Argentyna wyszła z grupy rzutem na taśmę. Islandia i Nigeria pakują walizki

Tomasz Dębek
Messi i Rojo
Messi i Rojo AFP/EASTNEWS
Mimo niepokojących wiadomości, jakie dobiegały ostatnio z obozu reprezentacji Argentyny, Messiemu i spółce udało się wyjść z grupy mundialu.

Dwa mecze, jeden punkt, jedna bramka. Dorobek Argentyńczyków przed spotkaniem z Nigerią nie dawał kibicom wielu powodów do optymizmy. Na dodatek media donosiły o buncie zawodników, którym dowodzili podobno Leo Messi i Javier Mascherano. To oni mieli wybrać skład na wtorkowy mecz, a selekcjoner Jorge Sampaoli pełni już rzekomo tylko rolę figuranta. Trener zaprzeczył jednak tym rewelacjom, przekonuje że panuje nad sytuacją.

Ta jednak była trudna. Aby wyjść z grupy Albicelestes musieli pokonać Nigeryjczyków. W przypadku wygranej Islandii z pewną awansu Chorwacją - pokonać ich wysoko.

W centrum uwagi wszystkich był naturalnie Leo Messi, który z Islandią (1:1) i Chorwacją (0:3) zagrał poniżej oczekiwań. Nie zdobył bramki, a na dodatek w pierwszym spotkaniu zmarnował karnego. Jako jeden z nielicznych w mediach bronił go Diego Maradona, którego legendzie Messi próbuje dorównać.

- Podziwiamy Messiego, ale nie przyjechaliśmy do Rosji by go oglądać. Na boisku nie będzie litości - zapowiadał trener Nigerii Gernot Rohr.

Pierwsza połowa na to jednak nie wskazywała. Po niespełna kwadransie nie kto inny jak Messi dał Argentynie prowadzenie. Kilkanaście minut później mogło być 2:0, ale strzał 31-latka bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył w słupek.

Po przerwie Nigeria szybko wyrównała po golu Victora Mosesa z karnego i znów zrobiło się nerwowo. Maradona na trybunach przeżywał wszelkie możliwe emocje (szalał z radości, spał, wykonywał wulgarne gesty), w końcu mógł jednak poczuć ulgę. Cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry skórę kolegom uratował Marcos Rojo.

Jak się okazało, był to gol na wagę awansu do 1/8 finału. W drugim meczu Chorwacja zagrała rezerwowym składem, pierwsze 45 minut głównie się broniła, ale udało się jej pokonać Islandczyków 2:1. Chorwaci w kolejnej rundzie zagrają z Danią, Argentyńczycy z Francją.

Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Dariusz Szpakowski: W Rosji czekają nas zupełnie inne wyzwania

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie