Annusewicz: Platforma skorzystała na świętach. Pozytywna...

    Annusewicz: Platforma skorzystała na świętach. Pozytywna atmosfera sprzyja rządzącym

    Jakub Szczepański

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Optymizm związany ze świętami i sylwestrem mógł poskutkować wzrostem poparcia dla partii rządzącej - mówi dr Olgierd Annusewicz, zastępca szefa Ośrodka Analiz Politologicznych UW, w rozmowie z Jakubem Szczepańskim.
    Dr Olgierd Annusewicz

    Dr Olgierd Annusewicz ©Wojciech Gadomski/Polskapresse

    Ten rok zapowiada się fantastycznie dla Platformy. Przynajmniej według sondażu TNS Polska z 2 i 3 stycznia dla "Forum" TVP.
    Nie należy patrzeć na ten sondaż ze zwiększoną ekscytacją, jak zwykle kiedy badania pokazują drastyczną zmianę poparcia dla partii politycznych.

    Dlaczego?
    Bo w polskiej polityce ostatnio nie wydarzyło się nic, co mogłoby uzasadniać taką zmianę - plus 6 proc. dla PO i minus 4 proc. dla PiS. Dlatego z komentarzami należy poczekać, aż uda nam się zaobserwować określony trend. Zwłaszcza że od listopada sondaże poparcia dla partii politycznych wariują.

    Skąd to sondażowe szaleństwo?
    Najpierw przewaga PiS nad Platformą Obywatelską, później afera związana z publikacją na łamach "Rzeczpospolitej", w konsekwencji szereg emocjonalnych wypowiedzi PiS i zatrzymanie procesu zmiany wizerunku na gospodarny, co spowodowało dość drastyczną zmianę. Następnie PiS odrabia straty - mimo iż nie dzieje się nic spektakularnego. Teraz PO w podobnie bezbarwnych okolicznościach odbija się, a partia Jarosława Kaczyńskiego traci.

    W takim razie jak można interpretować takie badania opinii publicznej?
    Ja ich w żaden sposób nie interpretuję, bo czekam, aż pojawi się jakaś w miarę trwała tendencja.

    O ile w styczniu Platformie się udaje, o tyle politycy Jarosława Kaczyńskiego nie mają powodów do zadowolenia.
    Co najmniej od 2009 r. widać, że wtedy kiedy Prawo i Sprawiedliwość łagodzi język, porusza wątki gospodarcze, to nawet jeśli ma przeciwko sobie część mediów i część klasy politycznej, zyskuje w sondażach. Jeśli zaczyna wchodzić w emocjonalne story, to zarówno przed katastrofą smoleńską, jak i po niej traci. To prosty mechanizm, który powtarza się w wynikach wielu badań. Łatwo zaobserwować korelację pomiędzy zmieniającą się strategią komunikacyjną PiS a odpowiedziami respondentów.

    Czyli PiS strzela sobie w stopę takim zachowaniem? No i dzięki temu korzysta partia rządząca.
    Prawdę mówiąc, wydaje mi się, że akurat teraz Platforma skorzystała na tym, że były święta i dość spokojny okres. Nic wielkiego w polityce, jak i na świecie dookoła nas się nie wydarzyło. Zazwyczaj pozytywna atmosfera i nastawienie opinii publicznej sprzyjają rządzącym. Gdyby u sterów władzy był teraz PiS, to w podobnych okolicznościach również odnotowałby wzrost poparcia. Optymistycznie nastawione społeczeństwo zwykle wspiera rządzących. Oczywiście to pewne uogólnienie odnoszące się przede wszystkim do tej części elektoratu, która często zmienia swoje preferencje partyjne.
    « 2

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo