Andrzej de Lazari: Cieszmy się z obecnego stanu normalności

RedakcjaZaktualizowano 
Profesor Rotfeld zwrócił uwagę na fakt, że w stosunkach polsko-rosyjskich wtedy jest sensownie, kiedy jest normalnie. Profesor Torkunow stwierdził z kolei, że przełom zwykle związany jest z łamaniem, a w tej sytuacji nic łamać nie potrzeba. Trzeba natomiast budować. Zostawmy więc słowo "przełom" i cieszmy się z zaistniałej normalności. Z prof. Andrzejem de Lazarim, historykiem idei z Uniwersytetu Łódzkiego, rozmawia Anita Czupryn.

Prezydent Bronisław Komo-rowski w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Izwiestia" powiedział, że zarówno w interesach naszego kraju, jak i Rosji leży to, aby stosunki między naszymi krajami były po prostu normalne, czyli takie, jakie powinny być między sąsiadami. Czy można tu mówić o istotnym sygnale dotyczącym zmiany w relacjach polsko-rosyjskich?
Ależ te zmiany w naszych relacjach trwają już od dłuższego czasu. Nie jest przecież tak, że zaczęły się one w tej chwili, kiedy przyjeżdża do nas prezydent Rosji. Zwykle kiedy przywódca danego państwa przyjeżdża z wizytą do innego kraju, to przyjeżdża już na przygotowany grunt, kiedy wszystko jest umówione - po to, by pewne sprawy podpisać, przypieczętować. I tak należy widzieć również wizytę rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w Polsce. A stosunki polsko-rosyjskie robią się normalne i bardzo dobrze, że tak się dzieje.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego Polska mogłaby stać się pośrednikiem między Unią a Rosją.
Zachód na pewno akceptuje fakt, że polska rusofobia zdecydowanie się zmniejszyła i może przejdzie już do historii. Chcę jednak zauważyć, że Zachód również ma w tej chwili całkiem poprawne stosunki z Rosją i nawet jeśli Angela Merkel jest ostrożna w odpowiedzi Władimirowi Putinowi na jego inicjatywę, aby Unię Europejską i Rosję objąć strefą wolnego handlu, to myślę jednak, że wszystko idzie w dobrą stronę. Jeśli i my będziemy mieli dobre stosunki z Rosją, to nie ma wątpliwości, że nasz autorytet w Europie wówczas wzrośnie. Zwłaszcza że wcześniej byliśmy traktowani trochę jako ci, co mają bez przerwy muchy w nosie, wszystkiemu się sprzeciwiają i są bez przerwy niezadowoleni.

Jesteśmy gotowi do przyjęcia na siebie roli pośrednika?
Myślę, że do przyjęcia przez nas takiej roli to jest jeszcze droga bardzo daleka. Szczerze mówiąc, nie bardzo wierzę w rolę pośrednika między Unią a Rosją, a to dlatego, że nie widzę, abyśmy byli do tego przygotowani. Może z czasem tak się stanie, ale nie sposób nie zauważyć, że obecnie Rosja ma już w Europie swoich ambasadorów. Takim ambasadorem Rosji w Europie jest premier Włoch Silvio Berlusconi. Rosja ma też dobre stosunki z Francją. Zatem nie przesadzałbym, jeśli chodzi o naszą rolę.

Ale może to dobry kierunek, aby nasz kraj uczynić kluczowym w takim widzeniu partnerstwa między nami, Rosją a Europą?

Myślę jednak, że dziś za wcześnie o tym mówić, ponieważ wciąż jeszcze daleko nam do tego, aby stać się kluczowym partnerem dla Rosji.
Dlaczego? Jeśli Rosja ma świadomość, że wytwarza jedynie 3 proc. światowego PKB, podczas gdy Polska 1 proc., to nie można mówić, że jest między nami przepaść.

Najważniejsze, że zaczynamy rozmawiać ze sobą normalnie, jak sąsiad z sąsiadem, i to, że tak się dzieje, a przy tym nie powołujemy się bez przerwy na historię, tylko patrzymy w przyszłość i myślimy o przyszłości, to jest dziś bardzo pozytywny element.

Możemy być teraz świadkami przełomu w polsko-rosyjskich relacjach?

Wracam właśnie z promocji publikacji Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych "Białe plamy - czarne plamy", gdzie wystąpili współprzewodniczący Grupy, z polskiej strony profesor Adam Rotfeld, z rosyjskiej profesor Anatolij Torkunow. Profesor Rotfeld zwrócił uwagę na fakt, że w stosunkach polsko-rosyjskich wtedy jest sensownie, kiedy jest normalnie. Profesor Torkunow stwierdził z kolei, że przełom zwykle związany jest z łamaniem, a w tej sytuacji nic łamać nie potrzeba. Trzeba natomiast budować. Zostawmy więc słowo "przełom" i cieszmy się z zaistniałej normalności.

Jakie ta postawa normalności Polski wobec Rosji może przynieść nam korzyści?
Miejmy nadzieję, że będą to korzyści przede wszystkim gospodarcze, bo to jest w przyszłości najważniejsze, zwłaszcza w sytuacji panującego w świecie kryzysu finansowego. Zauważam, że sprawy polityczne regulowane są sensownie, jeśli chodzi o sporne obszary naszej historii, to one również są wyjaśniane, dokumenty historyczne są nam dostarczane, jest też zapowiedź o dostarczeniu kolejnych, więc historyczne zaszłości przestaną nas dzielić. Dziś sensowne jest zacząć myśleć o przyszłości.

Zauważa Pan, że sama Rosja i jej stosunek do Polski również ulegają jakiejś przemianie?
Ja się cieszę przede wszystkim tym, że od wizyty Władimira Putina na Westerplatte i potem spotkania z premierem Donaldem Tuskiem w Katyniu Rosja zaczyna się destalinizować. I my również w tej destalinizacji Rosji będziemy pomagali, ale też powinniśmy pomagać. I to byłby nasz bardzo ważny wkład w przyszłość.

Czego my powinniśmy oczekiwać od Rosji, a czego Rosja powinna oczekiwać od nas?
Tego, aby nasze relacje w przyszłości bardziej opierały się na prawie stanowionym, a nie na emocjach. Rosja ma z tym problem, jej stosunek do prawa stanowionego był kiepski.

CZYTAJ TEŻ:
*Uroczyste powitanie Miedwiediewa na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego
*'Witamy czerwonego niedźwiedzia'. Protesty w związku z wizytą Miedwiediewa w Polsce
*Spotkanie ministrów sprawiedliwości Polski i Rosji odbędzie się po południu
*'Le Figaro': Miedwiediew będzie chciał zamknąć rozdział nieufności
*'Wremia Nowostiej': Do tego szczytu przywiązuje się dużą wagę
*Komorowski: Z zadowoleniem przyjmujemy to, co dzieje się w Rosji
*Prokurator Generalny Rosji przybył do Polski
*93 proc. Polaków wierzy, że wizyta Miedwiediewa pozytywnie wpłynie na relacje polsko-rosyjskie

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Andrzej de Lazari: Cieszmy się z obecnego stanu normalności - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3