Andrzej Halicki: Pęknięcie Platformy nie jest możliwe. Jesteśmy dobrą drużyną

Agaton Koziński
Halicki: Życie szybko zweryfikuje obietnice, które złożył PiS. Jako Platforma musimy dotrzeć do najmłodszych wyborców
Halicki: Życie szybko zweryfikuje obietnice, które złożył PiS. Jako Platforma musimy dotrzeć do najmłodszych wyborców Andrzej Zgiet
Będziemy twardą opozycją, choć poprzemy projekty rządu, które będą dobre dla Polski- mówi Andrzej Halicki, minister administracji i cyfryzacji, Platforma Obywatelska

Porażka Platformy to efekt słabej kampanii wyborczej, czy raczej konsekwencja zużycia ośmioma latami rządów?
Rzeczywiście, część wyborców, którzy głosowali na nas w poprzednich wyborach, teraz wybrała inaczej. Albo przenieśli swoje poparcie na nowe, niedawno utworzone partie, albo w ogóle nie poszli głosować. Ciężko jest odbudować zaufanie, kiedy się traci wyborców.

Dlatego spadliście z 39 proc. cztery lata temu do niecałych 24 proc. Co zrobicie z tym spadkiem?
Na pewno będziemy o tym rozmawiać. Na razie poczekajmy, aż sytuacja polityczna się ustabilizuje. Wygląda na to, że będziemy mieli w Polsce rząd pełnej odpowiedzialności, który będzie sprawować Prawo i Sprawiedliwość. Ta pełna odpowiedzialność będzie wymagać od Platformy Obywatelskiej bardzo konsekwentnej, dobrze realizowanej strategii bycia twardą i wymagającą opozycją.

Twardą, czyli jaką? Przyjmiecie taki model opozycji, jaki przez dwie kadencje proponował PiS?
Właśnie zakończyliśmy maraton wyborczy, który się rozpoczął w maju 2014 r. Jeśli nic się nie wydarzy, mamy przed sobą dłuższy okres pracy koalicji Zjednoczonej Prawicy, która będzie teraz tworzyć rząd. To oni teraz będą ponosić odpowiedzialność za dalsze zmiany w kraju. Platforma stanie się dużym, silnym klubem opozycyjnym. Musimy bardzo energicznie pracować. W ciągu ostatniego roku wykonaliśmy ogrom pracy, teraz musimy ją kontynuować, przełożyć ją na kontakt z Polakami, samorządowcami. Ale jednocześnie musimy stać na straży tego, co jest fundamentem dobrego wizerunku Polski, a więc standardów demokratycznych, obywatelskich, odpowiedzialności budżetowej, proeuropejskiego kursu, gdyż nad nim zawisł teraz znak zapytania. To są wezwania, które teraz stoją przed opozycją, ale przede wszystkim przed największą partią opozycyjną, czyli przed Platformą.

Jarosław Kaczyński, przemawiając tuż po ogłoszeniu exit poll, zaproponował stworzenie biało-czerwonej koalicji, zapowiadając gotowość wyciągnięcia ręki do innych partii w Sejmie. Jaki kształt taka koalicja mogłaby przyjąć?
Nie sądzę, by w ten sposób prezes Kaczyński wyciągał rękę do Platformy.

Do całej na pewno nie. Ale jakby Wasza partia zaczęła pękać, to dla jednej z jej części na pewno byłaby to pomoc.
Pęknięcie Platformy nie jest możliwe. Jesteśmy dobrą drużynę, choć na pewno potrzebna jest dyskusja o naszej przyszłości.

Jesteście drużyną, w której istnieją wyraźne frakcje.
Te frakcje to tylko wymysł dziennikarzy.
Tylko? To czemu rok temu Ewa Kopacz w dniu prezentacji rządu pozowała do zdjęć, trzymając za ręce Grzegorza Schetynę i Cezarego Grabarczyka?
Ważne, że jesteśmy wszyscy razem, w ten sposób kończyliśmy tę kampanię, mocno akcentując zbiorowy wysiłek oraz wspólną pracę. Polityka jest związana z grą zespołową, pracą wielu osób. Nie da się wygrywać w pojedynkę, to oczywiste.

Jak wygląda teraz kalendarz Platformy Obywatelskiej? Kiedy odbędą się wybory nowych władz partii?
Nie mamy ustalonego kalendarza, konkretne decyzje ciągle jeszcze przed nami.

Ale w tym roku będziecie wybierać nowego przewodniczącego, czy odwleczecie ten moment?
Nie wiem, to zresztą nie jest teraz najważniejsza kwestia. Najpierw musimy sformować klub parlamentarny, w międzyczasie będziemy poznawać skład nowego rządu. To będzie warunkować także nasze działania, gdyż to, jak będzie wyglądał nowy gabinet, pomoże nam wytypować osoby, które staną się liderami w poszczególnych tematach. Tym wszystkim będziemy się zajmować w ciągu najbliższych 2-3 tygodni. Jednocześnie będzie dochodziło do zmian w samej Platformie. Trudno sobie wyobrazić dalsze funkcjonowanie bez sekretarza generalnego partii. Choć to wszystko jest wtórne wobec tego, o czym wspominałem na początku. Musimy być bardzo skuteczną, odpowiedzialną opozycją. Tego oczekują od nas wyborcy, głosując na nas, złożyli na nas takie zobowiązanie.

Platforma przegrała te wybory głównie dlatego, że utraciła wielu ze swoich tradycyjnych wyborców, głównie w średnich i dużych miastach.
Rzeczywiście, wielu naszych wyborców wybrało inne partie, także te, które powstały niedawno. Musimy mocno postawić pytanie o to, dlaczego tak się stało. Ale nie ulega wątpliwości, że Platforma - niezależnie od preferencji wyborców środka - musi sama, będąc partią centrową, stać się skuteczna, wyrazista i wiarygodna. To nasze zadanie i wyzwanie.

Tym odzyskacie swoich wyborców?
Przede wszystkim musimy zadać pytanie, jak zareagować na tych wyborców, którzy dopiero pierwszy, drugi czy trzeci raz brali udział w wyborach. Chodzi mi o osoby, które osiem lat temu miały lat naście. Bardzo ciekawy jestem, czy oczekiwania wyborcze tego pokolenia, które ma bardzo europejskie aspiracje, Prawo i Sprawiedliwość zdoła spełnić. Życie szybko zweryfikuje obietnice, które PiS przedstawił w wyborach. Żartem można powiedzieć, że to nowe pokolenie zadecydowało teraz o losach Polski - tradycyjnie przyjęło się uważać, że to starsi biorą odpowiedzialność za młodych, ale w tym przypadku stało się odwrotnie. Niedługo zobaczymy, czy ci młodzi wyborcy będą z tego swojego werdyktu zadowoleni.

Co to znaczy, że będziecie twardą opozycją?
Na pewno nie będziemy blokować propozycji, które są dobre dla Polski.

Słyszeliśmy obietnice PiS. Którą z nich byście byli gotowi poprzeć?
Fundamentem powagi propozycji PiS musi być realizm budżetowy. Nie można popsuć wiarygodności gospodarczej Polski. To będzie nasz punkt wyjścia. Będzie nas interesował przede wszystkim sposób finansowania kolejnych propozycji. Liczę trochę na to, że po drugiej stronie też będzie rozsądek, bez licytowania się na populizm.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
AMBER GOLD

KONIEC BŁĘKITNYCH PORANKÓW w REPUBLICE OKRĄGŁEGO STOŁU -PAMIĘTACIE ?Mam nadzieję że takowe asy jak ten pan już nigdy nie będą mieli okazji mielić naszych głosów w niszczarce !Część sitwy z III RP została wyautowana i dzięki wam za to rodacy!!! ale zrobienie z naszego państwa gdzie prawo znaczy prawo a honor i ojczyzna znaczy więcej niż własne dobro to długi i bolesny proces dla wielu ludzi dla których kasa , przywileje to podstawa działania i myślenia . Na całe szczęście ludzie u nas mają jedna wspaniałą cechę buntowania się przeciwko wszystkiemu co kłóci się z rzeczywistością !!! -Kukiz i jego wyborcy są tego dobitnym przykładem -choć nie jedynym .

G
Gość

Łajdak z PO posunie się do każdej formy łajdactwa i tak będzie tym razem.
Dlaczego nie ma jeszcze dokładnych wyników wyborów gdy Gracy potrafili policzyć głosy w kilka godzin?
Odpowiedz jest prosta. Trwa fałszowanie, by PiS nie mógł rządzić samodzielnie i wcale mnie nie zdziwi, gdy Lewizna z Korwinem w cudowny sposób przekroczą próg wyborczy.

v
valenty

A przecież Tusk sam sobie tej fuchy nie obłatwił, bo pracował na nią odłam leming i pretorianie PO. W 2019 roku PO znaczyć będzie akurat tyleż, co dzisiaj lewica PZPR z SLD. I tyle w temacie PO, bo i tak za wiele. A nowym CEO w PO to nie będzie Halicki, i co mówią na rynku we Wrocławiu!

p
pelagia

jeszcze o mnie usłyszysz

s
spokojny

Jaka drużyna. Podstawowi gracze nie są już w jej składzie.
Tusk i Bieńkowska w Brukseli, Gowin w PiS-ie, Sikorski i Komorowski zakończyli kariery.
Kopacz przegrała. To kto został?

A
Antoni

4 lata temu przed wyborami PO zapewniała, że nie widzi potrzeby wydłużenia wieku emerytalnego. Wygrała wybory i zaraz potem ten wiek wydłużyła. Rostowskiego długi nos jest odpowiedzią, dlaczego wyborcy mieli dość tej partii.

Dodaj ogłoszenie