Antoni Wit i wspaniała interpretacja I Symfonii Gustava Mahlera. Kolejny wielki koncert w warszawskiej Filharmonii Narodowej

Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin
Maestro Antoni Wit z Orkiestrą Filharmonii Narodowej zachwycili warszawską publiczność wykonaniem utworów Gustava Mahlera. Reakcja sali była wyjątkowa, a po koncercie sami muzycy długo dziękowali wybitnemu dyrygentowi.

W obecnym sezonie artystycznym w warszawskiej Filharmonii Narodowej było już wiele świetnych koncertów, ale wykonanie w sobotę 14 grudnia I Symfonii D-dur Gustava Mahlera przez orkiestrę pod batutą Antoniego Wita z pewnością było jednym z najwybitniejszych. Wystarczy powiedzieć, że tuż po wybrzmieniu ostatnich dźwięków sobotniego koncertu widownia w warszawskiej Filharmonii na owacją na stojąco nagrodziła artystów. A przecież - jak mówi Elżbieta Penderecka - warszawska publiczność jest wymagająca i nie tak łatwo wyraża aplauz na stojąco.

Donald Tusk, londyńczyk i miłość do Mahlera

Z pewnością wielką rolę odegrał też fakt zaprezentowania wspaniałego, pełnego liryzmu dzieła, jak również pieśni "Revelge" oraz "Pieśni wędrującego czeladnika" Mahlera, w pełnym uczucia wykonaniu wspaniałego barytonisty Dietricha Henschela.

O twórczości Mahlera w ostatnich dniach w Polsce słyszał chyba każdy, kto interesuje się... polityką. To za sprawą najnowszej książki Donalda Tuska "Szczerze", w której były premier i szef Rady Europejskiej wspominał swoje wakacje w Toskanii, w czasie których słuchał muzyki austriackiego kompozytora. - Siedzę w słońcu na tarasie, […] oglądam reprodukcje obrazów Kokoschki, a z telefonu puszczam V symfonię Mahlera. Popijam powoli malwazję. Dawno nie czułem się tak szczęśliwy - pisał polityk.

Antoni Wit i wspaniała interpretacja I Symfonii Gustava Mahl...

Oczywiście nie tylko były premier jest miłośnikiem muzyki Mahlera, co widać było po wypełnionej sali filharmonii. Na sobotni koncert przybyli miłośnicy kompozytora nie tylko z Polski. - Jestem Anglikiem i po raz pierwszy jestem w Polsce, a więc i w warszawskiej filharmonii. I właśnie chciałem posłuchać tego koncertu - mówił mi w przerwie miłośnik muzyki, który przybył z Londynu. - Uwielbiam Mahlera. Te pieśni z pierwszej części przeszywały na wylot. Zaśpiewane z taki uczuciem - zachwycał się gośc z Londynu.

Ciarki po plecach i podziękowania dla Antoniego Wita

I to właśnie pieśni zapowiadały prawdziwą ucztę w postaci znakomicie wykonanej I Symfonii D-dur, która - jak pisał Ludwik Erhardt w omówieniu programu - przez długi czas nie cieszyła się szczególnym powodzeniem publiczności w momencie jej powstania. - "Do licha, gdzie ci ludzie mają uszy i serca, skoro tego nie słyszą, podczas gdy mnie chwilami aż ciarki chodzą po plecach" - cytuje Erhardt list Mahlera do Almy. W sobotni wieczór w warszawskiej filharmonii zapewne wielu ze słuchaczy ciarki również chodziły po plecach.

Zadowoleni byli sami muzycy, którzy po koncercie licznie poszli podziękować występującemu gościnnie maestro Antoniemu Witowi. Wybitny artysta od 2002 do 2013 roku pełnił funkcję dyrektora naczelnego i artystycznego Filharmonii Narodowej w Warszawie. Będzie znów gościć w Filharmonii w maju przyszłego roku, kiedy poprowadzi nadzwyczajny koncert z okazji 100. rocznicy urodzin Papieża Jana Pawła II.

Piękna muzyka do końca roku

Jeszcze w tym roku w Filharmonii zaplanowano kilka świetnie zapowiadających się koncertów. W środę 18 grudnia Koncert kolędowy w wykonaniu Chóru Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Bartosza Michałowskiego oraz z towarzyszeniem Jakuba Pankowiaka - organy i Krzysztof Bąkowskiego - skrzypce.

W przedświąteczny weekend, 20 i 21 grudnia, Filharmonia Narodowa wprowadzi melomanów w nastrój Bożego Narodzenia prezentując lekką i błyskotliwą Symfonię C-dur Georgesa Bizeta, pełną skupienia Litanię do Marii Panny Karola Szymanowskiego oraz wybór najpiękniejszych polskich kolęd w opracowaniu Witolda Lutosławskiego.

Gościem i wyjątkową artystką koncertów będzie Agata Zubel, znakomita śpiewaczka i kompozytorka, znana z niestandardowej skali głosu, którą New York Times zaliczył do grona najlepszych współczesnych wokalistek w Europie.

Orkiestrę Filharmonii Narodowej poprowadzi Ludovic Morlot, wieloletni dyrektor Seattle Symphony, z którą zdobył aż pięć nagród Grammy.

W programie:

  • Georges Bizet - Symfonia C-dur
  • Karol Szymanowski - Litania do Marii Panny op. 59
  • Witold Lutosławski - 20 kolęd polskich na sopran, chór żeński i orkiestrę (wybór)

Na zakończenie roku, 31 grudnia, odbędzie się nadzwyczajny koncert sylwestrowy w 200. rocznica urodzin Jacquesa Offenbacha. W programie arie i sceny z operetek: Piękna Helena, Wyspa Tulipatan, Wielka księżna de Gerolstein, Córka tambur-majora, Madame l’archiduc, Podróż na Księżyc, Bandyci, Orfeusz w piekle oraz utwory na wiolonczelę i orkiestrę.

Wystąpią artyści Orkiestry Filharmonii Narodowej, Chór Filharmonii Narodowej, Joseph R. Olefirowicz - dyrygent, Bartosz Michałowski - dyrektor chóru, Katharina Melnikova - sopran, Anna Bernacka - mezzosopran, Quentin Desgeorges - tenor, Zuzanna Sosnowska - wiolonczela.

Jak głosno ujadają nowe "Psy"?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie