Arbiter w spódnicy. Bibiana Steinhaus przebija piłkarski...

    Arbiter w spódnicy. Bibiana Steinhaus przebija piłkarski szklany sufit

    Dominik Owczarek

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    39-letnia policjantka Bibiana Steinhaus sędziuje w Bundeslidze

    39-letnia policjantka Bibiana Steinhaus sędziuje w Bundeslidze ©imago/Revierfoto/EAST NEWS

    Rok temu w Bundeslidze doszło do przełomu, gdy mecz sędziowała kobieta. W poniedziałek Bibiana Steinhaus znowu wyszła na boisko.
    39-letnia policjantka Bibiana Steinhaus sędziuje w Bundeslidze

    39-letnia policjantka Bibiana Steinhaus sędziuje w Bundeslidze ©imago/Revierfoto/EAST NEWS

    Niemka nie zwraca uwagi na niekonstruktywną krytykę. Pnąc się po kolejnych szczeblach kariery, podkreślała, że chce być oceniana przez pryzmat pracy, nie płci. Niedługo po zeszłorocznym debiucie w Bundeslidze mówiła: - Wydaje mi się, że przez ponad rok będą miały miejsce pytania - jak to, kobieta sędziuje? - stwierdzając to pół żartem, pół serio.

    Trudny powrót

    Przełomowym meczem okazało się spotkanie Herthy Berlin z Werderem Brema. - Wiem, co mnie czeka i nie mam żadnych obaw. Jeśli tylko piłkarze będą mnie traktowali z szacunkiem, czeka nas fajny mecz - zapowiadała na chwilę przed debiutem we wrześniu 2017 roku.

    Wówczas była już uznawana za najlepszą sędzinę, jednak obawy dotyczyły tego, czy poradzi sobie z presją. Rozgorzały debaty o seksizmie, mimo że mecz się nawet nie zaczął.

    Spisała się ostatecznie bardzo dobrze, dzięki czemu w ciągu całego sezonu poprowadziła jeszcze siedem meczów Bundesligi. - Nie byłem zdziwiony jej postawą. Spisała się bezbłędnie - chwalił ją szkoleniowiec Herthy Pal Dardai.

    Tak jak Węgier nadal prowadzi stołeczny klub, tak Steinhaus nadal można zobaczyć na najwyższym poziomie. W poniedziałek poprowadziła pierwszy mecz w obecnym sezonie. Dotychczasowa absencja spowodowana była kontuzją ścięgien. Lecząc uraz, pracowała w wozie VAR jako asystent od wideoweryfikacji.

    Powrót po krótkiej przerwie nie należał do najłatwiejszych. Murawa na stadionie w Norymberdze wyglądała jak basen.

    Piłkarze Nuernberg i Bayeru Leverkusen rozgrywali mecz na wodzie, jednak sędzia uznała, że zawodnicy nie są z cukru i pozwoliła kontynuować zmagania. - Pogoda nie ułatwiała gry, ale nie stwarzała zagrożenia dla zdrowia graczy - tłumaczyła.

    Przychylny wobec decyzji pani arbiter nie był dyrektor sportowy Bayeru Rudi Voeller. - Nie było podstaw do normalnej gry. Nie miało to nic wspólnego z futbolem - stwierdził.

    Gospodarze nie narzekali. - Trzeba uczciwie przyznać, że w normalnych warunkach nie byłoby nam łatwiej o wynik korzystniejszy niż remis - powiedział obrońca Georg Margreitter. Większość głosów była jednak przychylna wobec decyzji. Nie brakowało też opinii, że gdyby podjął ją męski arbiter, skala dyskusji byłaby o wiele mniejsza.

    Odziedziczony talent

    - Nieważne, czy ktoś jest czarny czy biały, niski czy wysoki, ważne są osiągnięcia i podejście do pracy - mówiła w wywiadzie dla Norddeutscher Rundfunk. - Nie narzekam, mam akceptowalne relacje z piłkarzami i sędziami - uzupełniała. Na chwilę przed przejściem na najwyższy poziom rozgrywkowy przestrzegała, że coraz bardziej będą liczyć się osiągnięcia i sukcesy, a nie płeć.

    Błyskawicznie ucięła dyskusję, czy kobieta będzie w stanie uzyskać respekt wśród piłkarzy. Zwykle wyrażają się o niej z szacunkiem, jednak zdarzają się wyjątki. Tak było m.in. w 2015 roku podczas meczu 2. Bundesligi, gdy wyrzuciła z boiska Kerema Demirbaya z Fortuny Duesseldorf. Oburzony stwierdził, że „kobiety nie mają miejsca w męskim futbolu”.

    Steinhaus w raporcie po-meczowym zgłosiła incydent, a klub Demirbaya zawiesił go na pięć meczów. - Jeśli nie czujesz się dobrze z kobietami w pobliżu, nie musisz grać. To twój wybór - odgryzła się sędzia.

    Pani arbiter odziedziczyła predyspozycje po ojcu. - Uświadomił mi, czego mogę się spodziewać w tym zawodzie, co niewątpliwie mi pomogło - powiedziała. Innym ważnym sędzią w jej życiu jest też partner życiowy - Howard Webb. W Polsce kojarzony jest głównie z kontrowersyjną decyzją, gdy na Euro 2008 w doliczonym czasie gry podyktował rzut karny przeciwko naszej reprezentacji. Webb po rozwodzie z żoną przeprowadził się do Niemiec, by zamieszkać z Bibianą. Łączy ich nie tylko pasja. Oboje nie oglądają się na otoczenie, tylko robią to, co potrafią najlepiej.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przecież to jest piłka nożna MĘŻCZYZN

    Robo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Przecież to jest piłka nożna MĘŻCZYZN, więc nie rozumiem dlaczego kobieta ma sędziować. Jest podział dyscyplin na płcie, kobiety mogą sędziować w piłce nożnej kobiet.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo