Angielski gniew na ulicach: strajkują szkoły, szpitale, sądy, muzea...

J. Sherman, G. Hurt, A. Asthana
Miliony Brytyjczyków protestowały przeciw drakońskim cięciom budżetowym. Ich zarobki spadną do poziomu z 2002 roku.

Kiedy na emeryturę będzie mógł pójść Anglik, który urodził się w tym roku? Gdy będzie miał 73 lata. Brytyjczycy są w szoku. Kryzys, reforma emerytur i radykalny program oszczędnościowy konserwatywnego premiera Davida Camerona spowodowały, że w Wielkiej Brytanii wybuchły największe protesty społeczne od dwóch dekad.

W środę na ulice miast wyszło półtora miliona pracowników sektora publicznego. W środę strajkowali nauczyciele 21 tys. szkół. W szpitalach odwołano tysiące zabiegów i operacji. Do przerw w pracy personelu doszło w bibliotekach, muzeach, domach opieki społecznej, portach, sądach i biurach pośrednictwa pracy. To największa akcja strajkowa od całego pokolenia.

Czytaj także: Protesty i gniew ludu już wkrótce silnie potrząsną całą Europą

A to dopiero początek. Przywódcy brytyjskich związków zawodowych spotkają się w ciągu najbliższych dwu tygodni, aby rozważyć podjecie dalszych akcji w proteście przeciw rządowym planom reformy emerytur zakładowych.

Rząd chce, by podstawą naliczania emerytury była średnia zarobków z całego okresu zatrudnienia, zamiast poziomu zarobków z okresu poprzedzającego przejście na emeryturę. Chce też podniesienia składki emerytalnej do 3,2 proc., opóźnienia wieku przechodzenia na emeryturę do 67. roku życia oraz ograniczenia podwyżek płac sektora publicznego o 1 proc. do 2015 r. Zmiany miałyby wejść w życie od kwietnia 2012 r.

To wszystko spowodowało, że w Wielkiej Brytanii doszło do największych od 1979 r. protestów społecznych.

Czytaj także: Marzenia o wielkim brytyjskim imperium: Londyn wraca do dni chwały?

Na terenie kraju zorganizowano już w środę ponad tysiąc wieców. W największym z nich, w Londynie wzięły udział dziesiątki tysięcy osób. Do nauczycieli, pielęgniarek, pracowników biur imigracyjnych i służby cywilnej dołączyli bibliotekarze oraz na przykład osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przechodzących przez jezdnie dzieci szkolnych.

W szpitalach i klinikach odwołano nawet 6 tys. niemających pilnego charakteru zabiegów. Odłożono dziesiątki tysięcy spotkań pacjentów leczących się ambulatoryjnie. Niektóre z nich dotyczyły na przykład sesji chemioterapii. W pewnych regionach kraju pracę przerwało niemal 40 proc. personelu karetek ratunkowych. W środę po południu w samym Londynie na pomoc w kolejce czekało ponad 50 osób niewymagających nagłego przewiezienia do szpitala. Tego samego dnia londyńskie ambulanse musiały zwracać się o pilną pomoc do policji, aby ta wspomogła je w nagłych przypadkach. Ponadto zarząd medycznej służby ratunkowej zwrócił się do opinii publicznej, aby z telefonów na pogotowie korzystała tylko w najbardziej poważnych przypadkach zagrożenia życia.
Mniej, niż się spodziewano, trudności wystąpiło na lotniskach i w portach. Ale tylko dzięki temu, że już przedtem poproszono tam o pomoc setki cywilnych wolontariuszy. Na szczęście nie spełniły się ostrzeżenia przed masowymi opóźnieniami, chociaż linie lotnicze już obliczają swoje straty na miliony funtów.

Czytaj także: Wielka Brytania zamyka ambasadę w Teheranie i wydala irańskich dyplomatów. Stosunków jednak nie zrywa

Niemal cztery piąte szkół było częściowo lub całkowicie zamkniętych. Miliony rodziców musiały więc szybko znaleźć doraźną opiekę dla swoich dzieci, pracować w domu lub po prostu wziąć dzień wolny. Silne poparcie dla strajków odnotowano w Szkocji. Na 2,7 tys. tamtejszych szkół czynnych było tylko 30. Dzieci szkolne czekają dalsze przerwy w nauczaniu, bo w czwartek związek zawodowy nauczycieli NASUWT miał rozpocząć strajk włoski. Chodzi o protest przeciw nadmiernemu obciążeniu i warunkom pracy, zamrożeniu płac, redukcjom i planom reformy emerytur.

Więcej przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie