.

Bo współczesny street art to dużo więcej niż tylko pryskanie sprayem na ścianę. Będzie się można o tym przekonać, oglądając ekspozycję w galerii BWA. Znajdą się na niej m.in. wałkujące na różne sposoby motyw chomika anarchisty ilustracje niemieckiego rysownika ukrywającego się pod pseudonimem Flying Fortress, postpunkowe kolaże Brytyjczyka PMH, uliczny design Jeremy'ego Egry i Samuela François oraz monochromatyczne grafiki naszego czołowego streetartowca, Mariusza Warasa alias MCity.

Warto mieć na nich oko . Niedawno George Michael za wysprayowanie swego domu zaoferował Banksy'emu dwa miliony funtów. Oni mogą być następni.

"Artyści zewnętrzni. Out Of Sth.", 18.07 - 17.08, Wrocław, galeria BWA, bilety 4 -8 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie