Argentyna wysyła swoje wojska na Antarktydę

Michał Różycki
Cristina Kirchner walczy ze słabnącym poparciem fot.Marcos Brindicci/reuters
Piękna prezydent Argentyny rozkazała wojsku szykować się do rejsu na Antarktydę. Cristina Kirchner chce zabezpieczyć Argentynie dostęp do znajdujących się tam złóż ropy.

Rosnąca cena tego surowca i spadająca popularność samej pani prezydent sprawiają, że Argentyna jest gotowa pogwałcić międzynarodowe ustalenia i rozjuszyć Wielką Brytanię oraz Chile, które również upominają się o Antarktykę.

- Musimy chronić nasze surowce naturalne, naszą Antarktydę, nasze wody - grzmiała Cristina Fernández de Kirchner.

Bój toczy się nie o sam lodowy kontynent, ale o wody, które go otaczają. Pod dnem tamtejszych mórz kryją się niezwykle bogate złoża ropy. Choć obecnie wydobywanie surowca jest nieopłacalne, rosnące ceny ropy oraz nowe technologie mogą to wkrótce zmienić.

Podział stref wpływów w Antarktyce nie nastąpi przed 2041 rokiem, ale zgodnie z zaleceniem ONZ rywalizujące kraje mają tylko rok na zgłaszanie roszczeń terytorialnych.

Rząd argentyński wzmacnia swoje pretensje groźbami militaryzacji spornych regionów. Prezydent Kirchner nie ma wiele do stracenia. Władający Falklandami Brytyjczycy mają podstawy, by ubiegać się o ten sam fragment wód antarktycznych co Argentyna. Po przyznaniu im prawa do ich użytkowania Argentyna pozostałaby z niczym.

Londyn nie zareagował jeszcze na groźby pani prezydent Kirchner. Nie poprosił też ONZ o przyznanie należnych mu ponad pół miliona metrów kwadratowych dna morza. Wojownicze deklaracje Kirchner służą także odwróceniu uwagi Argentyńczyków od krytykowanych reform i zapaści gospodarczej kraju. W tym samym celu w 1982 roku argentyński reżim wywołał wojnę z Wielką Brytanią o Falklandy, która skończyła się dla Argentyny katastrofą.

Sytuacja zaczyna przypominać to, co się dzieje w Arktyce, gdzie Rosja i Kanada zapowiedziały budowę swoich baz wojskowych.

Antarktyda od czasów zimnej wojny jest strefą zdemilitaryzowaną. Wiele wskazuje, że długo taką nie zostanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie