Artur Szpilka spełnia się jako trener boksu. Do ringu na razie nie wraca. "Pod koniec roku będzie nowe coś" - zapowiada

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Artur Szpilka w walce z Łukaszem Różąńskim w Rzeszowie 30 maja 2021 roku
Artur Szpilka w walce z Łukaszem Różąńskim w Rzeszowie 30 maja 2021 roku Krzysztof Kapica
Udostępnij:
To już pewne - Artur Szpilka nie stanie w tym roku do żadnego pojedynku. Ani w boksie, ani tym bardziej w żadnych innych sportach walki. Pochodzący z Wieliczki pięściarz spełnia się w nowej roli i dobrze mu z tym. Został trenerem boksu. I to licencjonowanym.

O tym, że Artur Szpilka prowadzi zajęcia w warszawskim klubie KSW Cross Fight Gym wiadomo od dawna. Nowością jest jednak fakt, że po zdaniu egzaminów i dwóch miesiącach oczekiwania właśnie otrzymał stosowne dokumenty i jest już trenerem licencjonowanym. Co więcej, takim, który zaczął ten fach traktować bardzo poważnie. Tu już nie chodzi tylko o udzielanie rad amatorom, którzy pojawiają się na zajęciach od przypadku do przypadku, ale regularne treningi z zawodnikami, których ambicją jest występ w mistrzostwach Polski.

Trenerem to ja się będę nazywał dopiero wtedy, jak osiągnę jakiś sukces z moim zawodnikiem. Na razie to jestem instruktorem - mówi skromnie wieliczanin w rozmowie z ringpolska.pl.

O powrocie do ringu na razie nie myśli. - Brakuje ognia. Może pojawi się na gwiazdkę - mówi enigmatycznie. Zastrzega, że do ogłoszenia przez niego końca kariery droga daleka, ale sugeruje, że w tym momencie nie ma motywacji, by poświęcić się ciężkim przygotowaniom. Jednocześnie przekonuje, że ze zorganizowaniem dla niego kolejnego pojedynku w Polsce nie byłoby żadnego problemu.

W niedawnym wywiadzie mówił nam o tym menedżer Andrzej Wasilewski. Na pytanie, czy bliżej Szpilce do walki z Krzysztofem Włodarczykiem czy Łukaszem Różańskim, odparł:

- W tej chwili za wcześnie o tym przesądzać, powiedziałbym, że szanse są pół na pół. Dziś nawet nie jest pewne, czy on rzeczywiście wróci do ringu, prawda? Broń Boże go do tego nie namawiam. Nawet podkreślam, żeby się mocno zastanowił. Ale jeśli ma wchodzić do jakiegokolwiek ringu, to wolę żeby do bokserskiego, niż do MMA.

Szpilka kontra Don Kasjo? W życiu

"Szpila" zdecydowanie przy tym zaprzecza pogłoskom, jakoby był skłonny na walkę z Donem Kasjo, czyli brązowym medalistą mistrzostw Polski w boksie z 2014 roku, który po zakończeniu kariery pięściarskiej został gwiazdą gal dla celebrytów - Fame MMA.

- Jakbym miał wrócić, to sportową walką. Nie chciałbym być kojarzony z tym, że na koniec kariery mierzyłem się z freakami - mówi. Wśród potencjalnych rywali wymienia wspomnianego Różańskiego i Sergieja Radczenko - z oboma byłyby to rewanże. Z pierwszym przegrał, choć po pierwszym ciosie, jaki zadał miał rywala na deskach, z drugim zwyciężył po bardzo kontrowersyjnej decyzji sędziów.

- Ja w tym roku nie walczę nic. Odcinam wszystko. Skupiam się na treningach, mam też jakieś plany z Tomciem Olszewskim, o czym wkrótce wam powiemy. Pod koniec roku będzie takie nowe coś - powiedział w wywiadzie na kanale ringpolska w serwisie YouTube.

Szpilka nie chce więc iść w ślady swojej partnerki Kamili Wybrańczyk, która wyrasta na jedną z większych gwiazd Fame MMA. "Kamiszka" w pierwszej walce pokonała "Zusje", a następnie przegrała z Martą Linkiewicz. Teraz ogłoszono, że jej rywalką na gali 20 listopada będzie Anna Andrzejewska, trenerka personalna z Łodzi i kulturystka, która rywalizuje w dywizji IFBB Pro Figure.

Wideo

Materiał oryginalny: Artur Szpilka spełnia się jako trener boksu. Do ringu na razie nie wraca. "Pod koniec roku będzie nowe coś" - zapowiada - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie