Arjen Robben - wielki, choć irytujący i niedoceniany piłkarz...

    Arjen Robben - wielki, choć irytujący i niedoceniany piłkarz opuści latem Bayern. Koniec pewnej epoki w klubie z Monachium

    Zdjęcie autora materiału

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Arjen Robben strzelał bramki i dla Realu i Realowi

    Arjen Robben strzelał bramki i dla Realu i Realowi ©AP/EAST NEWS

    Fascynował i denerwował kibiców, a nawet kolegów z drużyny. Nie miał szans na Złotą Piłkę, bo tak naprawdę nigdy w pełni go nie doceniono, choć nie raz poprowadził swoje drużyny do sukcesów. Bardziej pamiętano jednak chwile, gdy zawodził. - To mój ostatni rok w Bayernie. Moim zdaniem to właściwy moment - ogłosił kilka dni temu Arjen Robben.
    Arjen Robben strzelał bramki i dla Realu i Realowi

    Arjen Robben strzelał bramki i dla Realu i Realowi ©AP/EAST NEWS



    - Klub idzie dalej i ja mogę iść swoją drogą. To koniec bardzo dobrego i długiego okresu - tłumaczy swoją decyzję 34-letni Holender, z którego odejściem zakończy się w Bayernie pewna epoka. To wraz z jego przyjściem (latem 2009 roku Bawarczycy zapłacili za niego 25 milionów euro Realowi Madryt) klub z Monachium znów zaczął odnosić sukcesy nie tylko na krajowym podwórku. A cała Europa zazdrościła mu fantastycznego duetu skrzydłowych nazywanego „Robbery” (zbitka słowna z nazwisk Robbena i Francuza Francka Ribery’ego).

    Trzy finały Ligi Mistrzów (2010, 2012 i 2013 rok). Wygrany ostatni, 2:1 z Borussią Dortmund na Wembley w Londynie. Robben najpierw asystował w nim przy bramce Mario Mandžukicia, a następnie sam trafił do siatki, po podaniu Ribery’ego. Kibice Bayernu byli zachwyceni.



    Rok wcześniej ci sami kibice przeklinali Holendra do piątego pokolenia wstecz, po porażce Bawarczyków z Chelsea w poprzednim finale LM. Tym boleśniejszej, że rozegrano go na Allianz Arena w Monachium, na którym Bayern przegrał wcześniej meczu w Champions League.

    Tym razem przegrał po serii rzutów karnych. Mogło do nich nie dojść, ale w dogrywce jedenastki nie wykorzystał Robben. Po raz kolejny, bo kilka tygodni wcześniej pomylił się również w ligowym meczu z Borussią Dortmund, a porażka 0:1 przekreśliła szanse Bawarczyków na mistrzostwo Niemiec.



    A jakby mało było kontrowersji wokół jego osoby, doszła jeszcze bójka. W półfinale tamtej edycji LM Bayern pokonał Real Madryt, a podczas pierwszego meczu doszło do sprzeczki pomiędzy Robbenem a Riberym (poszło o to, kto ma wykonać rzut wolny). Dogrywka nastąpiła w szatni, podczas przerwy, a ślady na twarzy Holendra jednoznacznie sugerowały, kto wygrał.

    Nie był to pierwszy raz, gdy Robben doprowadził swoich kolegów z zespołu do szału. Robił to praktycznie w każdym meczu, bo ma opinię egoisty, który nie znosi pozbywać się piłki i nie dostrzega lepiej ustawionych pod bramką rywali partnerów. Nie jest do końca prawdziwa - tu wystarczy informacja, że oprócz 143 goli strzelonych dla Bayernu (w 305 meczach - stan na 3 grudnia 2018) Robben ma również na koncie 101 asyst. Nieźle jak na egoistę.

    - Ci, którzy nazywają mnie egoistą, nie znają się na futbolu - powiedział zresztą przed laty Holender, jeszcze w czasach gdy występował w Realu. Łatka jednak przylgnęła. Podobnie jak opinia, że jest piłkarzem, który zawodzi w najważniejszych momentach. Również nie do końca prawdziwa (patrz wyżej), ale w rezultacie Robben mógł tylko pomarzyć o Złotej Piłce dla najlepszego gracza roku.

    Najwyżej w tej klasyfikacji znalazł się cztery lata temu, co było konsekwencją dobrego (trzecie miejsce) występu Holandii na mistrzostwach świata. Z mundialu z Brazylii kibice zapamiętali zwłaszcza jego szaleńczy sprint w grupowym meczu z Hiszpanią. W 80. minucie Robben wystartował do piłki zagranej przez kolegę, będąc za plecami Sergio Ramosa. Dogonił i wyprzedził Hiszpana, a następnie wpadł w pole karne i strzelił gola na 5:1, ośmieszając przy okazji Ikera Casillasa.



    Okrzyknięto go później najszybszym piłkarzem świata, bo obliczono, że rozwinął prędkość 37 km/godz (wcześniej rekordzistą był Anglik Theo Walcott, któremu rok wcześniej zmierzono 35,7 km/godz.).

    Szybkość nie jest jedynym atutem Holendra, który imponuje również fantastyczną techniką. Nic więc dziwnego, że szybko zwrócił na siebie uwagę najlepszych klubów Europy. Najpierw Chelsea, do której trafił w 2004 roku z PSV Eindhoven. Miał 20 lat, a za sobą nie tylko debiut w reprezentacji swojego kraju (dla której rozegrał do tej pory 96 spotkań, a w 2010 roku wywalczył wicemistrzostwo świata) i brązowy medal Euro 2004.

    Również wygraną walkę ze śmiertelną chorobą, bo w wieku 19 lat zdiagnozowano u niego raka jąder. Nowotwór, na szczęście dla niego, nie okazał się złośliwy, a młody piłkarz szybko wrócił na boisko.

    - Na początku byłem sceptyczny, ale teraz mogę powiedzieć: to była najlepsza decyzja w mojej karierze - komentował Robben swój transfer do Bayernu. - To było dziesięć wspaniałych lat - dodał.

    Arjen Robben o swoim transferze do Bayernu Monachium: Gdy odchodziłem z Realu, czułem się, jakbym się cofał

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 20 42 12 6 2 34-17
    2 Legia Warszawa Live 20 39 11 6 3 34-20
    3 Lech Poznań Live 20 33 10 3 7 32-23
    4 Jagiellonia Białystok Live 20 33 9 6 5 34-29
    5 Pogoń Szczecin Live 20 31 9 4 7 28-24
    6 Piast Gliwice Live 20 31 8 7 5 27-23
    7 Korona Kielce Live 20 31 8 7 5 25-23
    8 Wisła Kraków Live 20 29 8 5 7 33-29
    9 Cracovia Live 20 27 7 6 7 20-21
    10 Arka Gdynia Live 20 25 6 7 7 30-28
    11 Zagłębie Lubin Live 20 24 7 3 10 31-32
    12 Miedź Legnica Live 20 21 5 6 9 21-35
    13 Wisła Płock Live 20 20 4 8 8 30-37
    14 Śląsk Wrocław Live 20 18 4 6 10 27-30
    15 Górnik Zabrze Live 20 17 3 8 9 23-37
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 20 12 2 6 12 24-45